Stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w czerwcu 5,8 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), potwierdzając tym samym wcześniejszy szacunek resortu pracy. Takiej serii w danych o bezrobociu już dawno nie było. To już trzeci miesiąc z rzędu ze spadkiem tego wskaźnika. Wcześniej przez 11 miesięcy mieliśmy do czynienia z ciągłym wzrostem lub stagnacją.

- GUS podał najnowsze dane o bezrobociu w Polsce, dotyczące stanu na koniec czerwca 2026 r.
- Miniony miesiąc przyniósł trzeci z rzędu spadek stopy bezrobocia.
- Obecnie na rynek pracy wpływa wiosenno-letnie ożywienie. Dane w ujęciu rok do roku nie wyglądają już tak „różowo”.
Stopa bezrobocia w Polsce zaczęła obniżać się w kwietniu br., kiedy to wyniosła 6,0 proc. wobec 6,1 proc. w marcu. W maju nastąpiła kolejna redukcja o 0,1 pkt proc., do poziomu 5,9 proc. Czerwiec wyznacza zatem trzeci miesiąc z rzędu ze spadkiem tego wskaźnika.
Wiceminister zdrowia ukrywa swój dyplom MBA. Uzyskała go na Collegium Humanum
Bezrobocie w Polsce. Sezonowość ratuje sytuację
Jeszcze w marcu i lutym stopa bezrobocia plasowała się na poziomie 6,1 proc., co było najwyższą wartością na przestrzeni niemal 5 lat.
Pozytywny trend obserwowany na rynku pracy ma związek z sezonowością – miesiące wiosenne i letnie to zwiększone zapotrzebowanie na pracowników w takich sektorach, jak hotelarstwo, gastronomia czy rolnictwo.
Jak podał GUS, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy obniżyła się w końcu czerwca do 901,5 tys. w porównaniu z 915,9 tys. miesiąc wcześniej.
Jednak już w ujęciu rok do roku (a więc w oderwaniu od wzorców sezonowych) dane nie wyglądają tak „różowo”, bo w porównaniu z czerwcem 2025 r. przybyło aż 104,5 tys. bezrobotnych (wzrost o 13,1 proc.).
Z kolei liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła w czerwcu 83,8 tys. wobec 81,6 tys. poprzednio.
Rynek pracy pod wpływem zmian w przepisach
Przypomnijmy, że dzięki nowej ustawie o rynku pracy i służbach zatrudnienia procedury dotyczące uzyskiwania statusu bezrobotnego stały się bardziej elastyczne. Na mocy ustawy możliwe stało się m.in. rejestrowanie się w urzędzie pracy w miejscu zamieszkania, a nie zameldowania. MRPiPS często podkreślał w ostatnich miesiącach, że zmiany te miały wpływ na wyższe statystyki dotyczące osób bez pracy w oficjalnych rejestrach.
Cała Europa opanowana przez elektryczne samochody. Jedna wioska wciąż się broni, to Polska
Jednocześnie MRPiPS wprost mówi o tym, że dostrzega zagrożenia dla sytuacji na rynku pracy płynące z obcięcia środków w budżecie na aktywizację osób bezrobotnych w 2026 r. Chodzi o mniejszą pulę pieniędzy wyasygnowaną przez ministra finansów na Fundusz Pracy. W tym roku wyniosła ona ok. 2,148 mld zł, co oznacza spadek o ponad 1,5 mld zł w porównaniu z 2025 r.