Więziony w Rosji od 2022 r. były amerykański żołnierz piechoty morskiej Robert Gilman jest na granicy życia i śmierci – podał „New York Times”, powołując się na rodzinę i organizację Global Reach. Od czerwca 32-latek pozostaje w stanie stuporu dysocjacyjnego, nie reagując na otoczenie.

- Robert Gilman, 32-letni były żołnierz piechoty morskiej USA, jest więziony w Rosji od 2022 r. i od czerwca bieżącego roku znajduje się w stanie stuporu dysocjacyjnego, nie reagując na otoczenie.
- Mężczyzna jest karmiony przez sondę, ma wysoką gorączkę i nadciśnienie; jego matka, która poleciała do Rosji, nie została wpuszczona do szpitala.
- Departament Stanu USA wyraził „głębokie zaniepokojenie” i domaga się uwolnienia Gilmana ze względów humanitarnych, a Waszyngton oskarża Moskwę o wykorzystywanie Amerykanów jako karty przetargowej.
Robert Gilman, 32-letni obywatel USA i były żołnierz piechoty morskiej, trafił do rosyjskiego aresztu w styczniu 2022 r. Według władz w Woroneżu miał zaatakować policjanta, będąc pod wpływem alkoholu.
Sąd skazał Amerykanina na 4,5 roku kolonii karnej. Później wyrok wydłużono do 10 lat, ponieważ – jak podawały rosyjskie media – więzień miał zaatakować pracownika placówki oraz śledczego. Organizacje wspierające rodzinę odrzucają te zarzuty i twierdzą, że Gilman był przetrzymywany w bardzo trudnych warunkach.
Stan zagrażający życiu
Od końca czerwca stan zdrowia Gilmana gwałtownie się pogorszył. Został przeniesiony z więziennego szpitala w Woroneżu na oddział psychiatryczny cywilnej placówki medycznej. Jak przekazał przedstawiciel Global Reach Eric Lebson, u więźnia zdiagnozowano stan przypominający stupor dysocjacyjny – według klasyfikacji ICD-10 Światowej Organizacji Zdrowia oznacza on głębokie ograniczenie lub całkowity brak reakcji na bodźce z zewnątrz.
Mężczyzna nie komunikuje się z otoczeniem, ma stale zamknięte oczy, a pokarm i płyny otrzymuje wyłącznie przez sondę do nosa. Do tego dochodzą wysoka gorączka i nadciśnienie. Jego stan uniemożliwia mu nawet udział w rozprawach sądowych. Lebson porównał sytuację Gilmana do losu Otto Warmbiera, amerykańskiego studenta, który zmarł krótko po zwolnieniu z północnokoreańskiego więzienia.
Rodzina odsunięta od łóżka chorego
Matka Gilmana poleciała do Rosji, by zobaczyć się z synem, jednak personel szpitala odmówił jej wstępu na oddział. Siostra więźnia, Lexie Hudson, przyznała, że nigdy wcześniej nie bała się o brata tak bardzo jak teraz. Obawia się, że jeśli Rosjanie go nie uwolnią, może go już nie zobaczyć.
Global Reach oraz druga organizacja wspierająca amerykańskich zakładników, Foley Foundation, twierdzą, że wcześniej Gilman był poddawany wielogodzinnym ćwiczeniom fizycznym oraz otrzymywał zastrzyki ze środkami wpływającymi na świadomość. Rosyjskie władze nie odniosły się dotąd publicznie do tych zarzutów.
Waszyngton naciska na Moskwę
Departament Stanu USA przekazał, że jest „głęboko zaniepokojony” stanem zdrowia Gilmana i jego dalszym przetrzymywaniem w Rosji. Resort zapewnił, że rząd amerykański wielokrotnie poruszał tę sprawę w rozmowach z rosyjskimi władzami i domaga się zwolnienia więźnia ze względów humanitarnych.
Jak ustalił Reuters, temat Gilmana miał podnieść osobiście sekretarz stanu Marco Rubio podczas spotkania z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem w Manili pod koniec lipca. Nie wiadomo, jak zareagował rosyjski dyplomata. Gilman jest jednym z co najmniej dziesięciu obywateli USA przetrzymywanych obecnie w rosyjskich więzieniach – Waszyngton od dawna oskarża Moskwę o wykorzystywanie Amerykanów jako karty przetargowej w ewentualnych wymianach więźniów.