Wydano Europejski Nakaz Aresztowania za posłem Prawa i Sprawiedliwości Marcinem Romanowskim.

- Polityk Prawa i Sprawiedliwości jest podejrzanym w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości.
- Poseł i jego adwokat skomentowali sprawę w swoich mediach społecznościowych.
- Marcin Romanowski przebywa na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.
- Poprzedni ENA został uchylony przez sędziego, który pisał o "kryptodyktaturze".
- W zeszłym tygodniu portal Zero.pl informował o kolejnych opóźnieniach w decyzjach wymiaru sprawiedliwości.
W środę został wydany Europejski Nakaz Aresztowania posła PiS Marcina Romanowskiego.
"Informujemy, że postanowieniem z 17 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek Prokuratury Krajowej w Warszawie i wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego" – przekazał w komunikacie prasowym Sąd Okręgowy w Warszawie.
Odpowiedź Romanowskiego i jego adwokata
Na informację o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania poseł Romanowski zareagował w mediach społecznościowych, nazywając prokuratorów i sędziów "zorganizowaną grupą przestępcza Tuska i Żurka".
Zwrócił uwagę na "manipulację składem orzekającym", a działania prowadzone wobec niego określił mianem "jawnych represji politycznych".
Reprezentujący posła mecenas Bartosz Lewandowski w obszernym wpisie dodał, że "żadne nowe okoliczności i dokumenty w sprawie się nie pojawiły", a sprawa "została już prawomocnie zakończona uchyleniem ENA".
"W sprawie Marcina Romanowskiego zachodzą absolutnie wszystkie przesłanki do uznania, że śledztwo oraz postępowanie sądów w jego sprawie nie realizuje wymogów sprawiedliwego procesu, które jest wymagane w demokratycznym państwie prawnym" – podsumował.
Uchylenie poprzedniego ENA
To nie pierwszy ENA wydany wobec Romanowskiego. Poprzedni został uchylony 19 grudnia 2025 r. przez sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie, Dariusza Łubowskiego.
Łubowski stwierdził wówczas m.in., że w Polsce dochodzi do "łamania przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich" oraz "porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej". Dodał również, że istnieją "poważne obawy, że sytuacja w Polsce może być kryptodyktaturą".
Prokuratura pod koniec grudnia złożyła kolejny wniosek o wydanie ENA za politykiem, który przebywa na Węgrzech.
Opóźnienia w rozpatrzeniu wniosku
W zeszłym tygodniu portal Zero.pl informował o opóźnieniach w postępowaniu. Sędzia Izabela Ledzion, która miała orzekać, złożyła wniosek o zbadanie „zachodzących wątpliwości co do prawidłowości przydziału sprawy”.
Do rozpoznania sprawy wyznaczono ją w połowie stycznia. W jej ocenie wyznaczenie jest nieprawidłowe z uwagi na fakt, że jej dyżur w sekcji postępowania międzynarodowego miał zakończyć się 16 stycznia 2026 r. "Oświadczam, że w mojej ocenie zachodzą wątpliwości co do prawidłowości przydziału sprawy" – wskazała sędzia Ledzion.
Afera w Funduszu Sprawiedliwości
Polityk Prawa i Sprawiedliwości jest podejrzany w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości (FS). Romanowskiemu przedstawiono 19 zarzutów karnych. Śledczy uważają, że m.in. był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej oraz brał udział w ustawianiu konkursów organizowanych przez FS.
Marcin Romanowski śledztwem objęty został w 2024 r., a 12 lipca 2024 r. Sejm uchylił mu poselski immunitet i zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Trzy dni później został zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW, a kolejnego dnia zwolniony – Romanowski miał drugi immunitet, wynikający z członkostwa w delegacji Sejmu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Został on uchylony przez zgromadzenie w październiku 2024 r. W grudniu 2024 r. wydano nakaz aresztowania, list gończy oraz europejski nakaz aresztowania. 19 grudnia 2024 r. jego obrońca przekazał, że Romanowski otrzymał azyl polityczny na Węgrzech.