Izraelska armia poinformowała o odkryciu rozbudowanej sieci podziemnych tuneli Hezbollahu na południu Libanu. Kompleks miał powstać dzięki wsparciu finansowemu i technicznemu Iranu. Infrastruktura znajdowała się w rejonie monitorowanym przez siły pokojowe ONZ. – Izrael domaga się od Libanu pełnej kontroli i rozbrojenia Hezbollahu – mówi dla Zero b. ambasador Polski w Izraelu, Jan Piekarski.

- Tunele odkryte przez izraelskie siły były zaopatrzone m.in w broń i amunicję. Podziemna konstrukcja była miejscem produkcji i przechowywania dronów, oraz rakiet.
- Infrastruktura znajdowała się na terenie objętym działaniem misji pokojowej, której jednym z celów jest monitorowanie tego typu zagrożeń.
- Podziemne tunele znajdowały się tuż przy granicy z Izraelem i miały być sfinansowane przez Iran.
- Informacje Izraela zbiegły się z kolejną rundą rozmów libańsko-izraelskich.
W autentyczność doniesień Izraela o podziemnych tunelach nie wątpi były ambasador Polski w Jerozolimie, Jan Piekarski. – Nie uległa wątpliwości , że te wiadomości IDF są oparte na stwierdzonych faktach. Mówi się, że pierwszą ofiarą wojny jest prawda, ale w tym wypadku nie należy bagatelizować tej informacji – mówi.
Izrael zaatakował Liban. Pomimo rozejmu
Zdaniem byłego ambasadora Polski w Izraelu, termin informowania o infrastrukturze Hezbollahu przez izraelskie siły nie jest przypadkowy. – Ciekawe, że ta sprawa wypłynęła tuż przed rozmowami izraelsko-libańskimi. Izrael domaga się w nich od rządu Libanu pełnej kontroli i rozbrojenia Hezbollahu. One stanowią element ogólnych rozmów na Bliskim Wschodzie – mówi Jan Piekarski.
Zdaniem dyplomaty, Liban nie będzie w stanie spełnić oczekiwań Izraela. – Wola Libanu mogłaby nawet istnieć, ale siły Hezbollahu są potężniejsze od armii państwa – mówi były ambasador RP w Izraelu.
„Upokojowienie konfliktu”
Konflikt w Libanie ma także zdaniem prof. Jerzego Zdanowskiego z PAN podłoże polityczne i jest związany z amerykańsko-irańskimi rozmowami. – Izrael do rozmów nie został dopuszczony, podobnie jak Unia Europejska. To rozmowy dwustronne pomiędzy USA i Iranem, co nie jest korzystne dla Izraela, ponieważ ma nastąpić sytuacja „upokojowienia” konfliktu. Nie jest to bez przyczyny, że sprawę korytarzy podniesiono i opisano dogłębniej teraz, a nie później. To związane jest z perspektywą wojny – mówi prof. Zdanowski.
Kilka godzin. Tyle trwał rozejm Izraela z Libanem
Jak przekazały Siły Obronne Izraela (IDF), podziemny kompleks odkryto w rejonie Beaufort Ridge, około sześciu kilometrów od izraelskiej granicy. Według wojskowych, obiekt pełnił funkcję centrum dowodzenia, magazynu uzbrojenia oraz bazy dla bojowników Hezbollahu. Sieć tuneli miała powstawać przez ponad dekadę.
– Miejsce to służyło jako centralny kompleks podziemny o kilku celach. Funkcjonowało jako ważne centrum dowodzenia i kontroli, gdzie stacjonowały setki bojowników Hezbollahu. Stamtąd Hezbollah kierował działaniami terrorystycznymi i realizował plany terrorystyczne, również podczas obecnego konfliktu – powiedział w nagraniu rzecznik Sił Obronnych Izraela, gen. Effie Defrin.
Izrael twierdzi, że w podziemnych korytarzach znajdowały się pomieszczenia mieszkalne, magazyny broni, infrastruktura energetyczna i wodna, a także stanowiska przygotowane do prowadzenia działań bojowych. W jednym z tuneli żołnierze mieli znaleźć m.in. pociski przeciwpancerne, granaty, amunicję, sprzęt medyczny oraz pomieszczenia pozwalające na długotrwały pobyt setek osób pod ziemią.
Walka o symboliczny zamek
Podziemne korytarze znajdują się wokół historycznego zamku. Zdaniem eksperta ds. Bliskiego Wschodu, Pawła Rakowskiego miejsce eskalacji konfliktu jest nieprzypadkowe. – To głośna historia – mówi rozmówca Zero.pl – Izrael pojawił się w tym zamku kilka tygodni temu, ale tam nie rezyduje. Hezbollah z kolei poluje w pobliżu na izraelskich żołnierzy mikro dronami. Ten zamek jest bardzo ważny historycznie, strategicznie i symbolicznie. To w przeszłości był jeden z izraelskich posterunków. Od 2000r. Izrael wycofał się z tego zamku i zostało to przez Hezbollah uznane za zwycięstwo. Stąd walka o przyczółek – mówi Rakowski.
Izraelskie wojsko poinformowało również o odkryciu innego podziemnego obiektu w południowym Libanie. Według IDF była to ukryta fabryka i baza dronów wykorzystywanych przez Hezbollah. W kompleksie znaleziono dziesiątki bezzałogowców oraz elementy służące do ich montażu. Tunel miał sięgać kilkudziesięciu metrów w głąb góry i posiadać specjalne szyby startowe skierowane w stronę Izraela.
Szczególne kontrowersje budzi lokalizacja odkrytych instalacji. Izrael podkreśla, że infrastruktura znajdowała się na obszarze objętym działalnością misji pokojowej UNIFIL, której zadaniem jest monitorowanie sytuacji bezpieczeństwa na południu Libanu i wspieranie wdrażania rezolucji ONZ po wojnie izraelsko-libańskiej z 2006 r.
Misja ONZ a odkryte tunele
Według izraelskich władz, odkrycie tak rozbudowanej infrastruktury rodzi pytania o skuteczność międzynarodowego nadzoru nad regionem. Hezbollah od lat oskarżany jest przez Izrael o systematyczną rozbudowę arsenału rakietowego i sieci umocnień w pobliżu granicy, mimo obecności sił pokojowych i armii libańskiej.
Hezbollah zaprzeczał doniesieniom dotyczącym odkrytych tuneli. W ostatnich miesiącach południowy Liban pozostaje jednym z głównych punktów napięcia na Bliskim Wschodzie, a mimo obowiązujących porozumień o zawieszeniu broni regularnie dochodzi tam do wymiany ognia między izraelską armią a wspieraną przez Iran bojówką.
