Reklama
Reklama
Reklama

Rząd idzie na wojnę z Metą. Chce wysokich kar i specjalnych odszkodowań

XXXV Forum Ekonomiczne Karpacz
Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji (fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS / PAP)

Rząd buduje koalicję państw UE, by pociągnąć platformy cyfrowe do odpowiedzialności za scam – poinformował „Rzeczpospolita”. Chodzi m.in. o reklamy, które bezprawnie wykorzystują wizerunki sław, by okradać internautów. Pomimo tego, że proceder polega na oszustwie, firmy takie jak Meta na nim zarabiają.

  • W walce ze scamem, który pojawia się na największych portalach społecznościowych polski rząd chce współpracować m.in. z władzami Niemiec.
  • Jak podała „Rzeczpospolita”, celem tej inicjatywy jest doprowadzenie do stworzenia mechanizmu odszkodowawczego.
  • „W praktyce pieniądze z ewentualnej kary nałożonej na Metę przez Komisję Europejską, zamiast do wspólnotowego budżetu, trafiałyby do poszkodowanych” – informuje dziennik.

Inicjatywa przeciwko Mecie i internetowym gigantom wyszła od ministra cyfryzacji, wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego. Na Facebooku i Instagramie regularnie pojawiają się fałszywe reklamy i oszustwa, często z wykorzystaniem wizerunku znanych osób wygenerowanym przez AI. Wicepremier chce wywrzeć nacisk na właścicielu tych portali, firmie Meta.  – Na pewno nie odpuszczę tej sprawy. Platformy cyfrowe muszą ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania – zapowiedział Gawkowski.

W tym celu chce wykorzystać rozwiązanie prawne wzorowane na amerykańskich, wielomiliardowych pozwach zbiorowych, tzw. class action lawsuits. Mają one zmusić platformy do brania pełnej odpowiedzialności finansowej za to, co jest publikowane i promowane za ich pośrednictwem.

Pieniądze z ewentualnych wielkich odszkodowań nie trafiałyby do budżetu państwa czy UE, ale bezpośrednio do konkretnych ofiar, które straciły oszczędności w wyniku internetowego scamu.

Rząd chce walczyć z Metą z powodu scamu. Wniosek do KE w sprawie kary 

Jak podała „Rz”, pod koniec sierpnia Gawkowski skierował formalny wniosek do KE o nałożenie na właściciela Facebooka i Instagrama aż 250 mln euro kary.

Reklama
Reklama

We wniosku opartym na zapisach unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA) domaga się rozszerzenia i pogłębienia toczącego się już w Brukseli postępowania wobec Meta Platforms pod kątem naruszenia art. 34 i 35 DSA (zarządzanie ryzykiem systemowym) oraz „nałożenia adekwatnej sankcji finansowej”. Na decyzję Brukseli przyjdzie zapewne trochę poczekać” – poinformował dziennik. 

Zgodnie z unijnym Aktem o usługach cyfrowych (DSA), duże platformy internetowe (VLOPs), w tym Meta, są objęte bezpośrednim nadzorem Komisji Europejskiej. Na gruncie DSA Komisja Europejska może nałożyć na giganta technologicznego karę sięgającą do 6 proc. jego globalnego rocznego obrotu. Ministerstwo Cyfryzacji skierowało też oficjalny wniosek do Komisji Europejskiej o nałożenie na firmę Meta kary w wysokości 250 mln euro za bezczynność w zwalczaniu oszukańczych reklam i deepfake'ów. 

Rząd chce miliarda zł od Mety. „Obywatele są oszukiwani”

Jak podaliśmy na Zero.pl, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydaje na walkę z oszustwami reklamowanymi na Facebooku i Instagramie ponad pół mln zł rocznie. To tylko jedna instytucja państwowa, która walczy z internetowymi przestępstwami, więc łączna suma wydatków na ten cel będzie znacznie wyższa. 

Reklama
Reklama

„Naliczyliśmy kilkanaście polskich instytucji państwowych, które zajmują się tym problemem. Tymczasem szacuje się, że właściciel internetowych serwisów – Meta Platforms – zarobił w 2024 r. 16 mld dol. na sprzedaży przestrzeni reklamowej przekręciarzom. Policja podaje, że w latach 2023–2025 Polacy stracili ponad 1,8 mld zł z powodu oszustw internetowych” – podali w tekście na Zero.pl Anna Wittenberg i Jakub Styczyński.

Może też Cię zainteresować:


 
 

Paweł Żurek
Paweł ŻurekDziennikarz
Reklama
Reklama