Jako społeczeństwo nie jesteśmy dziś gotowi na dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego – ocenił prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Liwiusz Laska wskazał jednocześnie, że rolą państwowej jednostki nie jest prowadzenie debaty politycznej, lecz pokazywanie obywatelom konsekwencji ich decyzji.

- Prezes ZUS, pytany, czy jako społeczeństwo jesteśmy gotowi na rozmowę o podniesieniu wieku emerytalnego, czy to wciąż polityczne tabu, odpowiedział, że jego zdaniem „dziś nie jesteśmy jeszcze gotowi na taką dyskusję”.
- – Z badań opinii publicznej, które analizowałem jeszcze około półtora roku temu, wynikało, że większość Polaków chce utrzymania obecnego wieku emerytalnego – dodał.
- Do ostatniej zmiany wysokości wieku emerytalnego doszło w 2017 r.
Laska w „Rzeczpospolitej” podkreślił, że dla emerytalnego bezpieczeństwa ważne jest, aby płatnicy pracowali już po tym, jak przekroczą wiek, od którego należy się im świadczenie.
– Możemy jasno wskazywać, jak wydłużenie aktywności zawodowej wpływa na wysokość przyszłej emerytury. Każdy dodatkowy rok pracy oznacza wyższe świadczenie, a szczególnie duże znaczenie ma to w przypadku kobiet – powiedział.
Prezes ZUS dodał, że „kobiety coraz częściej same decydują się na dłuższą aktywność zawodową”, a „obecnie średni wiek ich faktycznego przechodzenia na emeryturę wynosi około 61,5 roku, mimo że ustawowy wiek emerytalny to 60 lat”. W przypadku mężczyzn - wskazał - średni wiek zakończenia aktywności zawodowej praktycznie pokrywa się z ustawowym wiekiem emerytalnym.
Zdaniem prezesa ZUS „to pokazuje, że świadomość ekonomicznych konsekwencji wcześniejszego zakończenia pracy stopniowo rośnie”.
Prezes ZUS: warto dodatkowo oszczędzać na emeryturę
Prezes ZUS zachęcał też, by regularnie sprawdzać prognozy swoich przyszłych emerytur i rozważyć „dodatkowe formy oszczędzania, takie jak PPK czy IKZE” oraz – jeśli to możliwe – zaplanować dłuższą karierę zawodową.
– To jeden z najskuteczniejszych sposobów na zwiększenie wysokości przyszłego świadczenia – ocenił.
Laska wskazał również, że istnieją kalkulatory do wyliczania, „o ile wzrośnie świadczenie, jeśli ktoś pozostanie aktywny zawodowo rok lub dwa lata dłużej”.
– Jednak niewiele osób z nich korzysta. Często zainteresowanie pojawia się dopiero tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego, kiedy możliwości zwiększenia świadczenia są już znacznie mniejsze – zauważył.
Prezes ZUS podkreślił też, że „niższy wiek emerytalny oznacza z reguły niższe świadczenie”.
– Kobiety opuszczają rynek pracy w momencie, gdy osiągają najwyższe zarobki i mają największe doświadczenie zawodowe. To jeden z powodów, dla których luka emerytalna między kobietami i mężczyznami nadal jest znacząca, a w ostatnich latach nawet się powiększyła – zauważył.
Zmiana wieku emerytalnego. Do ostatniej doszło prawie 10 lat temu
Obecny powszechny wiek emerytalny w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Ostatnia zmiana tego progu weszła w życie 1 października 2017 r.
Polegała ona na obniżeniu i ponownym zróżnicowaniu wieku emerytalnego ze względu na płeć. Cofnięto w ten sposób reformę z 2012 r., która zakładała stopniowe podwyższanie i zrównanie wieku emerytalnego dla obu płci do poziomu 67 lat.
Kolejny sposób na ominięcie systemu kaucyjnego. Nowy rodzaj opakowań trafił do Polski