Reklama
Reklama
Reklama

Ropa na geopolitycznej huśtawce. Atak Izraela znów podbił ceny

Ropa znów mocno drożeje na skutek eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie
Ropa znów mocno drożeje na skutek eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie (fot. Shutterstock / Shutterstock)

Ropa naftowa mocno drożeje w poniedziałek na skutek wzrostu napięć na Bliskim Wschodzie. Między Izraelem a Iranem doszło do wymiany ciosów, co wzbudza obawy o trwałość obecnego zawieszenia broni. Ceny ropy Brent, która przez dwie ostatnie sesje widocznie potaniała, podskoczyły o prawie 5 proc.

  • Wymiana ognia między Izraelem a Iranem podważyła kruche zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie.
  • Wzrost napięć geopolitycznych i ryzyko przedłużenia się blokady cieśniny Ormuz spowodował gwałtowny wzrost cen ropy naftowej, która odrobiła niedawne spadki.
  • Eksperci ostrzegają przed możliwymi działaniami odwetowymi Iranu, wpływającymi na rynek paliw.

Nowa wymiana ciosów na Bliskim Wschodzie podkopuje nadzieje na uspokojenie sytuacji w regionie. W niedzielę izraelskie siły zaatakowały południowe przedmieścia Bejrutu, stolicy Libanu, uważane za bastion Hezbollahu. Chociaż od 8 kwietnia formalnie obowiązuje zawieszenie broni między Izraelem i USA a Iranem, władze w Tel Awiwie stoją na stanowisku, że rozejm nie dotyczy Libanu, traktując swoje działania przeciwko Hezbollahowi jako oddzielny konflikt.

Rau o decyzji Zełenskiego: To nie mogła być kwestia niewiedzy

Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie, ropa drożeje

Za Libanem murem stoi Iran, który odpowiedział na izraelski atak na przedmieścia Bejrutu. W niedzielę władze Izraela przekazały, że kraj ten stał się celem irańskiego ataku rakietowego – pierwszego od momentu ogłoszenia kwietniowego rozejmu. Według Tel Awiwu, izraelska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała wszystkie pociski. Izrael nie pozostał dłużny – w poniedziałek jego siły powietrzne zaatakowały cele wojskowe w środkowym i zachodnim Iranie.

Reklama
Reklama

Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie uświadomiła uczestnikom rynku, jak kruchy jest obecny rozejm i jak odległa jest perspektywa pełnego odblokowania cieśniny Ormuz, którą przed wojną przepływała jedna piąta globalnych dostaw ropy naftowej. W efekcie ropa znów zaczęła mocno drożeć.

W poniedziałek ok. godz. 9. czasu polskiego ropa Brent w dostawach na lipiec drożała o 4,77 proc., do 97,54 dol. za baryłkę. W ciągu dwóch poprzednich sesji ropa ta staniała o 4,8 proc. – spadek ten został więc praktycznie w całości zniwelowany.

Ceny ropy WTI zwyżkowały z kolei o 4,40 proc., do 94,52 dol. za baryłkę.

Obawy przed odwetem Iranu

– Eskalacja napięć pomiędzy Izraelem a Iranem w ten weekend pokazuje nam po raz kolejny, jak kruche jest zawieszenie broni – powiedział w rozmowie z agencją Bloomberga Andy Lipow, prezes Lipow Oil Associates, amerykańskiej firmy konsultingowej analizującej rynek ropy naftowej i biopaliw.

Reklama
Reklama

Te branże w Polsce nie dadzą rady bez pracowników z zagranicy. Nowy raport

Według eksperta, obecna intensyfikacja konfliktu potęguje ryzyko geopolityczne związane z przedłużającą się blokadą cieśniny Ormuz. Dodatkowo rośnie obawa, że w ramach działań odwetowych Iran podejmie kolejne kroki w celu sparaliżowania transportu morskiego na Morzu Czerwonym. Trasę przez ten akwen wybiera obecnie wiele tankowców – tymczasem jest to obszar aktywności rebeliantów Huti z Jemenu, wspieranych przez Iran.

Źródła: Zero.pl, CNBC, Bloomberg/PAP
Reklama
Reklama