W piątek w pobliżu Medulinu na Istrii zmarł 40-letni obywatel Polski, który źle poczuł się podczas nurkowania na głębokości ponad 20 metrów. Mężczyznę przewieziono łodzią do zatoki Polje, gdzie mimo reanimacji nie udało się go uratować. Chorwacka policja bada okoliczności zdarzenia.

- 40-letni Polak zasłabł podczas nurkowania na głębokości ponad 20 metrów w wodach koło Medulinu w Chorwacji.
- Mężczyznę przetransportowano łodzią do zatoki Polje, gdzie mimo prób reanimacji zmarł.
- Chorwacka policja prowadzi dochodzenie w sprawie okoliczności tragicznego zdarzenia.
Do tragedii doszło w piątek rano w pobliżu Medulinu, miejscowości na południu półwyspu Istria w Chorwacji. Jak poinformowała komenda istryjskiej policji, ok. godziny 10.45 do służb wpłynęło zgłoszenie o 40-letnim obywatelu Polski, który podczas nurkowania źle się poczuł.
Mężczyzna nurkował w tym momencie na głębokości przekraczającej 20 m. Okoliczności, w jakich doszło do pogorszenia jego stanu zdrowia, są obecnie przedmiotem ustaleń chorwackich służb.
Reanimacja nie przyniosła efektu
Po wydobyciu z wody Polaka przetransportowano łodzią do pobliskiej zatoki Polje. Tam natychmiast podjęto akcję reanimacyjną, jednak mimo starań ratowników mężczyzny nie udało się uratować.
Chorwacka policja poinformowała o śmierci nurka w niedzielnym komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej, przekazując podstawowe fakty dotyczące zdarzenia
Policja bada okoliczności zdarzenia
Służby podkreśliły, że dochodzenie w sprawie dokładnego przebiegu wypadku wciąż trwa. Ustalane są m.in. przyczyny nagłego pogorszenia stanu zdrowia mężczyzny oraz okoliczności samego nurkowania.
Istria to popularny wśród polskich turystów region Chorwacji, chętnie odwiedzany także przez amatorów nurkowania ze względu na przejrzystą wodę Adriatyku i liczne podwodne atrakcje.