Maja Chwalińska, po swoim debiucie w wielkoszlemowym Roland Garros, będzie musiała rozliczyć się z francuskim fiskusem. Jak wyjaśnił minister finansów Andrzej Domański, wynika to z międzynarodowych umów. Szef resortu zapowiedział już jednak, że podejmie próby negocjacji w tej sprawie z Paryżem.

- Wygrana Mai Chwalińskiej w turnieju Roland Garros podlega fiskusowi we Francji.
- Wynika to wprost z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, co potwierdził minister Andrzej Domański.
- Polski resort finansów planuje jednak rozmowy w sprawie ewentualnego zwolnienia z tego podatku.
Maja Chwalińska po finale French Open. Mówi o nowych możliwościach
– Pomiędzy Polską a Francją jest umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. I mówi ona, że dochód sportowców i artystów jest opodatkowany w kraju, w którym został wygenerowany, więc dochód Mai Chwalińskiej zostanie opodatkowany we Francji – powiedział Domański w TVN24.
Jak dodał, niedługo będzie się widział w ministrem finansów Francji i „poruszy temat” ewentualnego zwolnienia z podatku dochodów Chwalińskiej z Roland Garros. Zastrzegł jednak, że francuski fiskus ma swoje zasady i stara się unikać wyjątków.
W sobotę Chwalińska, która zadebiutowała w drabince głównej na kortach im. Rolanda Garrosa, przegrała w finale z rozstawioną z numerem ósmym Rosjanką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6.
Podatek od zbiórki internetowej
Minister był też pytany o opodatkowanie wpływów ze zbiórek internetowych. Niedawno pojawiły się doniesienia, że od jednej z takich zbiórek fiskus zażyczył sobie podatku dochodowego.
– Takie przepisy obowiązują od lat. Większość zbiórek internetowych jest robiona za pośrednictwem organizacji pożytku publicznego i te są całkowicie zwolnione z podatku – powiedział minister finansów i gospodarki. – Ale kilka lat temu były uszczelnienia, wynikające z tego, że patostreamerzy z takich zbiórek internetowych uzyskiwali dochód – dodał.
Podkreślił jednak, że do każdej takiej zbiórki pracownicy organów skarbowych podchodzą indywidualnie.
Co z drugim progiem podatkowym?
Minister był pytany także o propozycję partii Polska 2050, dotyczącą podniesienia drugiego progu podatkowego do 140 tys. zł. – To nie była propozycja przedstawiona w ramach rozmów koalicyjnych. Często rozmawiamy, ale pani minister (Katarzyna) Pełczyńska-Nałęcz nigdy do mnie z taką propozycją nie przyszła. Ta propozycja funkcjonuje tylko w przestrzeni medialnej – stwierdził Domański.
– Z analiz, jakie mamy w Ministerstwie Finansów, wynika, że ta propozycja oznaczałaby ubytek dochodów budżetu na poziomie 11 mld zł – dodał.