W piątek Izrael i Hezbollah zawarły rozejm – informowały media. W sobotę libańskie władze przekazały, że Tel Awiw zaatakował cele w tym kraju. Są ofiary śmiertelne.

- Co najmniej pięć osób zginęło w wyniku izraelskiego ataku na miasto Arabsalim w południowym Libanie – poinformowały w sobotę rano libańskie media państwowe.
- Do nalotu doszło w czasie trwającego rozejmu między Izraelem a wspieraną przez Iran organizacją polityczno-militarną Hezbollah.
- Do wymiany ognia między Izraelem a Hezbollahem dochodziło także w czwartek i piątek.
Według libańskiej agencji informacyjnej NNA Izrael przeprowadził serię uderzeń z powietrza na tę część Libanu, niszcząc m.in. budynki mieszkalne, a także ostrzeliwując te tereny z artylerii.
Do ataku doszło kilkanaście godzin po tym, gdy w piątkowe popołudnie dwaj amerykańscy urzędnicy przekazali portalowi Axios, że Izrael i Hezbollah zgodziły się na rozejm.
Według agencji Reutera, powołującej się na amerykańskiego urzędnika, zawieszenie broni weszło w życie tego samego dnia o godz. 16 czasu libańskiego i izraelskiego (15 czasu polskiego).
W piątek prezydent USA Donald Trump przekazał w rozmowie telefonicznej ze stacją NBC News, że rozmawiał z przedstawicielami Izraela i prosił ich o zgodę na zawieszenie broni z Hezbollahem.
Do wymiany ognia między Izraelem a Hezbollahem dochodziło także w czwartek i piątek, mimo podpisanego w środę wstępnego porozumienia między USA a Iranem. Miało ono zakończyć walki na Bliskim Wschodzie, w tym w Libanie, wywołane wojną USA i Izraela przeciwko Iranowi, która rozpoczęła się 28 lutego.
Po czwartkowych i piątkowych uderzeniach wojsko izraelskie tłumaczyło, że ich celem były obiekty oraz infrastruktura tej proirańskiej organizacji w Libanie. Z kolei Hezbollah twierdził, że celuje w pozycje armii izraelskiej.
USA rozmawiają z Iranem
Piątek miał być również dniem pierwszej rundy negocjacji amerykańsko-irańskich w górskim kurorcie Buergenstock w Szwajcarii w sprawie zakończenia programu nuklearnego Teheranu. Rozmowy zostały jednak odwołane z powodu – jak twierdził Biały Dom – nierozwiązanych kwestii logistycznych.
Mimo to negocjacje ostatecznie są planowane. W piątek wieczorem portal Axios poinformował, że specjalny wysłannik Białego Domu Steve Witkoff wyruszył już do Szwajcarii.
Oprócz niego na rozmowach ma pojawić się również zięć Donalda Trumpa, Jared Kushner. Jak informował w piątek Axios, powołując się na źródło w amerykańskich władzach, przebywa on już w Szwajcarii.
Nadal nie jest jasne, czy wiceprezydent J.D. Vance, który miał początkowo przewodniczyć stronie amerykańskiej, będzie obecny na spotkaniu w Szwajcarii. Biały Dom zapewnił, że Waszyngton liczy na rozpoczęcie rozmów technicznych tak szybko, jak to będzie możliwe.