Reklama
Reklama
Reklama

Wyrok w sprawie skatowanego strusia uchylony. Powodem tzw. neosędzia

Wyrok w sprawie skatowania strusia uchylony. Powodem tzw. neosędzia
Wyrok w sprawie skatowania strusia uchylony. Powodem tzw. neosędzia (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Łukasz Sz. został skazany na cztery lata więzienia za zabicie strusia Zenka na terenie Traperskiej Osady w Bolechówku. Teraz jego obrona domaga się obniżenia kary do dwóch lat. Kwestionuje też status sędziego, który wydał wyrok.

  • Struś Zenek został śmiertelnie skatowany w styczniu 2025.
  • Wyrok w sprawie zwierzęcia został uchylony.
  • Według sądu, w poprzednim przewodzie orzekał tzw. neosędzia.

Jak podała dzisiaj fundacja Viva! Sąd Apelacyjny w Poznaniu zdecydował, że wyrok w sprawie skatowania strusia Zenka zostaje uchylony. Powodem jest orzekanie przez tzw. neo-sędziego.

Brutalny atak na strusia

Według opisu sprawy Łukasz Sz. nocą przeciął ogrodzenie i wtargnął na teren Traperskiej Osady w Bolechówku koła Poznania. Następnie zaatakował przebywającego w niej, udomowionego strusia Zenka. Według ustaleń bił zwierzę kijem, kopał oraz ciągnął za skrzydła i szyję.

Reklama
Reklama

Struś doznał licznych obrażeń zewnętrznych oraz wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Jednym z nich było przerwanie ciągłości przełyku. Zenek zmarł w wyniku krwotoku wewnętrznego.

Adwokat Katarzyna Topczewska, pełnomocnik Fundacji Viva! oraz Pana Jarosława Tylkowskiego - właściciela strusia, na swoim profilu na Facebooku napisała, że „z korespondencji między oskarżonymi wynika wprost, że Łukasz Sz. szedł tam z zamiarem zgwałcenia strusia, a następnie jego zabicia. Jego kolega filmował ten czyn”

Obrona złożyła apelację

Za zabicie strusia, sąd pierwszej instancji wymierzył Łukaszowi Sz. karę czterech lat pozbawienia wolności oraz 15-letni zakaz posiadania zwierząt. Łączny wyrok za pozostałe czyny – przestępstwa narkotykowe, niszczenie mienia i groźby karalne – wyniósł siedem lat pozbawienia wolności.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Ary głodzą najmłodsze pisklęta. Badaczka podrzuca je dzikim „przybranym rodzicom”

Jednak sąd apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. 

Spór o status sędziego

- Orzekający w tej sprawie skład sądu pierwszej instancji, z racji udziału w nim sędziego Roberta Grzesia, nie spełnia kryteriów niezależności i bezstronności przynależnych sądowi ustanowionemu ustawą. Konsekwencją tego było uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania - powiedziała natomiast sędzia Izabela Pospieska, cytowana przez Radio Poznań.

Czytaj także: Dziki w miastach to bomba z opóźnionym zapłonem? „Nie można ich wiecznie głaskać”

Może zainteresuję Cię również:

Reklama
Reklama