To pierwszy taki przypadek od wybuchu wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem. Pociski nieznanego pochodzenia uderzyły w amerykański tankowiec stojący w porcie w Bahrajnie. W rejonie cieśniny Ormuz utknęło ok. 150 statków – rośnie niepokój na światowych rynkach ropy.

- Tankowiec pod amerykańską banderą został trafiony dwoma pociskami.
- W niedzielę jedna osoba zginęła w ataku na inny tankowiec płynący na wodach Zatoki Osmańskiej.
- Ok. 150 statków zostało uwięzionych w rejonie cieśniny Ormuz. Rośnie niepokój na światowych rynkach ropy naftowej.
Tankowiec Stena Imperative pływający pod banderą amerykańską został w poniedziałek rano trafiony dwoma pociskami w porcie w Bahrajnie – informuje agencja Reuters. Pożar na pokładzie został ugaszony, a wszyscy członkowie załogi są bezpieczni. Ewakuowali się z jednostki.
Stena Imperative to jeden z dziesięciu tankowców objętych Programem Bezpieczeństwa Tankowców (TSP) Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, którego zadaniem jest zapewnienie dostępu wojsku do dostaw paliwa w strefach globalnych konfliktów i sytuacjach kryzysowych – zauważa OSINTdefender w serwisie X.
Tankowiec uderzony przez drona
W niedzielę doszło do ataku na tankowiec pływający pod banderą Republiki Wysp Marshalla w Zatoce Osmańskiej. Statek MKD VYOM został uderzony przez drona w odległości ok. 80 km od wybrzeży gubernatorstwa Maskat. To stołeczny region w północnym Omanie.
Tankowiec przewoził około 60 tys. ton ładunku. "Atak doprowadził do pożaru i eksplozji w głównej maszynowni, w wyniku czego zginął jeden członek załogi będący obywatelem Indii" – poinformowało w serwisie X Centrum Bezpieczeństwa Morskiego w Omanie .
21-osobowa załoga tankowca – 16 obywateli Indii, czterech obywateli Bangladeszu i jeden obywatel Ukrainy – została ewakuowana przez pływający pod banderą Panamy statek handlowy MV SAND.
Ubezpieczyciele wycofują polisy dla tankowców
Jak informuje agencja Reuters, konflikt Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem zakłóca globalną żeglugę: ok. 150 statków zostało uwięzionych w rejonie cieśniny Ormuz. A tamtędy transportowanych jest ok. 20 proc. światowej ropy naftowej.
Ubezpieczyciele wycofują polisy gwarantujące ochronę statkom w przypadku zniszczenia w wyniku działań wojennych. Zgodnie z komunikatami, ubezpieczenie od ryzyka wojennego nie będzie obejmowało wód irańskich, a także Zatoki Perskiej i wód przyległych.
Stawki za transport ropy naftowej mają jeszcze bardziej wzrosnąć
Jak informowaliśmy w Zero.pl, narasta niepokój na rynku ropy naftowej. W poniedziałek nad ranem czasu polskiego zwyżki kontraktów terminowych na ten surowiec sięgały 8 proc., potem ich skala nieco się zmniejszyła do ok. 4 proc. Kontrakty na ropę West Texas Intermediate są wyceniane na 69,68 dol. za baryłkę, a na ropę Brent (międzynarodowy benchmark) – 76,13 dol. za baryłkę.
Rynki obawiają się zmniejszonej dostępności surowca. Mimo iż teoretycznie mamy do czynienia z globalną nadpodażą, to przez potencjalne "uwięzienie" wydobytej ropy w krajach Bliskiego Wschodu ogarniętych konfliktem (na skutek blokady Cieśniny Ormuz) światowa gospodarka może odczuwać niedobory.
Sytuację próbowali ratować w niedzielę 1 marca członkowie kartelu producentów ropy naftowej OPEC+, którzy uzgodnili zwiększenie wydobycia o 206 tys. baryłek dziennie w kwietniu (początkowo mówiło się o ok. 137 tys. baryłek), jednak należy pamiętać, że lwia część tej produkcji musi opuścić Bliski Wschód na pokładzie tankowców.