– Można odnieść wrażenie, że nie chodzi tu o walkę z rasizmem, ale o cyniczne wykorzystywanie emocji do realizowania prywatnych interesów pana Gawła – mówi Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego, komentując ustalenia Zero.pl ws. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

- Według ustaleń Zero.pl Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zebrał ponad 1,5 mln zł w internetowych zbiórkach, jednocześnie nie publikując od lat pełnych sprawozdań finansowych.
- Krytycznie działalność fundacji ocenia Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego, który wskazuje na problem przejrzystości i niską wiarygodność jej założycieli.
- Ekspert podkreśla jednak, że państwo powinno ścigać ewentualne oszustwa niezależnie od tego, czy dotyczą polityków, biznesu czy organizacji społecznych.
Portal Zero.pl opisał kulisy działalności Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, wskazując na wysokie wpływy z darowizn i internetowych zbiórek przy jednocześnie stosunkowo niewielkich wydatkach na cele statutowe.
Fundacja organizuje setki zbiórek na procesy przeciwko politykom, głównie związanym z PiS, a kwoty potrzebne na działania prawne sięgają od kilkudziesięciu do nawet blisko 70 tys. zł – bez jasnego wyjaśnienia, skąd wynikają różnice. OMZRiK ponownie zbiera pieniądze na pozwanie Przemysława Czarnka za tę samą wypowiedź, mimo że wcześniej na ten sam cel fundacja zebrała już ponad 20 tys. zł.
Z ustaleń Zero.pl wynika również, że organizacja zebrała na portalu Zrzutka.pl ponad 1,5 mln zł, a mimo to od 2022 r. nie publikuje na swojej stronie aktualnych bilansów finansowych. Niepubliczne pozostają także sprawozdania składane do ministerstwa rodziny, do których dotarliśmy.
Dokumenty wskazują, że w niektórych latach fundacja przeznaczała na realizację celów statutowych mniej niż 10 proc. środków pochodzących z darowizn. Jednocześnie OMZRiK regularnie apelował o pilne wsparcie finansowe, choć zdarzało się, że kończył rok z nadwyżką sięgającą około 200 tys. zł.
W materiale Paweł Figurski szeroko opisał również działalność założycieli fundacji – Rafała Gawła i Konrada Dulkowskiego. Gaweł, który przebywa obecnie w Norwegii i otrzymał tam azyl polityczny, jest w Polsce prawomocnie skazany za oszustwa finansowe i poszukiwany listem gończym.
Część działań OMZRiK opiera się na składaniu subsydiarnych aktów oskarżenia, mimo wcześniejszego umorzenia spraw przez prokuraturę, co ma pozwalać organizacji budować wizerunek skutecznej walki z przeciwnikami politycznymi.
Krzysztof Izdebski z Fundacji Batorego w rozmowie z Zero.pl podkreśla, że problem rasizmu w Polsce, jak i w innych krajach „istnieje i nawet się intensyfikuje”. Mówi, że są potrzebne działania, które temu fenomenowi przeciwdziałają.
„Cyniczne wykorzystywanie emocji”
– Natomiast śledząc działania Ośrodka i jego założyciela od wielu lat można odnieść wrażenie, że nie o walkę z rasizmem tu chodzi, ale o cyniczne wykorzystywanie emocji wokół niego do realizowania prywatnych interesów pana Gawła – komentuje nasz rozmówca.
Dodaje, że biorąc jeszcze pod uwagę doświadczenia z wątpliwym rozliczaniem umów przez założyciela Ośrodka w ramach jego działalności w innych podmiotach, „jego wiarygodność jest niska”.
Izdebski komentuje też fakt, że od trzech lat fundacja nie publikuje sprawozdań merytorycznych.
– Nie rozumiem tego, bo publikacja sprawozdań to podstawowy obowiązek, ale też pożądany przejaw postawy w działaniach społecznych – działać przejrzyście, pokazywać, jak się wykorzystuje środki pochodzące z grantów czy z zrzutek i chwalić się tym, jak dużo się w danym obszarze osiągnęło – komentuje.
Dopytywany, czy państwo powinno mocniej kontrolować największe zbiórki charytatywne i antyhejtowe nasz rozmówca wskazuje, że państwo powinno ograniczyć swoją ingerencję do minimum, pozostawiając jak największą swobodę na działania społeczeństwa obywatelskiego.
– Natomiast nie powinno być ślepe na oszustwa. Tyle, że działania państwa nie powinny koncentrować się na określonym sektorze czy aktywności. Państwo powinno ścigać oszustów niezależnie od tego, czy dotyczy to nieuczciwego sprzedawcy, polityka czy wreszcie działacza społecznego – podsumowuje.

