O poranku przy bazie lotnictwa transportowego warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina doszło do groźnego incydentu. W jednej ze śmieciarek doszło do wybuchu. Na miejsce wezwano służby, na szczęście nikomu nic się nie stało. Port lotniczy nie musiał być ewakuowany.

- Informację o wybuchu w pobliżu lotniska im. F. Chopina w Warszawie jako pierwszy podał portal Onet.
- Według medium rano przy bazie lotnictwa transportowego doszło do wybuchu w śmieciarce, która zgniatała odpady.
- Przedstawiciele stołecznego portu lotniczego poinformowali, że nikomu nic się nie stało, a loty odbywały się planowo.
Jak donosi Onet, rano na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina doszło do „wybuchu nieznanego pochodzenia”. Do eksplozji doszło na rampie w okolicy graniczącej z lotniskiem 1. Bazy Lotnictwa Transportowego. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby.
Z pierwszych ustaleń policji wynika, że doszło do incydentu podczas wywozu śmieci, jeszcze w trakcie zgniatania odpadów przez śmieciarkę. Pożar szybko ugaszono.
Incydent na Okęciu. Lotnisko nie musiało być ewakuowane
Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina przekazał w rozmowie z serwisem tvnwarszawa.pl , że do zdarzenia doszło w strefie niedostępnej dla pasażerów.
- Nie było żadnego zagrożenia dla pracowników lotniska oraz pasażerów - podkreślił. Ruch w porcie lotniczym odbywa się zgodnie z rozkładem, ewakuacja oczekujących na połączenie nie była konieczna. Teraz sprawą podejrzanego incydentu zajmą się służby.
Podczas pracy policji oraz straży pożarnej oraz i zablokowanego wjazdu w rejon Lotniska Chopina-Przyloty występowały utrudnienia w kursowaniu autobusów linii 148, 175, 188, 331. Miejskie pojazdy zostały skierowane na trasę objazdową przez Lotnisko Chopina-Odloty. Obecnie pasażerowie mogą bez problemu poruszać się stałymi trasami.
Przypomnijmy, że do podobnego incydentu doszło na początku kwietnia 2025 r. - Podczas prasowania odpadów doszło do wybuchu wewnątrz komory śmieciarki i pojawienia się płomieni - informowali wówczas przedstawiciele stołecznego portu lotniczego.
Z kolei pod koniec stycznia lotnisko musiało być ewakuowane z powodu pozostawionego bagażu przez jednego z podróżnych. Akcja była rutynowa, nikomu nic się nie stało, a ze względów bezpieczeństwa zamknięta była strefa odlotów, ograniczony był także dojazd do tego terenu.
Źródło: TVN Warszawa, Onet
