Reklama

Polacy czekają na decyzję RPP. Tańszy kredyt oddala się przez wojnę na Bliskim Wschodzie?

Reklama
TYLKO NA

Kredytobiorcy wyczekują decyzji, która zapadnie na rozpoczynającym się we wtorek dwudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Jeszcze kilka dni temu wśród ekonomistów nie było większych wątpliwości co do tego, że RPP zdecyduje się dokonać obniżki stóp procentowych. Wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie to jednak klasyczny „czarny łabędź”, który niespodziewanie zmienił pole gospodarczej gry.

Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński (fot. Andrzej Iwańczuk/REPORTER / East News)
  • W środę 4 marca poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej ws. poziomu stóp procentowych. O ile jeszcze niedawno spodziewano się obniżki, to wojna na Bliskim Wschodzie postawiła pod znakiem zapytania perspektywy dla inflacji w Polsce, drożeją bowiem ropa i gaz.
  • W obliczu globalnych napięć i ryzyka wzrostu presji inflacyjnej, RPP może wstrzymać się z decyzją o cięciu kosztu pieniądza. Ekonomiści, z którymi rozmawiał portal Zero.pl, uważają, że Rada będzie chciała poczekać na rozwój sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej.
  • W efekcie główna stopa NBP może w marcu pozostać na poziomie 4 proc. Dalszy harmonogram łagodzenia polityki pieniężnej jest obecnie obarczony niepewnością.

Reklama

>>> TUTAJ ZNAJDZIESZ NASZĄ RELACJĘ NA ŻYWO Z WYDARZEŃ NA BLISKIM WSCHODZIE

Główna stopa procentowa NBP, tzw. stopa referencyjna, od której zależy m.in. oprocentowanie kredytów hipotecznych, wynosi obecnie 4 proc. Na tym poziomie utrzymuje się od grudnia 2025 r. W ubiegłym roku RPP dokonywała obniżek stóp procentowych sześciokrotnie (łączna skala redukcji kosztu pieniądza wyniosła w efekcie 1,75 pkt proc.).

Wojna na Bliskim Wschodzie klasycznym czarnym łabędziem. Czy wpłynie na stopy procentowe w Polsce?

Ostatnie wypowiedzi prezesa NBP (i zarazem przewodniczącego RPP) Adama Glapińskiego, a także innych członków Rady, wskazywały na to, że w marcu może nastąpić kolejna (po dwumiesięcznej przerwie) obniżka stóp procentowych. Prognozy ekonomistów mówiły w tym kontekście o cięciu o 0,25 pkt proc. (25 pkt bazowych) po takiej obniżce stopa referencyjna wynosiłaby 3,75 proc.


Reklama

Adam Glapiński na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady w lutym sugerował, że o ile nie wydarzy się nic niespodziewanego, to on sam będzie optował za obniżką stóp w marcu. Szkopuł w tym, że scenariusz „niespodzianki” właśnie się zrealizował. To wybuch wojny na Bliskim Wschodzie, która generuje potężny impuls inflacyjny kanałem rynku surowców energetycznych. Upraszczając inflacja, która ostatnio się „uspokoiła” (w styczniu wyniosła 2,2 proc. w ujęciu rok do roku, a więc była poniżej punktowego celu inflacyjnego RPP wynoszącego 2,5 proc.), może wzrosnąć, bo drożeje ropa i gaz. RPP musi to brać pod uwagę.


Reklama

Tego rodzaju wydarzenia gwałtowne, nagłe, mające rozległe skutki dla globalnej gospodarki ekonomiści nie bez przyczyny nazywają „czarnymi łabędziami”, stawiają one bowiem pod znakiem zapytania wcześniejsze prognozy i scenariusze.

Robiliśmy prognozy pod koniec zeszłego miesiąca i wówczas obstawialiśmy, że Rada obetnie stopy procentowe o 25 punktów bazowych – w końcu inflacja cały czas się obniża mówi Marcin Luziński, ekonomista Santander Banku Polska. Członkowie RPP jako docelowy poziom stóp wskazywali 3,5 proc. i wydawało się, że nic nie stoi na przeszkodzie, by w kierunku tego celu iść. Teraz jednak wydaje się, że prawdopodobieństwo tej obniżki w marcu spadło; podobnie zresztą zareagował rynek, który teraz wycenia niższe prawdopodobieństwo cięcia stóp.

Perspektywy inflacji na świecie i w Polsce niepewne. Powodem wstrząsy geopolityczne

 Konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa na perspektywy inflacji wszystko oczywiście zależy od tego, jak długi będzie ten konflikt; jak dalekosiężne będą jego skutki zastrzega nasz rozmówca. Jednak już widzimy, że wyraźnie podrożała ropa, co ma wpływ na ceny paliw, ale istotniejsze z punktu widzenia polskiej inflacji jest to, co stało się z rynkiem gazu ze względu na blokadę Cieśniny Ormuz. Gaz nie płynie obecnie tym szlakiem z krajów Zatoki Perskiej i widzimy, że ceny kontraktów na ten surowiec poszły w górę już o 50 proc.


Reklama

W takiej sytuacji RPP, której przedstawiciele zawsze patrzą na napływające dane i mówią, że reagują na bieżąco na wydarzenia, mogą wstrzymać się z obniżką. Mamy bowiem do czynienia z nagłą zmianą warunków gry mówi Marcin Luziński.


