Amerykańskie media podały, że dowództwo wojsk USA wysłało na Bliski Wschód dodatkowe okręty oraz oddziały marines, czyli piechoty morskiej. Dziennikarze „Wall Street Journal” twierdzą, że do tamtego regionu zmierza nawet 5 tys. żołnierzy.

- Informacje o tym, że na Bliski Wschód płyną żołnierze marines i amerykańskie okręty bojowe podają amerykańskie media.
- Według CNN, w ten rejon została wysłana jednostka ekspedycyjna piechoty morskiej.
- Wysłanie dodatkowych sił na Bliski Wschód może sugerować walkę o odblokowanie cieśniny Ormuz – twierdzi „Wall Street Journal”.
Kilka okrętów, na których jest nawet 5 tys. żołnierzy marines, płynie na Bliski Wschód – podał jako pierwszy „Wall Street Journal”. Pentagon miał zaakceptować wniosek o wysłanie w ten region grupy desantowej, w tym jednostki ekspedycyjnej. To oddział mający prowadzić działania bojowe poza granicami własnego państwa, w tym na terenach zamorskich.
Jak podał „Wall Street Journal”, powołując się na urzędników Pentagonu, wniosek Dowództwa Centralnego USA o wysłanie okrętów i marines został zaakceptowany przez sekretarza wojny Pete'a Hegsetha. Na Bliski Wschód wysłano stacjonujący dotąd w Japonii okręt desantowy USS Tripoli wraz z żołnierzami marines.
Wojna w Iranie. Marines płyną na Bliski Wschód
„Wall Steet Journal” pisze, że grupa ekspedycyjna zazwyczaj składa się z kilku okrętów wojennych i 5 tys. marines. CNN podaje natomiast mniejszą liczbę - około 3 tys. marines. Żołnierze piechoty morskiej od początku uczestniczą w wojnie USA i Izraela z Iranem.
Amerykańskie media nie twierdzą wprost, że transport marines na Bliski Wschód oznacza rozpoczęcie w Iranie akcji lądowej. Nie mówił tego także Donald Trump, który był niedawno pytany, o to, czy rozważa wysłanie do tego kraju wojsk lądowych. Przekonywał wtedy jednak, że na razie o tym nie myśli.
Wysłanie dodatkowych sił na Bliski Wschód może sugerować walkę o odblokowanie cieśniny Ormuz. Ataki Iranu na ten wąski strategiczny przesmyk sparaliżowały ruch na szlaku. A jest on kluczowy dla gospodarki USA i wielu innych krajów, bo to właśnie tą drogą morską przepływa ok. 20 proc. globalnego wydobycia ropy Blokada cieśniny doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen tego surowca.
