
Andrzej Poczobut wrócił we wtorek do Polski po tygodniowym pobycie na Białorusi. Dziennikarz i działacz polonijny, który w kwietniu został zwolniony z białoruskiego więzienia, powiedział po przekroczeniu granicy, że chce jeszcze wrócić do rodzinnego Grodna. – Zostali tam ludzie, którzy we mnie wierzą – mówił.
- Andrzej Poczobut przekroczył we wtorek około południa granicę z Polską i jest już po polskiej stronie.
- Dziennikarz spędził na Białorusi tydzień, podróżując głównie po Grodzieńszczyźnie; odwiedził także Mińsk.
- Podczas pobytu spotykał się z działaczami zdelegalizowanego przez władze Związku Polaków na Białorusi, którego jest członkiem.
- Poczobut odwiedził ojca, rodzinę i znajomych, a także miejsca pamięci związane z polskimi żołnierzami i powstańcami.
Dziennikarz i działacz polonijny najpierw na swym profilu na Facebooku zamieścił krótkie nagranie, które zrobił przez przednią szybę samochodu, dojeżdżając do polskiego posterunku granicznego w Bobrownikach. Podpisał je: „Już na terenie Najjaśniejszej”.
3000 polskich dzieci
Poczobut był na Białorusi tydzień. Podróżował głównie po Grodzieńszczyźnie, był też w Mińsku. W licznych wpisach na mediach społecznościowych relacjonował swoją wizytę. Spotykał się przede wszystkim z działaczami zdelegalizowanego przez Aleksandra Łukaszenkę Związku Polaków na Białorusi (ZPB), którego jest członkiem.
Poczobut wrócił na Białoruś. Jak stał się „potężnym symbolem nieprzejednania”
Poczobut odwiedził też m.in. swojego ojca, którego nie widział od czasu swego aresztowania w 2021 roku, spotkał się z najbliższą rodziną i znajomymi. Był ponadto m.in. na mogiłach polskich żołnierzy poległych w 1939 roku i powstańców.
W poniedziałek, ostatniego dnia pobytu na Białorusi Poczobut był m.in w Kobryniu i Baranowiczach. Wziął udział w otwarciu nowej polskiej szkoły w Wołkowysku. Polszczyzny uczy się na Białorusi ok. 3000 dzieci. Według oficjalnych danych w kraju tym mieszka ok. 300 tys. Polaków. Szefowa ZPB Andżelika Borys powiedziała w poniedziałek PAP, że „ma nadzieję, że polskiego uczyć się będzie więcej dzieci”, ale najpierw „musi poszerzyć się pole działania związku”.
„Mój grzech? Byłem zbyt Polski”. Poczobut obnażył białoruski absurd
„Chcę wrócić na Białoruś”
Po przekroczeniu we wtorek granicy Poczobut powiedział w TVN24, że jego wizyta przebiegała spokojnie i że z białoruska służba bezpieczeństwa „odwiedziła” go tylko raz. – Chcieli sprawdzić mój telefon, ale był zablokowany – powiedział. Przyznał, że „nie czuł na karku oddechu białoruskich służb”.
Pytany czy zamierza wrócić do rodzinnego Grodna, Poczobut odpowiedział, że na razie wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych i Kanady a decyzję podejmie po powrocie zza Atlantyku. – Chcę wrócić na Białoruś. Zostali tam ludzie, którzy we mnie wierzą – dodał.
Poczobut przesiedział w białoruskich aresztach i więzieniach ponad pięć lat. W kwietniu został zwolniony z kolonii karnej na Białorusi, gdzie od 2023 r. odbywał wyrok ośmiu lat więzienia. Skazany został m.in. za „podżeganie do nienawiści” i „wzywanie do działań na rzecz wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu”. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego.