Reklama
Reklama

Policja zatrzymała 53-latka po fałszywych alarmach. Interwencja w domu Tomasza Sakiewicza

Komenda Stołeczna Policji poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o rozsyłanie fałszywych zgłoszeń, które doprowadziły do interwencji służb m.in. w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza w Warszawie. Do zatrzymania miało dojść w jednym z powiatów podwarszawskich, w ramach szeroko zakrojonych działań prowadzonych we współpracy z cyberpolicją.

Warsaw,,Poland,-,August,01,2024:,Tomasz,Sakiewicz,,Editor-in-chief,Of
Policja zatrzymała 53-latka po fałszywych alarmach. (fot. Shutterstock)
  • Komenda Stołeczna Policji zatrzymała 53-letniego mężczyznę podejrzanego o rozsyłanie fałszywych zgłoszeń.
  • Jedna z interwencji dotyczyła mieszkania Tomasza Sakiewicza, gdzie doszło do działań służb.
  • Policja prowadzi śledztwo przy wsparciu cyberpolicji i analizie komunikacji elektronicznej.

W ostatnich dniach służby odnotowały serię zgłoszeń dotyczących rzekomych zagrożeń, takich jak próby samobójcze, osoby nieżyjące czy podłożone materiały wybuchowe. Informacje te okazywały się nieprawdziwe, jednak każdorazowo wymagały reakcji policji.

Jedna z takich interwencji miała miejsce w piątek w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, szefa TV Republika, gdzie znajduje się również biuro dziennikarza. Według relacji Sakiewicz, policjanci weszli do budynku w związku z fałszywym alarmem, a podczas działań zatrzymano i zakuto w kajdanki jego asystentkę. Sakiewicz wskazywał także na wcześniejsze podobne interwencje pod tym adresem.

„Na podstawie tak niskiego poziomu zagrożenia funkcjonariusze wchodzą do naszych domów. To naruszenie podstawowych praw człowieka. Wzywam do obywatelskiego sprzeciwu i solidarności” – napisał w oświadczeniu prezes Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza, odnosząc się do interwencji policji w jego mieszkaniu.

Reklama
Reklama

Policja: zatrzymano 53-latka

Tymczasem blisko dobę po zdarzeniu Komenda Stołeczna Policji przekazała, że równolegle do działań operacyjnych rozpoczęto ustalanie osób odpowiedzialnych za rozsyłanie fałszywych wiadomości.

W wyniku współpracy z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości

W sieci wrze po akcji policji u Sakiewicza. „To przekroczenie granicy”

Reklama
Reklama

Tymczasem blisko dobę po zdarzeniu Komenda Stołeczna Policji przekazała, że równolegle do działań operacyjnych rozpoczęto ustalanie osób odpowiedzialnych za rozsyłanie fałszywych wiadomości.

W wyniku współpracy z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości funkcjonariusze zatrzymali 53-letniego mężczyznę podejrzewanego o związek z fałszywymi alarmami.

W miejscu jego zamieszkania zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który zostanie poddany analizie przez biegłych.

Policja poinformowała, że działania prowadzone są z wykorzystaniem specjalistów od cyberprzestępczości, a sprawa obejmuje analizę komunikacji prowadzonej za pośrednictwem e-maili, komunikatorów i czatów internetowych.

Reklama
Reklama

W miejscu jego zamieszkania zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który zostanie poddany analizie przez biegłych.

Policja poinformowała, że działania prowadzone są z wykorzystaniem specjalistów od cyberprzestępczości, a sprawa obejmuje analizę komunikacji prowadzonej za pośrednictwem e-maili, komunikatorów i czatów internetowych.

Postępowanie trwa

Służby pozostają również w kontakcie z dostawcami usług teleinformatycznych oraz prokuraturą, której przekazano materiały zgromadzone w sprawie.

Reklama
Reklama

Jak podkreśla policja, zgłoszenia miały na celu wywołanie reakcji służb ratunkowych i dezorganizację ich pracy. Tego typu działania są traktowane jako poważne przestępstwo i mogą skutkować odpowiedzialnością karną.

Postępowanie w sprawie trwa.

Źródło: Niezależna
Reklama
Reklama