Kobieta, która zginęła w sobotę w ataku na Paradę Równości w Berlinie, to obywatelka Polski - poinformował burmistrz Berlina Kai Wegner. Według polityka kobieta przebywała w mieście wraz z córką.

- W sobotnim ataku w Berlinie zginęła obywatelka Polski – przekazał burmistrz niemieckiej stolicy. W zdarzeniu rannych zostało 29 osób.
- W tłum wjechał 21-letni Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego.
- W niedzielę sprawca został zastrzelony przez jednostki specjalne policji.
Merz grzmi po ataku w Berlinie. „Uderzenie w nasze społeczeństwo”
Wegner powiadomił, że złożył kondolencje charge d'affaires Rzeczypospolitej Polskiej w Niemczech Janowi Tombińskiemu.
– Bardzo poruszyło mnie to, co wydarzyło się w sobotę, a moje myśli są z państwem, a przede wszystkim z córką i rodziną zamordowanej – powiedział Wegner, cytowany przez dpa.
– Ten zamach terrorystyczny był motywowany nienawiścią. Potrzebujemy więcej współpracy, większej solidarności, mniej nienawiści i mniej wojen na świecie – mówił burmistrz Berlina.
Do informacji z Berlina odniósł się już rzecznik polskiego MSZ. Maciej Wewiór wyraził głęboki smutek oraz zapewnił, że konsul RP w Berlinie pozostaje w kontakcie z niemieckimi władzami oraz zapewni rodzinie zmarłej niezbędne wsparcie konsularne.
Więcej informacji na temat ofiar ataku w Berlinie podaje niemiecki „Bild”. Z doniesień gazety wynika, że obywatelka Polski, która zginęła, miała 65 lat i mieszkała w Warszawie. Ranna w zdarzeniu została jej córka. Kobiety razem przyjechały do Berlina.
We wtorek o godz. 15 przed Bramą Brandenburską odbyć ma się uroczystość upamiętniająca zmarłą kobietę.
„Afera tenisowa” pogrążyła burmistrza Wegnera. Ekspert: Standardy Berlina i Warszawy są inne
Atak w Berlinie
W sobotę późnym wieczorem mający libańskie korzenie 21-letni Abdul B. wjechał furgonetką w tłum ludzi w alejce w berlińskim parku Tiergarten. Nieopodal odbywała się Parada Równości. W ataku zginęła kobieta, a 29 osób zostało rannych.
Do tragedii doszło w samym centrum miasta, nieopodal Bramy Brandenburskiej i Placu Poczdamskiego. Służby zidentyfikowały sprawcę jako sympatyka Państwa Islamskiego. Szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt określił atak jako islamistyczny zamach terrorystyczny.
W niedzielę sprawca zamachu został zastrzelony podczas policyjnej operacji na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau. Według nieoficjalnych informacji działka należała do jego ojca.
W ogródkach działkowych zamachowiec miał zaatakować jednostki specjalne policji bronią kłującą, te odpowiedziały ogniem. Mężczyzna został postrzelony i mimo reanimacji umarł chwilę po godz. 18.30.
Przeszłość sprawcy ataku
Szef niemieckiego MSW zaznaczył, że Abdul B. był wcześniej znany policji i dopuścił się w przeszłości przestępstw. Dodał, że domniemany sprawca zradykalizował się i należał do środowisk islamistycznych. Wyjaśnił także, że 21-latek urodził się w 2005 roku w Niemczech i ma libańskie pochodzenie.
Według niemieckich mediów, główny podejrzany próbował dołączyć do Państwa Islamskiego (IS), ale mu się to nie udało. Według mediów udał się w 2025 r. do Libanu i po swoim powrocie do Berlina został zatrzymany przez policję. Do maja tego roku przebywał w areszcie śledczym i usłyszał nakaz wzięcia udziału w programie deradykalizacyjnym.
Parada Równości, odbywająca się co roku w stolicy Niemiec, oficjalnie nazywa się Dniem Ulicy Krzysztofa (Christopher Day Street). Nawiązuje do wydarzeń w Nowym Jorku w USA, kiedy w 1969 r. policja przypuściła brutalny atak na uczęszczany przez społeczność LGBT+ bar Stonewall. Reakcją na wydarzenie były liczne protesty i aktywizacja ruchu walczącego o prawa tej wspólnoty. Nowojorski klub był położony przy ulicy Krzysztofa. Berlińska parada po raz pierwszy została zorganizowana w Berlinie Zachodnim w 1979 r.