
Na początku 2024 r. w woj. lubelskim można było uruchomić ok. 30 syren alarmowych, dziś jest ich prawie 350. Do końca roku będzie tysiąc – zapowiedział w Lublinie szef MSWiA Marcin Kierwiński, wskazując na zmianę strategii działania Rosji i coraz częstsze zagrożenia przy polskiej granicy.
- W ciągu niespełna trzech lat liczba syren, które można uruchomić w woj. lubelskim, wzrosła z ok. 30 do prawie 350, a do końca roku ma ich być tysiąc.
- Kierwiński: Rosja zmieniła strategię i atakuje przejścia graniczne, a w okolicy polskiej granicy coraz częściej latają drony odrzutowe i rakiety.
- W regionie jest prawie 3,5 tys. miejsc schronienia, a w sobotę w woj. lubelskim i podkarpackim trwa trening reagowania na sygnały alarmowe.
Po co Putinowi wybory do Dumy Państwowej?
Do końca roku w województwie lubelskim będzie tysiąc automatycznych syren alarmowych – zapowiedział w sobotę w Lublinie szef MSWiA Marcin Kierwiński. Obecnie w regionie jest ich ok. 350.
Podczas briefingu minister oświadczył, że Federacja Rosyjska zmieniła swoją strategię działania i od wielu dni atakuje przejścia graniczne na granicy polsko-ukraińskiej.
– Coraz częściej w okolicy polskiej granicy latają drony odrzutowe, rakiety i w związku z tym my też coraz częściej sięgamy po narzędzia, które mają przeciwdziałać zagrożeniom z tym związanym – powiedział Kierwiński.
Od 30 do 350 syren w niespełna trzy lata
Szef MSWiA zwrócił uwagę, że na początku 2024 r. w woj. lubelskim było ok. 30 syren, które mogły zostać włączone. Dziś jest ich prawie 350.
Zapowiedział, że do końca roku na Lubelszczyźnie liczba ta wzrośnie do tysiąca.
– Jesteśmy na właściwej drodze. A czasu mamy bardzo, bardzo niewiele – stwierdził.
Minister poinformował też, że w województwie jest prawie 3,5 tys. miejsc schronienia. W sytuacjach kryzysowych mogą być i powinny być one wykorzystywane przez ludność cywilną.
W sobotę w woj. lubelskim i podkarpackim odbywa się specjalny Trening Reagowania na ostrzeżenia i sygnały alarmowe. Organizuje go MSWiA wspólnie z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami.
Rakiety spadły na szkołę w Minab. Kaskada błędów, której można było uniknąć
Może Cię także zainteresować: