Reklama
Reklama
Reklama

Dziki Trener kandydatem na prezydenta Krakowa? Plakat wyborczy stał się viralem

TYLKO NA

„Kreatyna, białko, mięta zrobią z Ciebie prezydenta” – tak brzmi hasło wyborcze na plakacie promującym kandydaturę influencera, Dzikiego Trenera w wyborach na prezydenta Krakowa. Grafika jest żartem, ale lotem błyskawicy zyskała popularność w sieci. Sam zainteresowany powiedział, że wystartowałby, gdyby prezydent mógł więcej zmienić. – To wynika z niskiego zaufania do polityków – tłumaczy ekspert.

710082780_26909527478703761_5412730483505341680_n
(fot. Inne)
  • W sieci pojawił się plakat z Dzikim Trenerem jako kandydatem na prezydenta Krakowa. Żartobliwy post polubiło kilkanaście tysięcy osób. 
  • Do sprawy odniósł się sam zainteresowany. – Mnóstwo ludzi zaczęło mi stwarzać presję, bym wystartował – mówi influencer.
  • Politolog, dr Bartłomiej Biskup w rozmowie z Zero.pl przekonuje, że tego typu akcje są efektem zmęczenia klasą polityczną. –Ludzie chcą przedstawiciela narodu, który w jakiejś dziedzinie odniósł sukces – mówi ekspert. 

W mediach społecznościowych pojawił się plakat z wizerunkiem Dzikiego Trenera – to influencer, dietetyk i trener personalny. Na Facebooku obserwuje go ponad 2 mln 200 tys. użytkowników. Na grafice widnieje tytuł „Dziki Trener najlepszym kandydatem na prezydenta Krakowa”. Jest też hasło wyborcze – „Kreatyna, białko, mięta zrobią z Ciebie prezydenta”.

„Stwarzają mi presję, bym naprawdę wystartował”

Post z grafiką doczekał się ponad 12,5 tys. polubień i ponad tysiąca komentarzy. Sam zainteresowany przebywa obecnie w USA i przekazał na swoim profilu, że o akcji dowiedział się od internautów. – Hasło kreatyna, białko, mięta zrobią z Ciebie prezydenta, jest tak dobre, że autor, którego serdecznie pozdrawiam, powinien dostać medal (...) Mało tego, mnóstwo ludzi zaczyna mi stwarzać presję, bym naprawdę wystartował w wyborach na prezydenta miasta Krakowa – powiedział Dziki Trener. 

Reklama
Reklama

Łatwogang zebrał już ponad 66 mln zł. Trwa charytatywny stream

Dietetyk i trener personalny przekazał w swoim nagraniu także to, co myśli o ewentualnym wyborczym starcie. – Można się śmiać, ale ja bym wystartował. Gdyby tylko prezydent miał zdecydowanie szersze i w zasadzie trochę magiczne kompetencje. I wtedy robiłbym rzeczy, na które w normalnej polityce nikomu nie starczyło jaj – przekazał infuencer. Jego wpis polubiło ponad 50 tysięcy ludzi.

Zmęczenie polityką i politykami 

Zdaniem politologa, dr Bartłomieja Biskupa reakcja ludzi na potencjalne kandydowanie kogoś spoza polityki, budzi duże, pozytywne emocje ponieważ wielu wyborców ma dość zawodowych polityków. – To w Polsce wynika z niskiego zaufania do polityków. Oni przez całe lata nie potrafili tego zaufania zdobyć. Ludzie szukają alternatyw wobec polityków. Myślą, że znana osoba znana z sukcesami w innej dziedzinie może być lepsza niż polityk – mówi.

Reklama
Reklama

Komisarz w Krakowie. Znamy nazwisko

Według politologa takie rozumowanie nie jest pozbawione sensu. – To czasem działa. Mamy takie przykłady. Zełenski, wcześniej aktor i komik, w czasie wojny się sprawdził, mieliśmy Arnolda Schwarzeneggera który był Gubernatorem Kalifornii, prezydent Ronald Reagan był również aktorem. Popularność pomaga, bo jest nieodzownym elementem zapewniającym politykowi rozpoznawalność – mówi ekspert. 

Grafikę nawiązującą do plakatu wyborczego stworzył Jan Sobiesierski. Autor napisał do Dzikiego Trenera. „Przyznam szczerze, że tworząc ten post, nie spodziewałem się, że sprawa nabierze aż tak ogromnego rozmachu. Jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczony odzewem i zaangażowaniem społeczności. Mam nadzieję, że cała sytuacja nie przysporzyła Ci zbyt wielu problemów” – pisał. Sobiesierski zachęcał również Dzikiego Trenera do poważnego rozważenia startu w wyborach na prezydenta Krakowa. 

 

Źródło: Zero.pl
Przemysław Staciwa
Przemysław StaciwaDziennikarz
Reklama
Reklama