Reklama
Reklama
Reklama

Co z wysokimi cenami pelletu? Ministerstwo Energii zabrało głos

Ceny pelletu wciąż rosną. Co na to Ministerstwo Energii?
Ceny pelletu wciąż rosną. Co na to Ministerstwo Energii? (fot. Shutterstock)

Tona pelletu kosztowała w czerwcu 2026 r. od 1733 zł, a na początku września dochodziła do 2400 zł. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekonuje, że narzędzia do odwrócenia podwyżek są w rękach rządu. Ministerstwo Energii wskazuje na rosnący popyt, ograniczoną biomasę i wyższe koszty produkcji.

  • Ceny pelletu są wyższe niż w 2025 r. Ministerstwo Energii wiąże to z popytem, ograniczoną biomasą i droższymi trocinami.
  • UOKiK nie wykrył na rynku niedozwolonych praktyk. Urząd uznał problem za systemowy i wskazał, że rząd ma narzędzia, by go rozwiązać.
  • Pellet A1 podrożał o 20-30 proc. względem czerwca 2025 r. Ceny regionalne sięgają 2400 zł za tonę.

Ceny pelletu drzewnego utrzymują się powyżej poziomu z 2025 r. Ministerstwo Energii wiąże to ze wzrostem popytu, ograniczoną dostępnością biomasy oraz wyższymi kosztami produkcji.

Pod koniec sierpnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekonywał, że instrumenty do poprawy sytuacji konsumentów są w rękach rządu.

Drony czy duże okręty i czołgi dla polskiej armii? Budzisz: Jest kłopot z recepcją zmian na wojnie

Reklama
Reklama

Dlaczego rosną ceny pelletu?

UOKiK ocenił, że głównym powodem podwyżek jest rosnąca popularność pieców na pellet przy jednoczesnym ograniczeniu podaży. Analizy nie wykazały niedozwolonych praktyk ograniczających konkurencję. W ocenie urzędu, problem ma charakter systemowy.

W ocenie urzędu „resort energii ma możliwość podjęcia decyzji o ewentualnym ograniczeniu zużycia pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, w celu ochrony indywidualnych odbiorców przed podwyżkami”. Resort klimatu, nadzorujący PGL Lasy Państwowe, ma z kolei wpływ na podaż surowca.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny stwierdził:

„Nasza analiza jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wzrostu cen pelletu są problemy systemowe, w szczególności niedostosowanie podaży pelletu z krajowych zasobów do popularności pieców na drewno, w tym dofinansowanych z programu Czyste Powietrze. Z dużym prawdopodobieństwem wystąpią one również w najbliższym sezonie grzewczym. […] Nie jest jeszcze za późno na działania”.

Reklama
Reklama

Polska Rada Pelletu postulowała w lipcu 2026 r. ulgę podatkową dla nabywców pelletu oraz dopuszczenie pelletu pochodzenia rolniczego.

Ministerstwo Energii o ograniczonej dostępności biomasy

Zgodnie z danymi z serwisu cieplo.gov.pl cena tony pelletu wynosiła od 1733 zł w Wielkopolsce w czerwcu 2026 r. Na początku września 2026 r. dochodziła do 2400 zł w województwie łódzkim.

Śledztwo Zondacrypto. Kolejna osoba zatrzymana

Polska Rada Pelletu informowała w lipcu 2026 r., że średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy A1 wzrosły o 20-30 proc. wobec czerwca 2025 r. W części regionów wzrost jest wyższy.

W stanowisku przesłanym Polskiej Agencji Prasowej Ministerstwo Energii wskazało: 

„Na ceny wpływają również ograniczona dostępność biomasy, wzrost cen surowca do produkcji pelletu, w tym trocin, oraz pozostałych kosztów produkcji”. Energetyka i ciepłownictwo korzystają głównie z biomasy nieużywanej w ogrzewnictwie indywidualnym. „Wysokiej jakości pellet drzewny, wykorzystywany przez gospodarstwa domowe, stanowi odrębny segment rynku” – podkreśliło ME.

Resort monitoruje rynek paliw. Opowiada się za szerszym użyciem biomasy rolniczej. „Rozwój wykorzystania biomasy agro i agropeletu może w dłuższej perspektywie ograniczyć presję na biomasę drzewną oraz zwiększyć dywersyfikację krajowej bazy paliwowej” – oceniło ministerstwo.

Reklama
Reklama

Co uzgodnili w Moskwie Witkoff i Kushner? Komunikat Białego Domu

Zasoby drzewne w dużej mierze już są zagospodarowane

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało z kolei PAP, że krajowy potencjał zrównoważonej biomasy jest ograniczony, a zasoby drzewne są już w znacznym stopniu zagospodarowane.

Pozyskanie drewna przez Lasy Państwowe pozostaje stabilne: ponad 39 mln m sześc. w 2023 r., ponad 40 mln m sześc. w 2024 r. i ponad 39 mln m sześc. w 2025 r. „Oznacza to, że dostęp do surowca nie został ograniczony” – przekonuje MKiŚ.

Głównym wyzwaniem jest rosnąca konkurencja o trociny, zrębki i wióry między przemysłem drzewnym, energetyką, ciepłownictwem i gospodarstwami domowymi.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama