Reklama
Reklama
Reklama

Trzaskowski przedstawił wyniki audytu w Szpitalu Południowym. „Rekordowy dyżur to 110 godzin”

Dyżury trwające 48, 60, a nawet 72 godziny bez przerwy oraz rekordowe 110 godzin – takie przypadki wykazał audyt przeprowadzony w Szpitalu Południowym. O wynikach kontroli poinformował we wtorek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Rafa? Trzaskowski nt. Szpitala Po?udniowego
Konferencja prasowa prezydenta m.st. Warszawy Rafala Trzaskowskiego (fot. Mateusz Grochocki / East News)
  • Trzaskowski podzielił wyniki audytu na trzy grupy: problemy całego systemu ochrony zdrowia, nieprawidłowości w zarządzaniu Szpitalem Południowym oraz sprawy, które wymagają zbadania przez prokuraturę.
  • Przedstawiając je, wskazał, że jeden z lekarzy przepracował prawie 400 godzin miesięcznie.
  • Stwierdził też, że funkcja koordynatora SOR nie istniała w Szpitalu Południowym. Jak informowaliśmy na Zero.pl, to stanowisko w stołecznej placówce pełnił Dawid Kacprzyk. 

– Takiego stanowiska nie było w regulaminie organizacyjnym szpitala. Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane. Po drugie, stawka szybko rosła z 230 zł za godzinę na 300 zł, a potem na 330 zł, więcej niż zarabiali doświadczeni specjaliści, a mówimy (...) o młodym lekarzu (...), który był na drugim roku specjalizacji – mówił Trzaskowski.

Dodał też, że Szpital Południowy miał z jednym z lekarzy ważną umowę, ale i tak rozpisał nowy konkurs i dawał mu kolejną umowę z wyższą stawką. Przekazał, że ten sam człowiek miał jeszcze jedną osobną umowę na 10 tys. miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z jego dyżurami. 

Trzaskowski zaprzeczył też, że rozmawiał z Dawidem Kacprzykiem. W wywiadzie Onetu z była prezes Szpitala Południowego Anną Łukasik, stwierdziła ona, że młody lekarz-milioner informował ją, iż „pilnuje szpitala w imieniu Rafała Trzaskowskiego”.

Reklama
Reklama

– Jestem zbulwersowany postacią pana Kacprzyka i tym, że się powoływał na różne osoby. To jest niesłychanie bulwersujące, absolutnie nieprawdziwe. Ja w ogóle z panem Kacprzykiem na temat Szpitala Południowego nigdy nie rozmawiałem. Natomiast jeżeli chodzi o to, jak pracuje prokuratura, kogo będzie wzywała na świadka, to już są decyzje prokuratury – odpowiedział Trzaskowski na pytanie dot. Kacprzyka. 

Szpital Południowy. Lekarz na dyżurach w dwóch szpitalach jednocześnie 

Trzaskowski poinformował też, że audyt w szpitalach miejskich ujawnił rozliczanie pracy medyków w dwóch miejscach w tym samym czasie. Dodał, że oznaczało to wypłatę wynagrodzenia za „obie pozycje”.

– Audyt ujawnił rozliczanie tych samych ośmiu godzin dyżuru na dwóch oddziałach jednocześnie, z wypłatą wynagrodzenia za obie pozycje. Audytorzy stwierdzili również wykonywanie świadczeń w innej placówce w tych samych godzinach, w których ten sam lekarz miał opłacony dyżur w szpitalu, czyli kilkakrotnie wypłacane pieniądze – powiedział Trzaskowski.

Reklama
Reklama

Kacprzyk chciał ustawić się na SOR-ze w kolejnym mieście. Rzucił za duże kwoty

Jak poinformowaliśmy na Zero.pl, w 2025 r. Dawid Kacprzyk wypracował w Szpitalu Południowym 3976 godzin (średnio 331 godzin miesięcznie, czyli 11 godzin dziennie przez 365 dni w roku) i wykazał łącznie 1,6 mln zł dochodu z praktyki lekarskiej, pracując jednocześnie w kilku stołecznych szpitalach. 

Grafiki dyżurów Dawida Kacprzyka za 2025 r. jako pierwszy opisał Patryk Słowik. Wynika z nich, że lekarz regularnie dyżurował przez wiele dni i nocy z rzędu, wielokrotnie przez trzy doby bez przerwy. W skrajnym przypadku, między 11 a 15 kwietnia 2025 r., grafik wskazuje na nieprzerwany dyżur trwający 96 godzin. W lutym 2025 r. Kacprzyk spędzał na dyżurach średnio 13,5 godziny, w czerwcu blisko 14 godzin, a w listopadzie 15 godzin na dobę.

Reklama
Reklama