Reklama
Reklama
Reklama

FIFA jest w stanie sprzedać wszystko. Nietypowa pamiątka po mundialu

Kibice piłki nożnej mogą kupić niezwykłą pamiątkę z mistrzostw świata. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) oferuje na swojej stronie internetowej murawę ze stadionu MetLife w New Jersey, gdzie mistrzostwa zakończą się 19 lipca.

Temporary
Kylian Mbappe na boisku stadionu MetLife w New Jersey (fot. Scott Rausenberger / East News)
  • Murawa będzie po mundialu sprzedawana w czterech kategoriach: najtańsza będzie kosztować 450 dolarów, a najdroższa – 3000 dolarów.
  • FIFA spodziewa się zarobić ponad 11 milionów dolarów ze sprzedaży.

Fragmenty murawy zostaną rozdysponowane po finałach i będą dostępny wyłącznie w USA i Europie. W każdej z czterech kategorii sprzedanych zostanie maksymalnie 2026 sztuk. Liczba ta odnosi się do daty tegorocznego turnieju, w którym po raz pierwszy wzięło udział 48 drużyn.

Najdroższy element murawy będzie zawierał replikę biletu ze złotym grawerunkiem, replikę miniaturowej piłki mistrzostw świata i trofeum dla mistrzów wykonanego ze szlifowanego kryształu.

Według Bloomberga tegoroczny turniej przyniesie dochód w wysokości 8,9 miliarda dolarów. Jest to wzrost o ponad 41 procent w porównaniu z ostatnimi mistrzostwami w Katarze w 2022 roku, na których FIFA zarobiła 6,3 miliarda dolarów.

Reklama
Reklama

Mundial 2026. Rekordowe dochody za turniej. Będzie rekord

FIFA szacuje, że cały czteroletni cykl komercyjny (2023–2026) wygeneruje rekordowe przychody na poziomie około 13 miliardów dolarów (z czego sam rok 2026 ma przynieść blisko 8,9 mld dolarów). Dla porównania, poprzedni cykl z mundialem w Katarze (2019–2022) przyniósł około 7,5 miliarda dolarów.

Tak wysokie dochody to efekt wprowadzenia nowego formatu. Turniej został rozszerzony z 32 do 48 drużyn. Oznacza to rozegranie aż 104 meczów zamiast dotychczasowych 64. Więcej spotkań to więcej czasu antenowego do sprzedania, więcej biletów i znacznie więcej przestrzeni dla sponsorów.

Śladami Erlinga Haalanda. Norweskie miasteczko stało się turystycznym hitem

Reklama
Reklama

Do tego dochodzi fakt, że Stany Zjednoczone to największy rynek reklamowy i medialny na świecie. Lokalizacja ta gwarantuje gigantyczne wpływy od lokalnych i globalnych korporacji oraz niezwykle lukratywne kontrakty telewizyjne.

Na rekordowe dochody składa się też to, że w przeciwieństwie do Brazylii czy Kataru organizatorzy nie musieli budować nowych stadionów od zera. Wykorzystanie potężnych i nowoczesnych obiektów znanych z NFL czy MLS (często mieszczących 70-80 tysięcy widzów) maksymalizuje zyski ze sprzedaży biletów, ograniczając jednocześnie drastyczne koszty budowy.

Obecne mistrzostwa ustanowiły nowy rekord liczby widzów, ale nie przekroczą średniej frekwencji z poprzednich mistrzostw w Stanach Zjednoczonych. W 1994 roku średnia liczba kibiców na mecz wynosiła 68 991.

 

Reklama
Reklama