FC Barcelona nie ukrywała, że to Julian Alvarez ma być następcą Roberta Lewandowskiego. Polak odszedł z Katalonii przed dwoma miesiącami, a nowego napastnika dalej nie ma w klubie. I, jak informują media, jeszcze przed kilka tygodni nie będzie. – Nie pozwolimy Julianowi opuścić klubu – zapowiedział trener Atletico Diego Simeone.

- Julian Alvarez w trakcie mundialu poinformował, że chce opuścić Atletico. Był to gest skierowany w stronę Barcelony, która nie ukrywała, że to właśnie Argentyńczyk powinien zastąpić w klubie Roberta Lewandowskiego.
- Umowa Roberta Lewandowskiego z Barceloną wygasła 30 czerwca tego roku. Polski napastnik przeniósł się do Chicago Fire.
- Kibice Barcelony muszą jeszcze poczekać na zastępstwo za „Lewego”. Władze Atletico i trener tego klubu zadeklarowały, że nie sprzedadzą Juliana Alvareza ligowemu rywalowi.
– Atletico Madryt nie pozwoli napastnikowi Julianowi Alvarezowi opuścić klubu podczas obecnego okresu transferowego, pomimo zainteresowania ze strony Barcelony – poinformował w sobotę trener Diego Simeone.
W podobnym tonie wypowiedział się szef Atletico Gil Marin. – Nie chcemy go sprzedawać. Nie przyjęliśmy oferty w wysokości 100 milionów euro i nie przyjmiemy też oferty za 150 ani 200 milionów – zadeklarował w mediach klubowych. Dodał też, że nie ma wątpliwości, że Atletico to właściwe miejsce dla Juliana.
Diego Simeone zapewnił też, że według niego sytuacja Alvareza jest bardzo jasna. – Klub podjął decyzję, którą dyrektor generalny Miguel Angel Gil Marin bardzo dobrze wyjaśnił – powiedział Simeone dziennikarzom przed przedsezonowym meczem towarzyskim z Manchesterem City w Seulu.
To on miał zastąpić Lewandowskiego w Barcelonie. Klub nie zgodzi się na transfer
W zeszłym miesiącu Atlético złożyło skargę do FIFA w związku z rzekomym nielegalnym nawiązywaniem kontaktu przez Barcelonę z Alvarezem.
Reprezentant Argentyny był również łączony z możliwym przejściem do mistrza Premier League, Arsenalu, a w czerwcu był przedmiotem odrzuconej oferty Realu Madryt opiewającej na 150 milionów euro. Wiadomo było jednak, że największą chęć na sprowadzenie Juliana Alvareza miała FC Barcelona.
Przed sezonem 26/27 klub opuścił Robert Lewandowski. W kadrze Barcelony jest jeden napastnik – Ferran Torres – który niebawem może odejść do PSG. Prowadzony przez Luisa Enrique klub chce sprowadzić mistrza świata, a on sam nie wydaje się już tak przywiązany do Barcelony, jak przed kilkoma sezonami.
Książka zwrócona do biblioteki po 150 lat. „Była w dobrym stanie”
Julian Alvarez wróci do Atletico. Wcześniej zapowiedział, że chce odejść
Trener Atletico Diego Simeone zapewnił, że bardzo cieszy się z pozostania Juliana Alvareza w klubie. – Ze sportowego punktu widzenia bardzo cieszymy się, że mamy w składzie piłkarza takiego jak on. Będziemy mu pomagać w dalszym rozwoju, doskonaleniu się i dalszym dostarczaniu tego, co najlepsze – a było tego naprawdę wiele – co dał nam w ciągu ostatnich dwóch lat – zapowiedział argentyński trener.
Alvarez ma ponownie dołączyć do składu Atlético za dwa dni. Argentyńczyk odpoczywa jeszcze po mistrzostwach świata. Na turnieju dotarł do finału, w którym jego drużyna, przegrała z Hiszpanią.
Podczas turnieju 26-latek powiedział, że „uważa, iż transfer jest najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich”, ale nie potwierdził, do jakiego klubu chciałby przejść. Od transferu do Atletico, do którego doszło dwa lata temu, Alvarez strzelił dla Atletico 49 bramek Atlético rozpocznie sezon La Liga 19 sierpnia meczem u siebie z beniaminkiem z Malagi. Klub ze stolicy zajął w zeszłym sezonie czwarte miejsce, tracąc 25 punktów do mistrza Barcelony.