Była sekretarz stanu USA, Hillary Clinton, zeznawała w czwartek przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów w ramach dochodzenia dotyczącego działalności Jeffrey’a Epsteina i jego współpracowniczki Ghislaine Maxwell. Odbywające się za zamkniętymi drzwiami przesłuchanie musiało w pewnym momencie zostać przerwane.

- Hillary Clinton zeznawała za zamkniętymi drzwiami przed komisją nadzoru Izby Reprezentantów USA w sprawie Jeffreya Epsteina i Ghislaine Maxwell. Przesłuchanie trwało kilka godzin.
- Posiedzenie przerwano po ujawnieniu zdjęcia z sali przez Lauren Boebert, które opublikował Benny Johnson. Naruszono regulamin Izby Reprezentantów.
- Clinton oświadczyła, że nie znała Epsteina i nie ma wiedzy o jego działalności. Wezwała, by pod przysięgą przesłuchać Donalda Trumpa ws. „dziesiątek tysięcy” wzmianek w dokumentach.
Posiedzenie zostało chwilowo przerwane po tym, jak republikańska kongresmenka Lauren Boebert udostępniła konserwatywnemu influencerowi Benny’emu Johnsonowi zdjęcie z przesłuchania. Mężczyzna opublikował je w mediach społecznościowych, co naruszyło regulamin Izby Reprezentantów.
– Posiedzenie zostało chwilowo przerwane, aby ustalić, skąd pochodzi zdjęcie i dlaczego niektórzy członkowie Kongresu mogą naruszać zasady Izby – informował Nick Merrill, rzecznik Clinton. Po krótkiej przerwie przesłuchanie wznowiono.
Clinton zeznawała ws. Epsteina. „Nigdy nie leciałam jego samolotem ani nie odwiedzałam jego wyspy”
W swoim oświadczeniu wstępnym Clinton wyraźnie zaznaczyła, że nie posiada wiedzy o przestępczej działalności Epsteina i Maxwell. – Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek spotkała pana Epsteina. Nigdy nie leciałam jego samolotem ani nie odwiedzałam jego wyspy, domów ani biur – powiedziała.
Dodała także: – Komitet uzasadnił swój nakaz przesłuchania domniemaniem, że posiadam informacje dotyczące dochodzeń w sprawie przestępczej działalności Jeffreya Epsteina i Ghislaine Maxwell. Pozwólcie, że będę w tej kwestii maksymalnie jasna. Nie posiadam takich informacji.
Clinton proponuje przesłuchanie Trumpa
Była sekretarz stanu zarzuciła republikanom wykorzystywanie jej i jej męża Billa Clintona do celów politycznych, twierdząc, że próbuje się odwrócić uwagę od Donalda Trumpa. Clinton podkreśliła, że jeśli komisja jest poważna w swym dochodzeniu, powinna pytać prezydenta Trumpa „bezpośrednio, pod przysięgą, o dziesiątki tysięcy razy, kiedy jego nazwisko pojawia się w dokumentach Epsteina”.
Przewodniczący komisji, James Comer, odpierał zarzuty o polityczny charakter działań komisji. – To nie jest partyjne polowanie na czarownice. Nikt nie oskarża Clintonów o przestępstwo. Ale mamy wiele pytań – stwierdził. Comer zaznaczył, że komisja chce zrozumieć, jak Epstein zgromadził majątek, jak otaczał się wpływowymi osobami i czy był wykorzystywany przez instytucje rządowe w jakimkolwiek celu.
Przesłuchanie Hillary Clinton trwało kilka godzin. Dzień później przed komisją zeznawał będzie Bill Clinton. Komisja zapowiedziała publikację stenogramów i nagrań po ich zatwierdzeniu przez strony. Republikanie i demokraci podkreślili, że celem nie jest oskarżenie Clintonów, lecz ustalenie faktów dotyczących sieci powiązań i działalności Jeffreya Epsteina oraz sposobu, w jaki wpływowe osoby chroniły się przed odpowiedzialnością.