– Jesteśmy państwem, które szczyci się przestrzeganiem praw człowieka. Jednocześnie zawieszamy migrantom prawo do ubiegania się o azyl. To, co zrobił rząd Donalda Tuska na granicy, jest skandalem, za który będą się wstydzić nasze dzieci i wnuki – mówiła w Porannych Rozmowa Zero Aleksandra Owca, współprzewodnicząca Partii Razem i kandydatka tej partii na prezydenta Krakowa.

- – Przywróciłabym prawo do ubiegania o azyl, by nikt nie umierał w lesie – mówiła Aleksandra Owca, krakowska radna, w Porannych Rozmowach Zero, gdy została zapytana o pomysł na rozwiązanie kryzysu na polsko-białoruskiej granicy.
- Jednocześnie podkreśliła, że granica między Polską i Białorusią powinna zostać zachowana. –W jaki sposób będzie wyznaczona to inna kwestia. Bariera ma wiele minusów – stwierdziła Owca.
- Kandydatka na prezydenta Krakowa zaapelowała też, by to państwo podejmowało decyzje w sprawie migrantów, którzy chcą przyjechać do Polski. – Pozwoliliśmy, by robiły to prywatne biznesy – ostrzegła Owca.
Prowadząca Poranną Rozmowę Zero Agnieszka Burzyńska zaczęła ją od pytania dotyczącego polityki migracyjnej. Było to nawiązanie do sytuacji w Ceucie, która od zeszłego tygodnia musi radzić sobie z kryzysem wywołanym przez szturm migrantów.
– Zanim przeniesiemy się do Krakowa: co to jest odpowiedzialna polityka migracyjna? Czy widzi pani to, co dzieje się na Ceucie? – pytała Agnieszka Burzyńska.
– Po pierwsze musimy pamiętać o prawach człowieka, w tym do ubiegania się o azyl. Jeśli ludzie uciekają, bojąc się o życie, muszą obowiązywać procedury azylowe. Z drugiej strony odpowiedzialne państwo musi prowadzić politykę, zwłaszcza jeżeli chodzi o migrację ekonomiczną, która będzie dostosowana do jego potrzeb i możliwości – zastrzegła współprzewodnicząca Polski Razem. Potem dodała: w Polsce mało mówi się o tym, że pozwoliliśmy podejmować decyzję o migracji prywatnym biznesom.
– To chyba dobrze – odparła Agnieszka Burzyńska, ale krakowska radna nie zgodziła się z nią. – Dlaczego dobrze? Są firmy, często nieuczciwe, które ściągają do Polski migrantów np. z Kolumbii. Ludzie pracują w złych warunkach, nie mogą wrócić do kraju, bo nie mogą odzyskać paszportu, mają problem z zebraniem środków na bilet – wyliczyła.
– Nikt ich zmusza, by tu przyjeżdżali – zauważyła dziennikarka Kanału Zero, a Aleksandra Owca odpowiedziała: – Państwo, zamiast kontrolować, pozwala prywatnemu biznesowi na zajmowanie się tą sprawą. Biznes nie patrzy na możliwości czy potrzeby państwa, ale własny zysk osiągany kosztem pracowników. Polityka migracyjna powinna być kształtowana przez polski rząd, oczywiście we współpracy z UE.
– Co mówiłaby pani, gdyby migranci szturmowali Kraków, a nie Ceutę? – dopytywała Agnieszka Burzyńska. – Z tego, co wiem, kryzys się pojawił, ale ludzie w większości wracają z własnej woli tam, skąd przyszli. Tragiczna śmierć tych osób podczas szturmu to odpowiedzialność osób, grup wpływów, które przekonały migrantów, by tam przyjeżdżać – powiedziała przewodnicząca Partii Razem, a prowadząca rozmowę dodała: – Także rządu lewicowego, który poluzował ograniczenia dla migrantów.
„To skandal, za który będą się wstydzić nasze dzieci i wnuki”
Kandydatka na prezydenta Krakowa stwierdziła też, że według niej decyzje polskiego rządu w kontekście polityki migracyjnej będą dla przyszłych pokoleń „powodem do wstydu”.
– Jesteśmy państwem, które szczyci się przestrzeganiem praw człowieka, tym, że nie jesteśmy krajem totalitarnym. Jednocześnie zawieszamy prawo do ubiegania się o azyl. To zrobił rząd Donalda Tuska. To nie jest tak, że władze nie przyznają prawa o azyl, ale odmówili ludziom, którzy przechodzą przez las, mróz, śmierć. Nie jest przyznawane prawo do ubiegania się o azyl. To skandal, za który będą się wstydzić nasze dzieci i wnuki – stwierdziła Owca.
– Mówi Pani o ludziach, którym przewozy na polską granicę organizuje Łukaszenka i Putin – zauważyła Agnieszka Burzyńska.
– Czy to organizuje reżim Łukaszenki? Tak. Uściślę, o czym mówię. Pod Bielskiem-Białą są ściągani Kolumbijczycy. To legalna migracja, która prowadzi do tego, że ludzie wjechali do Polski. Nie jest to etyczne, sensowne dla gospodarki ani korzystne dla ekonomii – odpowiedziała Aleksandra Owca. Dodała też, że chciałaby przywrócenia migrantom prawa do ubiegania się o azyl, by „nikt nie umierał w lesie”.