Reklama

Najstarsze archiwum klimatu pod lodem Antarktydy. Rdzenie mają nawet 23 mln lat

Reklama

Pod lodową pokrywą Antarktydy naukowcy odkryli najdłuższe dotąd archiwum klimatyczne w historii badań kontynentu. Międzynarodowy zespół badawczy w ramach projektu SWAIS2C wydobył spod Antarktydy rdzenie osadów o długości 228 metrów, które mogą mieć nawet 23 milionów lat.

Floating,Icebergs,Reflecting,In,The,Cold,Water,Under,A,Blue
W przeszłości Antarktyda Zachodnia bywała prawdopodobnie otwartym, wolnym od lodu morzem. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Naukowcy w ramach projektu SWAIS2C wydobyli spod lodowca szelfowego Rossa rdzenie osadów o długości 228 metrów – to najdłuższe archiwum klimatyczne spod pokrywy lodowej w historii badań.
  • Analiza mikroskamieniałości wskazuje, że osady mogą mieć nawet 23 mln lat i pochodzą z okresów cieplejszych niż obecnie.
  • Całkowite stopnienie lądolodu Antarktydy Zachodniej mogłoby podnieść poziom mórz o 4-5 metrów.

Reklama

Projekt SWAIS2C poszukuje geologicznych zapisów w osadach głęboko pod lodowcem szelfowym Rossa, aby ustalić, jak topniał lądolód Antarktydy Zachodniej w przeszłości, gdy klimat był cieplejszy niż obecnie.

Prowadzone badania pomogą prognozować i przygotować się na, jak wszystko na to wskazuje, nieunikniony wzrost poziomu mórz.

Rossa to największy tego typu obiekt na świecie, odgrywający kluczową rolę w stabilizowaniu tamtejszego lądolodu. Miejsce wiercenia znajdowało się w rejonie Crary Ice Rise, około 700 kilometrów od krawędzi lodowca.


Reklama

Aby dotrzeć do osadów, badacze musieli najpierw przebić się przez 523 metry lodu. W tym celu wykorzystali nowatorski system wiercenia z użyciem wody podgrzanej do około 75 st. C. Dopiero po wykonaniu otworu wprowadzono właściwe urządzenie wiertnicze, które pozwoliło wydobyć długie rdzenie osadów.


Reklama

Dotychczas spod pokryw lodowych udawało się pozyskiwać próbki o długości zaledwie kilku metrów.

23 miliony lat historii klimatu zapisane w osadach

W osadach odnaleziono mikroskopijne skamieniałości organizmów morskich. To one wskazują, że warstwy mogą liczyć nawet 23 miliony lat. Oznacza to, że obejmują okresy, gdy średnia temperatura na Ziemi była wyraźnie wyższa niż obecnie – przekraczała poziom o ponad 2 st. C. w stosunku do epoki przemysłowej.

Jak podkreśla glacjolog Huw Horgan z Victoria University w Wellington, w przeszłości Antarktyda Zachodnia bywała prawdopodobnie otwartym, wolnym od lodu morzem. Dokładne ustalenia wymagają dalszych analiz. Jednak już teraz odkrycie zmienia dotychczasowe wyobrażenia naukowców.


Reklama

Badacze liczą, że analiza rdzeni pozwoli określić, jak szybko i w jakim stopniu lądolód Antarktydy Zachodniej może topnieć w warunkach postępującego globalnego ocieplenia. Szczególne znaczenie ma przekroczenie progu 2 st. C. wzrostu temperatury względem czasów sprzed rewolucji przemysłowej. Owa granica uznawana jest za krytyczną przez międzynarodową politykę klimatyczną.


Reklama

Wzrost poziomu mórz nawet o pięć metrów – możliwy scenariusz

Całkowite stopnienie lądolodu Antarktydy Zachodniej mogłoby doprowadzić do podniesienia poziomu mórz nawet o cztery do pięciu metrów. Taki scenariusz oznaczałby poważne konsekwencje dla setek milionów ludzi mieszkających na terenach nadbrzeżnych na całym świecie.

Nowo odkryte archiwum klimatyczne to nie tylko naukowa sensacja, lecz także ważne narzędzie do prognozowania przyszłości. Przeszłość zapisana w antarktycznych osadach może pomóc odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań naszych czasów: jak bardzo – i jak szybko – zmieni się świat w ocieplającym się klimacie?


Reklama