Rząd ogłosił nowe maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać od 11 do 13 kwietnia. Benzyna będzie nieco tańsza niż dzień wcześniej, ale kierowcy diesli zapłacą więcej. Zmiany to efekt sytuacji na rynkach i działań osłonowych państwa związanych z wojną na Bliskim Wschodzie.

- W najbliższych dniach – od soboty do poniedziałku włącznie – kierowcy zapłacą mniej za benzynę, ale więcej za olej napędowy.
- Korekty są niewielkie, jednak wpisują się w szersze działania rządu stabilizujące rynek paliw.
- Zdaniem resortu energii wpływ sytuacji międzynarodowej może utrzymywać presję na ceny jeszcze przez dłuższy czas.
Od soboty 11 kwietnia do poniedziałku 13 kwietnia kierowcy zapłacą maksymalnie 6,14 zł za litr benzyny Pb95, 6,73 zł za Pb98 oraz 7,68 zł za litr oleju napędowego – wynika z najnowszego obwieszczenia ministra energii opublikowanego w Monitorze Polskim.
Oznacza to niewielkie zmiany względem piątku. Cena benzyny Pb95 spadnie o 3 grosze, a Pb98 o 4 grosze na litrze. W przeciwnym kierunku poszedł diesel – jego maksymalna cena wzrośnie o 2 grosze.
To kolejna korekta wprowadzona w ramach rządowego pakietu „Ceny Paliw Niżej”, który ma ograniczać skutki niestabilności na globalnych rynkach surowców. Bez tych działań – jak wskazuje resort energii – cena oleju napędowego mogłaby sięgać nawet 9 zł za litr.
Kto dostanie „kompensówkę”? ZUS pokazuje liczby
System maksymalnych cen paliw opiera się na specjalnej formule uwzględniającej średnie ceny hurtowe, podatki (w tym obniżony VAT i akcyzę), opłatę paliwową oraz stałą marżę sprzedażową.
Obecnie VAT na paliwa jest obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyza zmniejszona o kilkadziesiąt groszy na litrze.
Resort energii publikuje nowe limity cenowe codziennie w dni robocze, a ogłoszone przed weekendem obowiązują aż do najbliższego dnia roboczego.
Sprzedaż paliwa powyżej ustalonej ceny maksymalnej grozi karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
ZUS ma na podwyżki, ale nie dla urzędników. „Muszą trafić do lekarzy”
Na kształtowanie cen nadal wpływa sytuacja geopolityczna, zwłaszcza wojna na Bliskim Wschodzie. Choć ogłoszony niedawny rozejm chwilowo uspokoił rynki, rząd nie planuje na razie wycofywania mechanizmu limitów.
Jak wskazują przedstawiciele resortu, powrót do stabilnych, w pełni rynkowych cen może potrwać nawet kilka lat.
