Armia Izraela potwierdziła autentyczność zdjęcia, na którym widać izraelskiego żołnierza niszczącego figurę ukrzyżowanego Jezusa w południowym Libanie. Incydent wywołał falę oburzenia w sieci i reakcje polityków. Wojsko zapowiada śledztwo oraz konsekwencje wobec sprawcy.

- Zniszczenie figury Jezusa w libańskiej miejscowości Debel wywołało międzynarodowe oburzenie i debatę o ochronie miejsc kultu w rejonach konfliktów.
- Izraelska armia potwierdziła autentyczność zdjęcia i prowadzi postępowanie wobec żołnierza.
- Sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napięć religijnych oraz kontrowersji wokół działań militarnych w regionie.
Izraelskie Siły Obronne (IDF) potwierdziły autentyczność zdjęcia przedstawiającego żołnierza niszczącego figurę Jezusa Chrystusa w południowym Libanie. Fotografia, która szybko rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych i osiągnęła miliony odsłon, wywołała międzynarodowe kontrowersje i falę krytyki.
Do zdarzenia doszło w chrześcijańskiej miejscowości Debel, położonej w pobliżu granicy z Izraelem. Region ten w ostatnim czasie był miejscem intensywnych operacji wojskowych prowadzonych przez IDF przeciwko Hezbollahowi – organizacji wspieranej przez Iran. Działania obejmowały zarówno naloty, jak i operacje lądowe na południu Libanu.
W oficjalnym komunikacie armia poinformowała, że wstępna analiza potwierdziła, iż na zdjęciu widoczny jest żołnierz IDF działający w tym rejonie. Podkreślono, że incydent jest traktowany „z najwyższą powagą”, a zachowanie wojskowego „pozostaje całkowicie sprzeczne z wartościami oczekiwanymi od żołnierzy”.
Trump oskarża Iran o złamanie rozejmu. Grozi odwetem
Sprawa została przekazana do Dowództwa Północnego i jest rozpatrywana w ramach procedur wewnętrznych, zgodnie z wojskowym łańcuchem dowodzenia. IDF zapowiedziały, że wobec osób zaangażowanych zostaną podjęte „odpowiednie środki” w zależności od wyników śledztwa.
Jednocześnie armia zadeklarowała pomoc w odbudowie zniszczonej figury oraz wsparcie dla lokalnej społeczności chrześcijańskiej.
Triumf byłego prezydenta. Najnowsze wyniki z Bułgarii
Zawieszenie broni
Zdjęcie pojawiło się w szczególnie napiętym momencie – kilka dni po wprowadzeniu 10-dniowego zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem. Pomimo rozejmu izraelskie wojska nadal operują na południu Libanu, gdzie dochodzi do ataków z użyciem materiałów wybuchowych, w których giną i zostają ranni żołnierze.
Publikacja fotografii wywołała szeroką falę reakcji w mediach społecznościowych. Użytkownicy oraz aktywiści zarzucali społeczności międzynarodowej brak zdecydowanej reakcji na ataki na symbole religijne. W wielu komentarzach wskazywano na wcześniejsze przypadki niszczenia miejsc kultu w regionie.
Do sprawy odnieśli się również politycy zasiadający w izraelskim parlamencie, którzy w ostrych wypowiedziach podkreślali brak konsekwencji wobec wcześniejszych incydentów, takich jak ataki na meczety i kościoły czy akty wrogości wobec duchownych.
Część komentatorów zwraca uwagę, że zdarzenie wpisuje się w szerszy kontekst napięć wokół miejsc świętych oraz relacji między władzami Izraela a społecznościami chrześcijańskimi.
Incydent w Libanie. Pocisk spadł obok polskiego konwoju
W ostatnich miesiącach dochodziło m.in. do sporów dotyczących ograniczeń bezpieczeństwa w Jerozolimie, które utrudniały dostęp do Bazyliki Grobu Świętego podczas uroczystości religijnych.
Z danych organizacji monitorujących wolność religijną wynika, że w ostatnich latach odnotowano setki przypadków przemocy, wandalizmu i nękania skierowanych przeciwko chrześcijanom oraz ich miejscom kultu w regionie. Z kolei według palestyńskich instytucji dochodziło także do licznych ataków na meczety na Zachodnim Brzegu.