
Ujawniona przez Zero.pl afera w warszawskim Szpitalu Południowym pokazała problemy z funkcjonowaniem placówki i sposobem nadzorowania jej działalności. Kilkanaście tygodni po wykazaniu nieprawidłowości Polacy zostali zapytani, czy rząd zrobił wystarczająco dużo, by podobne sytuacje nie powtarzały się w innych placówkach. Z sondażu Opinia24 dla RMF FM wynika, że większość badanych nie jest przekonana o skuteczności działań władz.
- Co drugi badany krytycznie ocenia działania rządu po ujawnieniu nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.
- Tylko 18 proc. respondentów uważa reakcję władz za wystarczającą, podczas gdy 15 proc. nie słyszało o sprawie.
- Najbardziej krytyczni są wyborcy PiS i Konfederacji, a także mężczyźni, osoby w wieku 40 lat i mieszkańcy dużych miast.
- Sprawę nadal bada prokuratura i NFZ. Kontrola Funduszu została przedłużona i jej wyniki mają być znane najwcześniej w październiku.
Afera w Szpitalu Południowym, którą opisało i ujawniło Zero.pl w nie zeszła z pola widzenia opinii publicznej. Z badania Opinia24 przeprowadzonego dla RMF FM wynika, że 50 proc. ankietowanych uważa działania rządu po ujawnieniu sprawy za niewystarczające. W tej grupie 26 proc. zdecydowanie źle ocenia reakcję władz, a 24 proc. „raczej” podziela taką opinię.
Dawid Kacprzyk znalazł nową pracę. Przyjmuje pacjentów w Jaktorowie
Odmienne zdanie ma 18 proc. badanych. Kolejne 17 proc. nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, a 15 proc. przyznało, że nie słyszało o nieprawidłowościach w warszawskiej placówce. Badanie przeprowadzono w dniach 7–9 września na reprezentatywnej próbie 1001 mieszkańców Polski.
Krytyczne oceny szczególnie często pojawiały się wśród wyborców opozycyjnych. W grupie deklarującej poparcie dla Konfederacji odsetek osób uznających działania rządu za niewystarczające wyniósł 84 proc., a wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości – 68 proc. Negatywne odpowiedzi częściej wskazywali także mężczyźni oraz osoby w wieku 40 lat.
Afera w Szpitalu Południowym i gigantyczne zarobki Kacprzyka
Sprawa wybuchła przed wakacjami, gdy Zero.pl ujawniło informacje dotyczące Dawida Kacprzyka, lekarza bez specjalizacji i byłego radnego Koalicji Obywatelskiej. Kacprzyk pełnił funkcję koordynatora SOR-u w Szpitalu Południowym, a w 2025 r. jego dochody z działalności gospodarczej wyniosły około 1,6 mln zł.
Wokół jego pracy pojawiły się również zarzuty dotyczące organizacji pracy na SOR-ze i przyjmowania części pacjentów poza standardową kolejnością. W czerwcu szpital wypowiedział Kacprzykowi umowy, a audyt przeprowadzony w placówce wykazał nieprawidłowości związane z obsadą grafiku SOR. Sprawą zainteresowała się prokuratura.
W ostatnich miesiącach sprawa rozszerzyła się także na inne placówki. Kontrolę dotyczącą pracy Kacprzyka wszczął m.in. Mazowiecki Szpital Bródnowski. Prokuratura prowadzi natomiast dwa postępowania związane ze sprawą Szpitala Południowego.
Kontrola NFZ nadal trwa
Jednym z elementów reakcji państwa jest kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Początkowo miała zakończyć się w sierpniu, później termin przesunięto na połowę września. Na początku września NFZ zdecydował o kolejnym przedłużeniu kontroli. Jej zakończenie spodziewane jest najwcześniej w październiku.
Garnitur, którego wciąż nie uszyto. Dlaczego Dawid Kacprzyk nadal nie został przesłuchany?
Równolegle rząd pracuje nad zmianami dotyczącymi zasad zatrudniania i wynagradzania medyków. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia przewiduje m.in. ograniczenie maksymalnej stawki godzinowej za świadczenia finansowane przez NFZ do 240 zł brutto. W określonych przypadkach, np. przy wykonywaniu dodatkowych obowiązków, stawka mogłaby wzrosnąć do 360 zł. Projekt zakłada także maksymalne miesięczne wynagrodzenie w wysokości 76,8 tys. zł brutto oraz ograniczenie łącznego czasu pracy do równowartości dwóch etatów.
To właśnie te propozycje mają być jednym z elementów szerszej reformy systemu ochrony zdrowia, której impulsem były m.in. ujawnione nieprawidłowości. Projekt spotkał się jednak z krytyką części środowiska medycznego. W toku konsultacji do resortu zdrowia wpłynęło 530 uwag od 92 instytucji.