Reklama
Reklama
Reklama

Mroczki przed oczami i przyspieszenie rytmu serca. Co naprawdę dzieje się z ciałem w upał?

TYLKO NA

Upał w Polsce przekracza kolejne granice. Ekstremalne temperatury to powracający problem, który silnie obciąża nasz organizm. Kto jest najbardziej narażony na groźne powikłania? W rozmowie z Zero.pl dr Michał Sutkowski wyjaśnia, co dzieje się z ciałem podczas gorących dni i ostrzega: – Ile można biec, siedząc na kanapie? Nie za długo.

projekt-bez-nazwy-24
Ekstremalne temperatury to powracający problem, który silnie obciąża nasz organizm (fot. Shutterstock / Paweł Supernak/PAP Archiwum)
  • Upał przyspiesza metabolizm oraz rytm serca, co bywa groźne dla chorych. Dr Michał Sutkowski w rozmowie z Zero.pl wskazuje na ryzyko zaburzeń rytmu i omdleń.
  • Wylicza także trzy główne grupy zagrożeń. Wysoka temperatura wywołuje skurcze, wyczerpanie oraz udar cieplny. Ten ostatni bezpośrednio zagraża życiu ludzkiemu.
  • Gorąco najbardziej zagraża dzieciom do pięciu lat i seniorom. Choroby przewlekłe zwiększają podatność na groźne powikłania.

„Jesteś mój chłop!”. Co w serialu „1670” jest prawdą, a co fikcją?

Według najnowszych prognoz IMGW środa ma być najgorętszym dniem obecnej fali upałów. Synoptycy przewidują, że w niektórych miejscach temperatura może dojść do 40 st. C. Wytchnienie od gorąca ma przynieść dopiero piątek.

Upały a działanie organizmu

Tak wysoka temperatura przez kolejne dni nie pozostaje bez wpływu na nasze organizmy. – Upał powoduje m.in. rozszerzenie naczyń krwionośnych, przyspieszenie oddechu i tachykardię, czyli przyśpieszenie rytmu serca – tłumaczy w rozmowie z Zero.pl dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Reklama
Reklama

Wysoka temperatura nakręca metabolizm – serce uderza szybko, mimo że na przykład siedzimy nieruchomo w pokoju. To nie jest normalny stan: ile można biec, siedząc na kanapie? Nie za długo. U osób z chorym sercem takie „bieganie na kanapie” prowadzi prosto do zaburzeń rytmu – podkreśla ekspert.

I dodaje: – Bez podawania wody, która jest niezbędna do schłodzenia organizmu, metabolizm nakręca się dalej, spada ciśnienie, następuje spłycenie oddechów, dochodzi do zaburzeń krążenia obwodowego. Stąd te mroczki przed oczami, zawroty głowy, osłabienie, a nawet omdlenia.

Sutkowski zaznacza, że wpływ upału na człowieka zależy od wielu czynników – m.in. stanu zdrowia, wieku, przyjmowanych leków i chorób przewlekłych.

Zasadniczo upały w najcięższym stopniu dotykają małe dzieci do piątego roku życia oraz osoby starsze, ale zagrożeni są wszyscy, jeśli cierpią na choroby przewlekłe. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na przykład na otyłość, cukrzycę, niewydolność krążenia, nadciśnienie tętnicze, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc czy astmę oskrzelową. Dotyczy to również pacjentów onkologicznych, a także osób bezpośrednio po operacjach – wymienia lekarz.

Trzy główne efekty zdrowotne

O jakich konkretnych problemach zdrowotnych związanych z upałem mówimy? Sutkowski precyzuje, że są „trzy główne grupy zjawisk wynikające z bezpośredniego działania wysokiej temperatury: skurcze cieplne, wyczerpanie cieplne oraz udar cieplny”.

Reklama
Reklama

Skurcze cieplne, głównie nóg, to najprostsza rzecz. Wywoływane są brakiem elektrolitów i piciem samej wody pozbawionej minerałów – tłumaczy Sutkowski.

Wyczerpanie cieplne to z kolei to, co obserwujemy na ulicach, gdy ludzie mdleją np. na przystankach autobusowych. Dochodzi do zapaści spowodowanej m.in. brakiem płynów w organizmie, niewypełnieniem łożyska naczyniowego i spadkiem ciśnienia – tłumaczy ekspert.

Lekarz zaznacza także, że niebezpieczne jest nie tylko samo omdlenie, ale równie groźne są urazy z niego wynikające. – Człowiek ma najpierw zawroty głowy, osłabienie i mroczki przed oczami, po czym przewraca się, uderza głową o chodnik albo coś łamie – opisuje.

Reklama
Reklama

Najcięższym problemem jest udar cieplny. – Klasyczny przykład to dziecko zamknięte w samochodzie albo młody rolnik pracujący na polu w ciągniku bez klimatyzacji. Zresztą do udaru cieplnego nie musi dojść na słońcu. Górnik pracujący zimą w kopalni, w źle wietrzonym, dusznym i gorącym wyrobisku, ubrany w nieprzewiewny strój zatrzymujący ciepło, również może go dostać – tłumaczy Sutkowski.

I dodaje: – Człowiek czuje od środka, jakby płonął, traci przytomność i dochodzi do zatrzymania krążenia oraz oddechu. To bezpośrednie zagrożenie życia.

Młodzi i zdrowi też muszą uważać

Ekspert podkreśla także, że również osoby w pełni zdrowe nie są wolne od negatywnych skutków upałów.

– U młodych i zdrowych również może dojść do spadku ciśnienia i omdlenia na ulicy, jeśli nie zadbają o nawadnianie, ubiór czy nakrycie głowy. W upały zaostrzają się najróżniejsze dolegliwości, nawet choroby jelitowe. Wszyscy czujemy się gorzej: jesteśmy zmęczeni, osłabieni, dekoncentrujemy się, bywamy poddenerwowani i leniwi – wymienia specjalista.

Wszystkie te objawy dodatkowo potęgują noce tropikalne, kiedy temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. – Organizm nie ma kiedy odpocząć ani się schłodzić – podkreśla Sutkowski i dodaje: – Mimo to korzystajmy z nocy na wietrzenie pomieszczeń – ale nie o godz. 19, tylko koło 23, gdy robi się chłodniej. W ciągu dnia zamykajmy okna i zaciemniajmy mieszkania roletami czy zasłonami.

Ekspert doradza także, by wieczorami wieszać na balkonach mokre ręczniki lub prześcieradła. – One zaraz wyschną, ale to dobry sposób na podniesienie wilgotności. Lepiej się będzie oddychać – mówi.

Reklama
Reklama

Problem na kolejne dni i tygodnie

Sutkowski podkreśla także ważną rzecz, o której często zapominamy. – Skutki upałów nie zawsze mijają od razu – dochodzenie do siebie może trwać od kilku dni do kilku tygodni – zastrzega.

– Skutki miejscowe to są na przykład oparzenia, a w dłuższej perspektywie nowotwory skóry, z czerniakiem na czele. Jednak po ciężkim przegrzaniu czy udarze dochodzi często do rozregulowania ośrodka termoregulacji, co potrafi doskwierać miesiącami. Jesteśmy też osłabieni jak po ciężkiej infekcji – łatwiej łapiemy kolejne choroby, a odległe powikłania kardiologiczne czy zgon mogą wystąpić nawet kilka tygodni po fali upałów – ostrzega ekspert.

Źródło: Zero.pl
Agnieszka Waś-Turecka
Agnieszka Waś-TureckaDziennikarka
Reklama
Reklama