Reklama
Reklama
Reklama

„Pewne tylko to, że Kral może kłamać”. Sakiewicz o najnowszych doniesieniach

Tomasz Sakiewicz i Przemysław Kral
„Pewne jest tylko to, że Kral może kłamać”. Tomasz Sakiewicz o najnowszych doniesieniach (fot. lukasz_wojcik / Shutterstock, LinkedIn)

Tomasz Sakiewicz skomentował nam doniesienia WP i TVN24 wskazujące go jako „pana X” z zeznań Przemysława Krala. Redaktor naczelny Telewizji Republika nazywa ustalenia dziennikarzy absurdalnymi i podważa wiarygodność zeznań.

  • Sakiewicz twierdzi, że spotkał się z Kralem tylko raz, w marcu 2025 r. w Monako.
  • Sakiewicz podważa wiarygodność samych zeznań Krala.
  • Zwraca uwagę na brak dostępu do protokołu oraz na fakt, że wszystkie śledztwa przeciwko Kralowi zostały umorzone.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i współwłaściciel Telewizji Republika, odniósł się do doniesień Wirtualnej Polski i TVN24, które wskazują go jako tzw. „pana X” z zeznań Przemysława Krala w aferze Zondacrypto.

Z dużą radością przyjąłem, że część kłamstw dziennikarzy zaczęła się wyjaśniać. Podawana kwota z reklam Zondacrypto w Telewizji Republika spadła już siedmio czy nawet ośmiokrotnie – mówi Sakiewicz w rozmowie z Zero.pl.

– Pomimo tego, że już dawno temu pokazaliśmy wszystkie faktury, oni wciąż bezwstydnie kłamali na ten temat – dodaje redaktor naczelny stacji, odnosząc się do wcześniejszych publikacji dotyczących finansowania Republiki przez giełdę kryptowalut.

Reklama
Reklama

Sakiewicz zapowiada, że będzie konsekwentnie kwestionował ustalenia dziennikarzy śledczych, wskazując na to, co określa jako nieścisłości czasowe w publikowanych relacjach.

Sakiewicz kwestionuje ustalenia dziennikarzy

– W tekście „Wirtualnej Polski” przeczytać można, że artykuł oparty jest na wyjaśnieniach osoby podejrzanej, która może kłamać. To jest absurdalne. Z Przemysławem Kralem widziałem się tylko raz, w marcu 2025 r. w Monako. A Tusk mówił o spotkaniu przed wyborami – zaznacza Sakiewicz.

– W zeznaniach Krala pojawiają się dwa wątki. Jeden to finansowanie kongresu CPAC, który miał odbyć się pod koniec maja. Idea organizacji tego wydarzenia pojawiła się dopiero w kwietniu, co łatwo udowodnić – tłumaczy dalej redaktor naczelny Republiki.

Zdaniem Sakiewicza to właśnie chronologia wydarzeń ma podważać wiarygodność relacji, na których opierają się dziennikarze WP i TVN24.

Zarzut „jasnowidzenia”

– Drugi wątek to dowód na jasnowidzenie. W artykule napisano o finansowaniu przez Krala wrześniowego kongresu w USA. To wydarzenie wiązało się z wygraną Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich oraz jego zaproszeniem do Stanów Zjednoczonych przez Donalda Trumpa. To z tej okazji zorganizowaliśmy kongres – mówi Sakiewicz.

Reklama
Reklama

Jak w marcu mogłem wiedzieć, że Nawrocki wygra, Trump go zaprosi, a my zorganizujemy kongres? – pyta retorycznie redaktor naczelny Telewizji Republika, wskazując na to, co uważa za logiczną sprzeczność w zeznaniach.

Wiarygodność zeznań Krala

Pewne jest tylko to, że Kral może kłamać. Zakładając, że to są w ogóle jego zeznania. Przecież nikt nie widział protokołu. Sam fakt, że dziennikarze WP do swoich wiadomości e-mail dodają do adresatów służby, dużo mówi o ich wiarygodności – ocenia Sakiewicz.

– Jak mogłem rozmawiać o ułaskawieniu, skoro wszystkie śledztwa przeciwko Kralowi zostały poumarzane? Ta opowieść jest absurdalna – podsumowuje redaktor naczelny Republiki, odnosząc się do rzekomej obietnicy ułaskawienia, o której miał zeznawać Kral.

Sam Sakiewicz, pytany wcześniej przez dziennikarzy WP i TVN24 o kwestię obietnicy ułaskawienia, nie odpowiedział na ich pytania. Według ustaleń obu redakcji obietnica miała dotyczyć sprawy, w której Kral był oskarżony o utrudnianie postępowania karnego związanego z próbą przekupienia i zastraszenia reportera TVN24. Kral, reprezentowany od maja przez Romana Giertycha i Jacka Dubois, współpracuje obecnie z prokuraturą i pozostaje podejrzanym w sprawie.

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama