Reklama
Reklama
Reklama

Dwa śmiertelne wypadki w Tatrach. TOPR ostrzega turystów

Czarna seria w Tatrach trwa. W sobotę w rejonie Granatów oraz na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu zginęły dwie osoby. Ratownicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności ze względu na trudne warunki pogodowe i wysoką temperaturę, która sprzyja odwodnieniu.

Rysy,And,Vysoká,Mountains,Seen,From,Mieguszowiecki,Szczyt,Czarny,Mountain
Góry Rysy i Vysoká widziane ze szczytu Mieguszowiecki Szczyt Czarny (fot. Shutterstock)
  • W sobotę w Tatrach doszło do dwóch śmiertelnych wypadków. Turysta spadł ze szlaku w rejonie Granatów, a taternik zginął na Mięguszowieckim Szczycie. Ciała obu zmarłych ewakuowano do Zakopanego.
  • W środę i we wtorek na szlakach prowadzących na Rysy zmarło dwóch kolejnych turystów. Obaj doznali nagłego zatrzymania krążenia. Mimo szybkiej reanimacji świadków i ratowników ich życia nie zdołano uratować.
  • W wysokich partiach góry panują upalne warunki, co zwiększa ryzyko odwodnienia. Ratownicy apelują o sprawdzanie prognoz i zapas wody. W niedzielę w godzinach popołudniowych prognozowane są burze.

Do pierwszego ze śmiertelnych zdarzeń doszło w rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełęczy. Turysta spadł ze szlaku bezpośrednio w kierunku Doliny Buczynowej. O zaistniałym wypadku centralę Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego powiadomili przypadkowi świadkowie.

– Najprawdopodobniej doszło do potknięcia lub poślizgnięcia, utraty równowagi i upadku z dużej wysokości – poinformował ratownik dyżurny TOPR.

Przybyli na miejsce ratownicy podjęli działania, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować. Ciało zmarłego turysty zostało przetransportowane na pokładzie śmigłowca TOPR do Zakopanego.

Niedługo potem doszło do drugiego śmiertelnego wypadku. Śmierć poniósł taternik wspinający się na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu w rejonie Morskiego Oka. Służby o tragedii powiadomił partner wspinaczkowy ofiary.

Reklama
Reklama

– W czasie wspinaczki doszło do tragicznego wypadku. Na razie nie dotarły do nas szczegóły tego zdarzenia – przekazał ratownik dyżurny TOPR. Ciało mężczyzny również przetransportowano śmigłowcem do Zakopanego.

Seria śmiertelnych wypadków w Tatrach w tym tygodniu

Sobotnie zdarzenia stanowią kontynuację czarnej serii na tatrzańskich szlakach. W środę na czerwonym szlaku w Dolinie Mięguszowieckiej, prowadzącym do Chaty pod Rysami po słowackiej stronie Tatr, doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 59-letniego polskiego turysty. Podczas wspinaczki mężczyzna zaczął skarżyć się na silny ból w klatce piersiowej, po czym stracił przytomność, upadł na ścieżkę i doznał urazu głowy.

Dzień wcześniej, we wtorek, niemal identyczna tragedia rozegrała się po polskiej stronie Tatr. Na szlaku wiodącym na Rysy nagłego zatrzymania krążenia doznał turysta z zagranicy. Mimo natychmiastowej reakcji świadków oraz podjęcia zaawansowanych zabiegów medycznych przez ratowników TOPR, życia mężczyzny nie zdołano uratować. Dyżurny ratownik TOPR Kamil Suder przekazał, że ciało zmarłego oraz towarzyszącego mu partnera ewakuowano śmigłowcem do Zakopanego.

Służby Tatrzańskiego Parku Narodowego przypominają o trudnych warunkach panujących w wyższych partiach Tatr. Po poniedziałkowych opadach deszczu skały są mokre i bardzo śliskie. Szlak na Rysy od polskiej strony, prowadzący od Morskiego Oka przez Czarny Staw pod Rysami, wymaga pokonania stromego terenu z łańcuchami i zaliczany jest do najbardziej wymagających w całych Tatrach. Wejście ze strony słowackiej na wierzchołek mierzący 2501 m n.p.m. wiedzie ze Szczyrbskiego Jeziora przez Dolinę Mięguszowiecką, Popradzki Staw oraz Przełęcz Waga. Służby apelują o rozwagę nawet przy dobrej widoczności.

Reklama
Reklama