Marcin Kierwiński poinformował o rezygnacji Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Działacz partii władzy był bohaterem poniedziałkowej publikacji Zero.pl. Jako lekarz zarobił w rok blisko 1,6 mln zł, pracując codziennie, bez przerwy, przez nawet 11 godzin na dobę.

- Informację o rezygnacji Dawida Kacprzyka przekazał Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Koalicji Obywatelskiej.
- Dawid Kacprzyk zarobił jako lekarz 1,6 mln zł w czterech warszawskich placówkach medycznych.
- Mężczyzna w kilku przypadkach był w trakcie dyżurów w telewizji, urzędach, spotykał się z politykami.
Sekretarz generalny Koalicji Obywatelskiej przekazał w mediach społecznościowych informacji o rezygnacji Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. Została ona przyjęta.
„Spoko, ale Kacprzyk sam sobie pieniędzy za dyżury domowe nie wypłacał” – odpowiedział Kierwińskiemu dziennikarz Zero.pl i autor publikacji, Patryk Słowik.
Skandal w Warszawskim Szpitalu Południowym
Dawid Kacprzyk to radny jednej z warszawskich dzielnic, lekarz, były szef młodzieżówki wspierającej Koalicję Obywatelską.
W zeszłym roku zarobił w czterech placówkach 1,6 mln zł. W Warszawskim Szpitalu Południowym pracował średni 331 godzin miesięcznie. Często miał dyżury przez trzy doby z rzędu.
Po przeanalizowaniu szpitalnej dokumentacji oraz publicznej działalności Kacprzyka okazało się, że lekarz podczas swoich medycznych dyżurów był kilkukrotnie w telewizji, urzędach lub spotykał się z politykami. Kilkanaście razy prowadził aktywność polityczną w mediach społecznościowych – być może już ze szpitala.
Audyt Trzaskowskiego, kontrola NFZ i postępowanie dyscyplinarne
W reakcji na publikację Zero.pl kontrolę w placówce rozpoczął Narodowy Fundusz Zdrowia.
– Dzisiaj rozpoczęliśmy kontrolę w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kontrola obejmuje m.in. weryfikację spełnienia warunków dotyczących personelu lekarskiego, który jest zgłoszony w szpitalnym oddziale ratunkowym – powiedział dla Zero.pl Paweł Florek, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Centrali NFZ.
Audyt w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz innych stołecznych placówkach zapowiedział z kolei prezydent miasta Rafał Trzaskowski.
„W związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym poleciłem przeprowadzenie pilnego audytu. Urzędnicy miasta są już na miejscu. Zarządziłem także audyt w pozostałych SOR-ach w miejskich szpitalach w Warszawie” – napisał samorządowiec w mediach społecznościowych.
Dawida Kacprzyka czeka także postępowanie dyscyplinarne. Zawnioskowała o nie Naczelna Izba Lekarska – informację przekazał Jakub Kosikowski, rzecznik NIL i ekspert Kanału Zero.
Lekarz-polityk jest członkiem Okręgowej Izbie Lekarskiej w Warszawie, postępowanie trafi więc do innej izby. Potrwać może miesiące, a nawet lata. Jest tożsame z postępowaniami prokuratorskimi i sądowymi. Kacprzyk będzie mógł dalej pełnić swoje funkcje, m.in. koordynatora szpitalnego oddziału ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Polityczna burza o publikacji o Warszawskim Szpitalu Południowym
Artykuł o młodym radnym, lekarzu, milionerze spowodował lawinę komentarzy polityków.
– To się powinno skończyć dymisją prezes szpitala Anny Łukasik, prawej ręki Bartosza Arłukowicza w Ministerstwie Zdrowia za poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej, która toleruje takie praktyki. Nie zapominajmy, że prawdopodobnie pod tego pana ustawiono konkurs w szpitalu. Przecież tak się złożyło, że wymogiem zatrudnienia na jego stanowisku było półroczne doświadczenie w zawodzie, a to dość nietypowe – skomentował dla Zero.pl Janusz Cieszyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
„Wszystko na to wskazuje, że pan Kacprzyk z KO po prostu ukradł kilkaset tysięcy! Lenz, Szumilas, z tymi pijawkami system ochrony zdrowia nie wytrzyma” – dodał w mediach społecznościowych Waldemar Buda, europoseł PiS.