On kieruje się zupełnie innymi wartościami, myśli zupełnie innymi kategoriami. Chyba czas zrozumieć, że nie można mierzyć izraelskich polityków naszą, europejską, zachodnią miarą – ocenia Arleta Bojke. Dziennikarka Kanału Zero skomentowała międzynarodowe zamieszanie wokół nagrania opublikowanego przez izraelskiego ministra bezpieczeństwa.

- Nagranie opublikowane przez Itamara Ben-Gwira wywołało falę krytyki w Europie i doprowadziło do reakcji polskiego MSZ.
- Arleta Bojke oceniła, że zachowanie izraelskiego ministra to przekroczenie kolejnych granic i pokaz skali radykalizacji części izraelskiej sceny politycznej.
- Sama krytyka wobec Ben-Gwira pojawiła się nawet wewnątrz izraelskiego rządu, w tym ze strony premiera Netanjahu.
Bojke skomentowała zachowanie izraelskiego ministra bezpieczeństwa Itamara Ben-Gwira, który opublikował w sieci nagranie przedstawiające zatrzymanych aktywistów próbujących dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy.
Na filmie widać grupę aktywistów klęczących z rękami związanymi z tyłu, podczas gdy Ben-Gwir chodzi między nimi, wymachuje izraelską flagą i wykrzykuje: „To my tu rządzimy”.
– Jeżeli komuś się wydawało, że władze Izraela, które przekroczyły już tyle granic, które są codziennie krytykowane na świecie, na które codziennie wylewają się wiadra pomyj, nie są już w stanie niczym szokować, nie są już w stanie niczym oburzyć, no to proszę – mówiła Bojke w materiale opublikowanym na Kanale Zero.
Dziennikarka podkreślała, że skandaliczne zachowanie izraelskiego ministra wywołało oburzenie nawet wśród polityków, którzy dotychczas unikali ostrej krytyki Izraela. – Jak się okazuj,e trudno było się nie oburzyć ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu – stwierdziła.
Radosław Sikorski potępił zachowanie Ben Gwira i poinformował o wezwaniu chargé d’affaires Izraela w Warszawie. Szef polskiej dyplomacji zażądał przeprosin oraz uwolnienia polskich obywateli zatrzymanych podczas akcji flotylli humanitarnej. Później złożył także wniosek do MSWiA o objęcie izraelskiego ministra zakazem wjazdu do Polski.
Izraelski żołnierz zniszczył figurę Jezusa. Armia potwierdza
Bojke zwracała uwagę, że reakcja Sikorskiego ma szczególne znaczenie, ponieważ wcześniej polityk podkreślał prawo Izraela do obrony po ataku Hamasu z 2023 r. – Zaznaczał oczywiście, że Izrael nadużywa tutaj swojej siły, ale zdecydowanie nie był jastrzębiem, jeśli chodzi o krytykę Izraela – mówiła dziennikarka.
Bojke zaznaczała, że sama brutalność izraelskich służb wobec aktywistów nie jest nowym zjawiskiem. Przypomniała wcześniejsze próby przedarcia się flotylli humanitarnej do Strefy Gazy, w tym akcję z października ubiegłego roku, w której uczestniczyli m.in. poseł Franciszek Sterczewski oraz Greta Thunberg.
– Nawet jeżeli myślicie, że oni organizują te swoje akcje tylko i wyłącznie dla fejmu i tak naprawdę nie chodzi o pomaganie Palestyńczykom, tylko o własną sławę, to nie zmienia faktu, że to nie daje władzom izraelskim prawa do traktowania nieuzbrojonych ludzi w taki sposób – podkreślała.
Dziennikarka omawiała także postać samego Ben-Gwira, określając go jako jednego z najbardziej radykalnych polityków izraelskiej sceny politycznej. Przypominała, że wraz z ministrem finansów Becalelem Smotriczem są określani mianem „duetu ekstremistów”.
Bojke wskazywała, że nawet premier Binjamin Netanjahu odciął się od zachowania ministra bezpieczeństwa. Netanjahu stwierdził, że działania Ben-Gwira są „nie do pogodzenia z wartościami i normami Izraela”. Krytyczne stanowisko zajął również izraelski minister spraw zagranicznych, który nazwał zachowanie Ben-Gwira „żałosnym przedstawieniem”.