Reklama
Reklama
Reklama

Nowy podatek paliwowy coraz bliżej. Rząd liczy miliardy, firmy utracone przychody

Rząd przedstawił szczegóły dotyczące podatku od nadzwyczajnych zysków spółek paliwowych. Nowe prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale będzie obejmować przychody firm wypracowane od 1 marca. Plany rządu zakładają objęcie 75-proc. daniną przychodów powyżej ustalonego progu referencyjnego.

Rząd szykuje podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych
Rząd szykuje podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (fot. Radek Pietruszka, Darek Delmanowicz / PAP)
  • Rząd pokazał szczegóły nowego podatku od nadzwyczajnych zysków, który mają zapłacić firmy paliwowe. Zdaniem ustawodawcy, skorzystały one na wzrostach cen paliw spowodowanych wojną na Bliskim Wschodzie.
  • Fiskus zabierze firmom 75 proc. przychodów, które przekroczą ustalony próg. Podatek ma wejść w życie 1 sierpnia br., ale będzie działał wstecz.
  • Branża protestuje, wskazując, że nowe obciążenie utrudni im inwestowanie, a także realizację celów związanych z transformacją energetyczną. Firmy wskazują, że przez kryzys na Bliskim Wschodzie ponoszą „ogromne koszty”.

Z końcem maja rząd przedstawił szczegóły projektowanego podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Sygnały dotyczące nowej daniny zaczęły płynąć z Rady Ministrów krótko po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie, która wywindowała ceny paliw i sprawiła, że koncerny paliwowe zaczęły więcej zarabiać na ich sprzedaży.

Nowy tymczasowy podatek paliwowy – poznaliśmy szczegóły

Teraz rządowe plany zaczynają nabierać  konkretnych kształtów. Projekt stosownej ustawy ma zostać przyjęty jeszcze w II kwartale 2026 r. Ma wejść w życie 1 sierpnia, ale ma działać wstecz – obejmie bowiem przychody wypracowane przez firmy paliwowe w okresie od 1 marca br. (wbrew nazwie ustawy o „ podatku od nadzwyczajnych zysków”, danina będzie dotyczyć przychodów właśnie).

Jak podatek będzie działał w praktyce? Firmy paliwowe oddadzą do budżetu państwa 75 proc. kwoty przychodów powyżej progu „przychodów referencyjnych”.

Reklama
Reklama

Ten próg trzeba będzie najpierw ustalić – temu ma służyć specjalny wzór zamieszczony w projekcie ustawy. Po wyliczeniu marży na sprzedaży paliw za ubiegły rok (w procentach), marża ta zostanie podniesiona o 20 proc. W ten sposób zostanie określona tzw. marża referencyjna. Wskaźnik ten, przy wykorzystaniu danych dotyczących aktualnych (tegorocznych) kosztów produkcji lub zakupu paliw, wyznaczy poziom „przychodów referencyjnych”.

Policja w Szkole w Chmurze po zgłoszeniu CBA. Trwa prokuratorskie śledztwo

Rząd tłumaczy w Ocenie Skutków Regulacji (OSR) dołączonej do projektu ustawy, że wprowadzenie nowego podatku uzasadniają wyjątkowe okoliczności, dlatego fakt, iż będzie on działać wstecz, nie będzie naruszać konstytucji.

„Proponowane rozwiązanie stanowi odpowiedź na istniejącą potrzebę wprowadzenia czasowej daniny od nadzwyczajnych zysków (tzw. windfall tax) osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. przez przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem niektórych paliw ciekłych lub ich obrotem” – czytamy w OSR. „Potrzeba regulacji wynika z wystąpienia bezprecedensowych uwarunkowań geopolitycznych – konfliktu zbrojnego między USA i Izraelem a Iranem – który doprowadził do gwałtownego wzrostu marż rafineryjnych, niebędącego wynikiem poprawy efektywności operacyjnej firm, lecz skutkiem szoku podażowego”.

Reklama
Reklama

„W tym samym czasie polscy konsumenci zmagali się z wzrostem cen paliw na stacjach” – zauważa rząd. „Z jednej strony zatem gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa energochłonne oraz sektor transportu poniosły koszty wynikające z gwałtownego wzrostu cen paliw, co przełożyło się na presję inflacyjną oraz pogorszenie warunków prowadzenia działalności gospodarczej”.

Rząd: Pakiet CPN słono kosztuje

Dalej rządzący przypominają, że podjęli kroki mające przeciwdziałać negatywnym skutkom wzrostu cen paliw na stacjach. Chronią one konsumentów, ale zarazem są obciążeniem dla budżetu państwa. Te kroki to:

  • obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. dla benzyny i oleju napędowego;
  • obniżenie akcyzy na benzynę o 29 gr na litrze, a na olej napędowy o 28 gr na litrze (czyli do dolnego progu dopuszczalnego przez unijne przepisy).
Reklama
Reklama

Ponadto minister energii ustala – w drodze obwieszczenia – górną granicę ceny detalicznej paliw ciekłych na stacji paliw. Działania te składają się na pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”).

„Miesięczne koszty podatkowe pakietu (obniżka VAT i akcyzy) to kwota 1,6 mld zł” – przypomina rząd. 

Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych ma zatem zrekompensować budżetowi państwa utracone wpływy podatkowe. W Ocenie Skutków Regulacji wskazano, że szacowane wpływy z nowej daniny wyniosą 5 mld zł – a więc „uzupełnią” utracone wpływy za nieco ponad trzy miesiące obowiązywania pakietu CPN.

Branża paliwowa krytykuje nowy podatek

Plany rządu krytykuje branża. W stanowisku Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), które poznała redakcja Zero.pl, czytamy, że – według importerów oraz dystrybutorów paliw – planowany podatek od nadzwyczajnych zysków dla sektora paliwowego „może przynieść poważne skutki dla całej gospodarki”.

Reklama
Reklama

POPiHN przekonuje, że nowa danina grozi „ograniczeniem inwestycji, osłabieniem bezpieczeństwa paliwowego państwa i utrudnieniem realizacji celów transformacji energetycznej”.

Ogromne inwestycje w amerykański węgiel. Trump: To świetny biznes

Przedstawiciele branży tłumaczą też, że wzrost cen paliw i wyników niektórych firm z sektora paliwowego nie wynika z nadzwyczajnych korzyści osiąganych kosztem innych uczestników rynku, lecz jest efektem globalnego kryzysu, który uderza również w same firmy paliwowe. Jak wskazują, przedsiębiorcy z sektora paliwowego, działający w Polsce, ponoszą obecnie „ogromne koszty związane z zakupem surowców, logistyką i utrzymaniem dostępności paliw dla odbiorców”.

Źródła: Zero.pl, RCL
Reklama
Reklama