Reklama

Także Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku, podkreśla w rozmowie z portalem Zero.pl to, jak istotna jest zmiana okoliczności, w których RPP musi podjąć decyzję.

Jeszcze w ostatni piątek było to, być może, oczywiste, co zrobi RPP na marcowym posiedzeniu; teraz już tak nie jest – zauważa. Gdybyśmy byli w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o poziom stóp procentowych, to nie miałbym wątpliwości, że będzie obniżka. Teraz jednak Rada sygnalizuje, że jest na etapie dostrajania to oznacza może jeden, może dwatrzy ruchy w dół. To już nie jest ruch z 6,75 proc. (na takim poziomie stopa referencyjna była do września 2023 r. przyp. red.) na 4 proc.

 Biorąc pod uwagę ten etap dostrajania, wydaje mi się, że RPP będzie chciała mieć więcej pewności, by zobaczyć, jak rozwijać się będzie sytuacja na Bliskim Wschodzie, skąd napływają wiadomości o blokadzie Cieśniny Ormuz a ta blokada siłą rzeczy wpływa na ceny ropy, gazu, nawozów, żywności dodaje.


Reklama

W tym momencie wiele osób będzie działało pod wpływem przerażenia i obaw o to, co może się wydarzyć. Wielu uczestników rynku będzie potrzebowało czasu, by dostosować się do obecnych realiów. W tej sytuacji mam wątpliwości, czy RPP zdecyduje się na obniżkę stóp. Jest to trochę jak rzut monetą. Nie będę zdziwiony, jeśli tej obniżki nie będzie, ale też nie będę zdziwiony, jeśli ona będzie podsumowuje Marcin Mazurek.


Reklama

Na marcowym posiedzeniu RPP będzie też dysponować nową projekcją makroekonomiczną, która nakreśli ścieżkę inflacji i PKB na rok bieżący i dwa pełne lata po nim następujące. W obecnej sytuacji geopolitycznej może ona jednak ulec szybkiej dezaktualizacji.

Gdyby wyższe ceny ropy i gazu zostały z nami na dłużej, to do prognoz inflacji na koniec roku trzeba by dodać mniej więcej 1 punkt procentowy. Wpływ na inflację średnioroczną będzie trochę mniejszy, rzędu 0,5 pkt proc. mówi Marcin Luziński z Santandera.

Nasza obecna prognoza (inflacji – red.) to 3,0 proc. w grudniu i 2,3 proc. średnio w roku, ale nie zmienialiśmy jeszcze nic pod wpływem szoku irańskiego dodaje.


Reklama

RPP przed wyjątkowo trudną decyzją

RPP ma rzeczywiście twardy orzech do zgryzienia. Inflacja może wzrosnąć na skutek szoku cenowego na rynkach surowców energetycznych, z drugiej jednak strony ewentualny globalny kryzys i wyższe koszty prowadzenia działalności gospodarczej (choćby na skutek wyższych cen ropy właśnie) mogą skutkować wyhamowaniem tempa wzrostu gospodarczego. Biorąc taki scenariusz pod uwagę, obniżka stóp procentowych byłaby wskazana, bo niższy koszt kredytu tak dla firm, jak i dla statystycznego Kowalskiego mógłby pobudzić inwestycje i konsumpcję.


Reklama

Więcej światła na to, co myśli obecnie RPP i jej przewodniczący, rzuci z pewnością briefing Adama Glapińskiego, który zwyczajowo ma miejsce w dzień po ogłoszeniu decyzji RPP. Istotna będzie też treść komunikatu po posiedzeniu Rady (zostanie opublikowany w środę po południu).

Na rynku nie brak też jednak głosów, że napięcia na Bliskim Wschodzie pozostaną bez wpływu na decyzję tych członków RPP, którzy w marcu zamierzali poprzeć redukcję stóp procentowych o 25 pkt bazowych.

Eksperci Banku Millennium w porannym raporcie zwracają w tym kontekście uwagę, że skutki konfliktu – jakkolwiek nie ominą one Polski – na ten moment wydają się ograniczone.


Reklama

„Do tej pory koncerny Orlen i Gaz-System deklarują brak zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego. O ile w przypadku gazu ziemnego zaburzenia mogą mieć niewielkie skutki (dostawy z Bliskiego Wschodu stanowią około 10 proc. całkowitego zużycia w Polsce), o tyle Arabia Saudyjska odpowiada za 50–60 proc. dostaw ropy. Natomiast ewentualne zaburzenia w transporcie morskim miałyby ograniczony bezpośredni wpływ na polskich eksporterów, ponieważ sprzedaż polskich towarów do krajów Bliskiego Wschodu to tylko ok. 0,5 proc. PKB” piszą ekonomiści.


Reklama

„Naszym zdaniem, w takich warunkach, działania zbrojne raczej nie skłonią większości członków Rady Polityki Pieniężnej do rezygnacji z obniżki stóp proc. o 25 pkt baz. na posiedzeniu w tym tygodniu dodają, wskazując, że niepewnością są za to obarczone prognozy dotyczące kolejnych posunięć Rady.

„Przed atakami zakładaliśmy, że stopa referencyjna osiągnie docelowy poziom 3,50 proc. do połowy 2026 r., jednak jeśli konflikt będzie się wydłużać, zwiększy się niepewność co do kolejnego cięcia wskazują ekonomiści Banku Millennium.

Decyzję RPP poznamy w środę 4 marca, najprawdopodobniej we wczesnych godzinach popołudniowych.


Reklama