Premier Donald Tusk rozmawiał z dziennikarzami w piątek, przed powrotem ze szczytu Rady Europejskiej w Brukseli. Zdradził kulisy zawiązanego na nim polsko-włoskiego porozumienia. Jak przekonywał, miało ono przyczynić się do wynegocjowania pomocy finansowej dla krajów dotkniętych podwyżkami cen energii.

- Premier Donald Tusk zdradził kulisy unijnego szczytu w Brukseli.
- Tusk mówił o trudnych negocjacjach w sprawie systemu handlu emisjami ETS. Mówił o „dużym wysiłku” i „działaniach dyplomatycznych”.
- Szef rządu zdradza szczegóły polsko-włoskiego sojuszu i wyjaśnia, co udało się wynegocjować dla Polski.
Na zakończonym właśnie szczycie w Brukseli politycy spierali się o zmiany w unijnym systemie handlu emisjami ETS. Część krajów – w tym Polska – miała zaciekle krytykować system, zwracając uwagę, że podwyższa on ceny energii. Druga grupa krajów broniła systemu jako fundamentalnego instrumentu przejścia Unii na czystą energię.
Unia ma przekazać Polsce dodatkowe pieniądze w związku z ETS
Polsko-włoski sojusz na szczycie w Brukseli
– Jesteśmy po bardzo wymagającej Radzie Europejskiej. Wymagającej dużo wysiłku i takich działań dyplomatycznych. Nie powiem, że intryg, bo to byłoby za mocne słowo – powiedział Donald Tusk dziennikarzom.
Jak stwierdził, chodziło przede wszystkim o współpracę na linii Polska–Włochy. – Od wielu, wielu dni wspólnie z premier Meloni przygotowywaliśmy taką linię postępowania, która miała skłonić najbardziej proklimatyczne państwa i Komisję Europejską do możliwie elastycznego podejścia w sprawie ETS – wyjaśnił.
Jak przekonywał premier, kluczową konkluzją ze szczytu jest ta dotycząca wsparcia dla krajów zmagających się z podwyżkami cen energii, wywołanymi przez obowiązywanie ETS.
Unia ma przekazać Polsce dodatkowe pieniądze w związku z ETS
– Polska będzie w grupie państw, które będą objęte pomocą możliwą dzięki wykorzystaniu mechanizmu związanego z uprawnieniami. Po pierwsze, środki, które będzie można uzyskać z uwolnienia niektórych uprawnień emisji, będą przekształcane w pomoc finansową, w pomoc dla tych nienajbogatszych państw, dla których ETS jest istotnym obciążeniem, jeśli chodzi o ceny energii – mówił premier.
Donald Tusk zaznaczył, że grupę państw, które mają otrzymać pomoc, opisano celowo w taki sposób, żeby uwzględnić Polskę.
– Dokładnie tak zdefiniowano tę grupę państw, aby Polska w stu procentach się w tej grupie znalazła. To był skomplikowany proces. Przed chwilą dosłownie premier Meloni z dużym entuzjazmem mówiła o wielkim sukcesie tych naszych negocjacji. Ja może będę ostrożniejszy, dopóki nie zobaczymy tych pieniędzy na stole – powiedział.
Tusk: Bezpłatne uprawnienia dla przemysłu uwolnione na długie lata
Tusk przekonywał, że w Unii „zmieniła się zupełnie filozofia” i nawet najbardziej „proklimatyczne” państwa skandynawskie, czy Niemcy nie kwestionują już potrzeby specyficznego podejścia niektórych państw.
– Największym problemem dla nas było to, że wszyscy mieli być oddani temu samemu reżimowi klimatycznemu. Udało się dokonać tak naprawdę przełomu. To jest w jakimś sensie polityczna rewolucja w Unii Europejskiej, że instytucje i wszystkie państwa właściwie zaczęły mówić naszym językiem – dodał.
Donald Tusk podkreślił ponadto, że udało się uzgodnić przedłużenie terminu, w którym będzie możliwe udzielanie bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego. – Udało się to uzyskać jako deklarację Komisji i zostanie to potwierdzone – jestem po tym przekonany – najpóźniej do czerwca tego roku – podkreślił premier.
– To oznacza, że możliwość dawania tych bezpłatnych uprawnień dla przemysłu energochłonnego zostanie przeciągnięta na długie, długie lata. Więc tutaj nie będzie już więcej z tym problemu – powiedział.
Unijni liderzy kontra Orban
Premier powiedział, że szefowie państw i rządów rozmawiali również o pożyczce dla Ukrainy. Liderom nie udało się przekonać premiera Węgier Viktora Orbána do wyrażenia zgody na zastrzyk 90 mld euro na pomoc krajowi zmagającemu się z rosyjskim najeźdźcą.
– Wykorzystując pewne sztuczki proceduralne czy formalne, Orbán jest zdeterminowany, żeby blokować pomoc dla Ukrainy – powiedział Tusk. Ocenił, że to zła wiadomość dla Polski i Europy.
– Urzędnicy w Brukseli będą szukali jakichś innych sposobów, ale to nie jest łatwe – dodał. Jak wyjaśnił, żeby zmieniać ramy finansowe w UE, potrzebna jest jednomyślność.
Polska flanka NATO priorytetem Unii
Donald Tusk uznał również za sukces, że w konkluzjach podkreślono potrzebę ochrony wschodniej flanki NATO na polskiej granicy. Jak wyjaśnił, w Unii trwa dyskusja o priorytetach bezpieczeństwa wspólnoty. Według Tuska w dobie konfliktu na Bliskim Wschodzie konieczne jest akcentowanie obrony wschodniej flanki.
Jak poinformował Tusk, w konkluzjach zawarto również nieformalną deklarację o konieczności wydatkowania dodatkowych środków na regiony UE, które graniczą z Rosją i Białorusią. – To będzie miało swój wymierny udział finansowy, a raczej ulgę finansową z punktu widzenia naszych wschodnich województw – ocenił.