Co najmniej pięć tankowców powietrznych amerykańskich sił zbrojnych zostało uszkodzonych podczas irańskiego ataku rakietowego na bazę wojskową Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej. Maszyny zostały trafione, ale nie zniszczone, a w ataku nikt nie zginął.

- Irański atak rakietowy na bazę Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej uszkodził co najmniej pięć amerykańskich samolotów tankujących.
- Maszyny zostały trafione na ziemi, jednak nie zostały zniszczone, a w ataku nie było ofiar.
- Według nowych ustaleń od początku operacji „Epic Fury” uszkodzonych lub zniszczonych zostało co najmniej siedem takich samolotów USA.
Atak na bazę Prince Sultan
Dziennik „Wall Street Journal” powołując się na dwóch przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych poinformował, że maszyny zostały uderzone, gdy znajdowały się na ziemi w bazie wojskowej Prince Sultan, położonej w prowincji Al-Chardż, na południe od Rijadu.
Samoloty zostały uszkodzone, jednak nie zostały całkowicie zniszczone i obecnie są naprawiane. W ataku nie było żadnych ofiar.
Jak podaje „Wall Street Journal”, nowe ustalenia wskazują, że od początku operacji militarnej „Epic Fury” przeciwko Iranowi uszkodzonych lub zniszczonych zostało łącznie co najmniej siedem tankowców amerykańskich sił powietrznych.
W czwartek w Iraku doszło do kolizji dwóch tankowców KC-135. Jeden z nich się rozbił. Zginęło wszystkich sześciu członków załogi.
Baza Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej jest jednym z kluczowych punktów logistycznych dla operacji lotniczych Stanów Zjednoczonych w regionie Bliskiego Wschodu.
Od 28 lutego, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły szeroko zakrojone ataki na Iran, w odwecie Teheran przeprowadza ataki rakietowe i dronowe na niektóre państwa Bliskiego Wschodu.
Media: marines płyną na Bliski Wschód. Nawet 5 tys. żołnierzy