Reklama
Reklama

„Fjord” Cristiana Mungiu wygrywa w Cannes. Paweł Pawlikowski najlepszym reżyserem

79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes dobiegł końca. Zdobywcą Złotej Palmy został Rumun Cristian Mungiu, reżyser filmu „Fjord”. To jego druga Złota Palma w karierze. Pierwszą otrzymał w 2007 r. za wstrząsający dramat aborcyjny „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni”

Closing Ceremony - Winners' Photocall - 79th Cannes Film Festival
Rumuński reżyser Cristian Mungiu odbiera Złotą Palmę za „Fjord”, ceremonia zamknięcia 79. MFF w Cannes, maj 2026 (fot. Clemens Bilan / PAP)
  • Złota Palma dla „Fjordu” w reżyserii Cristiana Mungiu. Dzięki opowieści o starciu norwesko-rumuńskiej rodziny z opieką społeczną Rumun dołączył do prestiżowego grona dwukrotnych zwycięzców tej nagrody. 
  • Paweł Pawlikowski z nagrodą za reżyserię „Ojczyzny” o Tomaszu Mannie. Otrzymał ją ex-aequo z duetem Javier Calvo-Javier Ambrossi, autorami gejowskiego dramatu „La Bola Negra”. 
  • Wśród nagrodzonych znalazł się też Rosjanin Andriej Zwiagincew, twórca filmu „Minotaur”. Reżyser skrytykował ze sceny politykę Rosji. Niestety jego film nie sprawdza się jako poważne oskarżenie Kremla. 

„Fjord” triumfuje w Cannes. To ważne kino na polaryzujący temat 

„Fjord” to opowieść o norwesko-rumuńskiej parze ewangelicznych chrześcijan, której opieka społeczna w Norwegii odbiera piątkę dzieci. 

Film, który zaczyna się jak spokojna opowieść o dynamice rodzinnych relacji, z czasem wkracza w rejony dramatu sądowego, mięsistej psychodramy oraz gęstego kina społecznego. Jest wyważony w racjach, napisany z wyczuciem delikatnej materii tematu oraz bardzo aktualny jako opowieść o zderzeniu kultur, a co za tym idzie - modeli wychowawczych. 

Kadr z filmu „Fjord”, reż. Cristian Mungiu, 2026 (fot. mat.prasowe)

Reklama
Reklama

„Fjord” został nie tylko fantastycznie wyreżyserowany przez jednego z najważniejszych współczesnych mistrzów europejskiego kina. To również popis aktorski. Znany m.in. z roli Zimowego Żołnierza w filmach Kinowego Uniwersum Marvela hollywoodzki aktor Sebastian Stan wraca na ekranie do swoich rumuńskich korzeni. Partneruje mu największa obecnie gwiazda norweskiego kina Renate Reinsve („Wartość sentymentalna”). 

Zdobywając dziś Złotą Palmę, Mungiu dołączył tym samym do prestiżowego grona dwukrotnych zwycięzców z Cannes. Oprócz niego byli to: Francis Ford Coppola, Emir Kusturica, Shohei Imamura, Bille August, Jean-Pierre i Luc Dardenne, Michael Haneke, Ken Loach oraz Ruben Östlund. 

Przypomnijmy też, że Złota Palma jest nagrodą za całokształt dzieła artystycznego. Oznacza to, że wyróżniony nią film nie może zdobyć innych regulaminowych nagród.  

Pawlikowski zasłużył na swoją nagrodę. Zwiagincew – nie

Drugi co do ważności canneński laur, czyli Grand Prix otrzymał Rosjanin Andriej Zwiagincew za „Minotaura” – remake melodramatu Claude’a Chabrola „Niewierna kobieta” z 1969 r. Do opowieści o małżeńskiej zdradzie scenarzysta i reżyser dosztukował narrację o wojnie na Ukrainie. 

Reklama
Reklama

Pisałem już szerzej o obecności Zwiagincewa w konkursie. Po kontrowersyjnym w moim przekonaniu werdykcie jury podtrzymuję swoje zdanie. Od mieszkających na obczyźnie „dobrych Rosjan” powinniśmy wymagać więcej – mocniejszych oskarżeń, celniejszych ataków i przede wszystkim klarowniejszego przekazu. 

„Minotaur” jest tymczasem filmem unikowym i wyjątkowo delikatnym w krytyce zbrodniczego reżimu. Odbierając nagrodę, reżyser wezwał wprawdzie „prezydenta swojego kraju” do zaprzestania działań wojennych, ale będę się upierał, że za artystę powinna przemawiać przede wszystkim sztuka. 

Polska kontra reszta świata. Zero.pl na festiwalu w Cannes

Polak Paweł Pawlikowski, laureat „Oscara” za „Idę”, dorzucił do kolekcji kolejną nagrodę za reżyserię w Cannes. Przed ośmioma laty otrzymał ją za „Zimną wojnę”. Tym razem – za „Ojczyznę” o podróży pisarza Tomasza Manna i jego córki Eriki przez powojenne Niemcy. 

Reklama
Reklama

To fantastyczne, gęste i być może nieco zbyt hermetyczne kino, które uzupełnia (po)wojenną trylogię reżysera. Pisałem o nim szerzej w jednej ze swoich relacji z festiwalu

Co ciekawe, Pawlikowski podzielił się nagrodą dla najlepszego reżysera z hiszpańskim duetem odpowiedzialnym za gejowski dramat „La Bola Negra”. Dla Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego to pierwsze tak istotne wyróżnienie na międzynarodowej arenie. 

Scenariusz, nagrody aktorskie, Wielka Nagroda Jury - kto jeszcze wygrał w Cannes?

Dla Niemki Valeski Grisebach Wielka Nagroda Jury, czyli najważniejsze wyróżnienie specjalne, może być przełomem w karierze. Do Cannes przywiozła „The Dreamland Adventure” – opowieść o kobiecie, która w małym miasteczku na bułgarskiej granicy wikła się w niebezpieczną kryminalną intrygę. 

Reklama
Reklama

Powody do radości mają też nastolatkowie z filmu Lukasa Dhonta „Coward”, Emmanuel Macchia i Valentin Campagne oraz fantastyczne Tao Okamoto i Virginie Efira z „Soudain” mistrza japońskiego kina kontemplacji, Ryusuke Hamaguchiego. To właśnie im przypadły w udziale nagrody aktorskie. 

Festiwal w Cannes: Czas horroru. Recenzujemy świetny film o Jeanie Moulinie i Klausie Barbie

Stawkę nagrodzonych uzupełnił Emmanuel Marre, autor scenariusza do filmu „A Man Of His Time”, czyli fresku o członkach francuskiego ruchu oporu w czasie II Wojny Światowej. Szkoda jedynie, że uwadze jury umknął inny rewelacyjny film o tym okresie – „Moulin” Lászla Nemesa o przesłuchaniach lidera partyzantów, Jeana Moulina przez szefa Gestapo, Klausa Barbiego. 

Na czele tegorocznego jury stał koreański reżyser Park Chan-wook („OldBoy”, „Służąca”). Reszta składu to aktorki Demi Moore i  Ruth Negga, aktorzy Stellan Skarsgård i Isaac de Bankolé, reżyserki Chloé Zhao oraz Laura Handel, a także reżyser Diego Cespedes oraz scenarzysta Paul Laverty. 

Reklama
Reklama

W przyszłym roku odbędzie się jubileuszowa, 80. edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes.

 

Reklama
Reklama