Reklama
Reklama
Reklama

Nowa decyzja Orlenu w sprawie cen paliw. Spore różnice przy dieslu i benzynie

shutterstock_2344415035-1
Orlen zmienia ceny paliw w hurcie (fot. Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Orlen zmienia ceny paliw w hurcie. Jak wynika z najnowszych danych, benzyna 95 potaniała o 12 gr, a olej napędowy o 11 gr na litrze. Nie oznacza to jednak, że podobne obniżki pojawią się na stacjach benzynowych. Tam nadal kolejne rachunki za tankowanie przyprawiają kierowców o mocny ból portfela.

  • Orlen obniżył hurtowe ceny benzyny 95 o 12 gr, a oleju napędowego o 11 gr na litrze.
  • Prawdopodobnie stacje paliw wykorzystają to jednak głównie do odbudowy własnych marż.
  • Analitycy prognozują dalszą drożyznę na stacjach – cena za litr oleju napędowego niebezpiecznie zbliża się do granicy 9 zł, a w niektórych miejscach już ją przekracza.

Diesel za 9 zł to dopiero początek? Nadchodzi kolejna fala podwyżek

Jak wynika z najnowszych danych podanych przez Orlen, koncern obniżył dziś ceny paliw w hurcie. Koszt benzyny 95 zmienił się o 12 gr, a oleju napędowego o 11 gr za litr.

Jak podaje portal wnp.pl, paliwa te są obecnie najtańsze od dwóch i pół tygodnia. „I jednocześnie już wyraźnie tańsze niż w szczycie notowań dwa tygodnie temu” – czytamy.

Reklama
Reklama

Różnica wynosi dla benzyny 95 – 34 gr, a dla diesla – 31 gr za litr.

Diesel w Finlandii najdroższy w UE. Kierowcy płacą nawet 2,9 euro za litr

Zmiany na stacjach benzynowych?

Czy oznacza to takie same obniżki na stacjach benzynowych? Wnp.pl prognozuje, że nie.

„Prawdopodobniejsze zapewne jest to, że ceny nie będą dalej rosnąć, a stacje paliw będą mogły powrócić do nieco większych marż dla siebie, bo przez ostatnie tygodnie z danych wynikało, że diesel był tam sprzedawany z marżą bliską zera, a czasami wręcz ujemną” – podaje serwis.

Ceny paliw. Ile kosztuje benzyna, diesel i LPG?

Obecnie ceny paliw na stacjach benzynowych zmuszają kierowców do coraz większych wydatków. W nowym tygodniu litr diesla niebezpiecznie zbliża się do granicy 9 zł, drożeją też LPG i benzyna. Co więcej, eksperci prognozują kolejne podwyżki.

Według zeszłotygodniowych prognoz analityków portalu e-petrol w obecnym tygodniu ceny paliw mogą sięgnąć następujących pułapów:

  • litr benzyny Pb98 może kosztować od 8,85 do 8,99 zł,
  • litr benzyny Pb95 od 7,97 do 8,09 zł
  • litr oleju napędowego od 8,99 do 9,29 zł
  • litr LPG od 3,14 do 3,24 zł.

Z kolei według analityków biura Reflex w okresie od 28 września do 2 października średnia cena benzyny Pb95 powinna utrzymać się na poziomie 7,97 zł za litr, benzyny Pb98 na poziomie 8,84 zł za litr, a oleju napędowego na poziomie 9,00 zł za litr. W przypadku LPG prognozowany jest wzrost średniej ceny do 3,29 zł za litr.   

Reklama
Reklama

W poniedziałek serwis Dziennik.pl podawał, że litr benzyny 95 kosztuje od około 7,98 do 8,19 zł. Ceny diesla kształtują się z kolei w przedziale od około 8,98 do 9,19 zł za litr. Droższe jest także LPG – od 2,99 do 3,49 zł za litr.

Spór o ceny paliw

W tle rosnących rachunków za tankowanie trwa polityczny spór o sposób regulowanego obniżenia cen paliw. Senat przyjął w ubiegłym tygodniu rządowy projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. Jak deklaruje Rada Ministrów, pieniądze z nowej daniny miałyby zostać przeznaczone na ponownie uruchomienie programu Ceny Paliwa Niżej (CPN).

To druga próba wprowadzenia tego podatku – tzw. windfall tax – ze strony koalicji rządzącej. Poprzednią ustawę w tej sprawie prezydent Karol Nawrocki skierował w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Reklama
Reklama

Według prezydenta Karola Nawrockiego rządowa ustawa jest niekonstytucyjna, a jej przepisy łamią zasadę „lex retro non agit”, czyli niedziałania prawa wstecz, ponieważ opodatkowują zyski firm uzyskane przed wprowadzeniem przepisów.

Rząd kontra prezydent

Rząd wskazuje, że regulacja stanowi reakcję na nieprzewidywalne skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie i mieści się w dopuszczalnych granicach wyjątku od zasady retroaktywności.

Prezydent przesłał do Sejmu własną propozycję – projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on możliwość tymczasowego ograniczenia przez rząd marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej w sytuacji, kiedy cena ropy Brent będzie o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama