Reklama

Rząd szykuje ruch ws. paliw. Minister wskazał najbardziej realny scenariusz

Reklama

Rząd nie wyklucza czasowej obniżki podatku VAT na paliwa w reakcji na rosnące ceny ropy związane z wojną na Bliskim Wschodzie. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazał, że to obecnie najbardziej prawdopodobne narzędzie interwencji.

Stacja
Ceny na stacjach paliw w Polsce coraz wyższe. (fot. vivooo / Shutterstock)
  • Rząd rozważa czasową obniżkę VAT na paliwa jako reakcję na rosnące ceny ropy związane z napięciami geopolitycznymi.
  • Decyzje w tej sprawie nie zapadły i będą zależeć od dalszego rozwoju sytuacji na rynkach.
  • Minister finansów wskazuje jednocześnie, że konflikt może podnieść inflację w Polsce o około 0,3–0,4 proc.

Reklama

Ceny paliw to tykająca bomba. Sondaż Zero.pl pokazuje, czego naprawdę powinien obawiać się rząd

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że rząd rozważa czasową obniżkę podatku VAT na paliwa jako reakcję na rosnące ceny surowców na świecie. To efekt napięć związanych z sytuacją w Iranie.

Podczas konferencji CEE Capital Markets 2026 w Londynie minister wskazał, że właśnie obniżka VAT jest obecnie najbardziej realnym scenariuszem.


Reklama

Rząd zainterweniuje ws. cen paliw?

– Takim narzędziem, które jest najbardziej prawdopodobne do użycia, jest czasowa obniżka podatku VAT na paliwa – powiedział Domański.


Reklama

Jak zaznaczył, rząd będzie dostosowywał działania do sytuacji rynkowej i nie wyklucza interwencji, jeśli ceny paliw będą dalej rosły.

Na razie nie zapadły konkretne decyzje dotyczące skali ani terminu ewentualnej obniżki. Minister podkreślił, że wiele zależy od rozwoju sytuacji geopolitycznej oraz reakcji rynków surowcowych. – O tym będziemy jeszcze rozmawiać – zaznaczył, odnosząc się do możliwej wysokości obniżki VAT.


Reklama

Czy koncerny paliwowe zarabiają na kryzysie? Bierzemy pod lupę ceny na stacjach


Reklama

Rząd zwraca też uwagę na bezpieczeństwo dostaw paliw. Domański podkreślił, że priorytetem jest uniknięcie sytuacji, w której mogłoby dojść do braków na stacjach.

Minister zaznaczył jednak, że rząd nie określa konkretnego poziomu cen, przy którym interwencja byłaby konieczna. – Nie ma takiego poziomu, czy to 10, 9, czy 8 lub 7 zł za litr. Mamy nadzieję, że ten konflikt zakończy się szybko i nie będzie potrzeby podejmowania takiego działania – powiedział.

Możliwy wpływ na inflację

Rosnące ceny surowców mogą odbić się na całej gospodarce. Szef resortu finansów wskazał, że wpływ na inflację jest prawdopodobny, choć na razie trudny do dokładnego oszacowania. – Można szacować, że przyczyni się to do wzrostu inflacji o 0,3–0,4 proc. w skali roku – ocenił Domański.

Jednocześnie zaznaczył, że na tym etapie jest zbyt wcześnie, by rewidować oficjalne prognozy inflacyjne.


Reklama