W niedzielę po godz. 21 :00 zakończyło się referendum, w którym mieszkańcy Krakowa decydowali, czy odwołają prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego (KO) i czy odwołana zostanie rada miejska. Według sondażu exit poll przygotowanego dla Polsat News przez Ogólnopolską Grupę Badawczą referendum będzie ważne. Zaraz po opublikowaniu sondażowych wyników w sieci pojawiły się reakcje polityków.

- Według sondażu exit poll Aleksander Miszalski nie będzie już prezydentem Krakowa.
- W referendum zgodnie z wynikami badania wzięło udział 33,4 proc. uprawnionych do głosowania. Próg ważności dla odwołania prezydenta wynosi 26,98 proc., a dla odwołania rady miasta 30,59 proc.
- Na prawdopodobną porażkę Miszalskiego reagują politycy.
Sondażowe wyniki referendum cieszą osoby związane z obecną sejmową opozycją, choć nie tylko. „Jak Miszalski Krakowianom, tak Krakowianie Miszalskiemu” – napisał na X Marian Banaś.
„Wstydem dla Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa był wybór człowieka zdolnego do tego, aby na czole malować sobie wulgarne hasła. Dobrze, że po dwóch latach ten sam (choć już trochę inny) Kraków skorygował ten błąd. Wstydem było popieranie tego człowieka przez część krakowskich celebrytów. Zwykli ludzie mieli więcej w sobie mądrości, godności i chęci dbania o swoje miasto. I to oni zdecydowali. Brawo, gratulacje! Demokracja przemówiła" – napisał na X Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP.
„Kraków dał sygnał całej Polsce, że obywatele nie są statystami. Polacy są gospodarzami!” – dodał z kolei Paweł Szefernaker, Szef Gabinetu Prezydenta RP.
W słowach nie przebierał za to Przemysław Czarnek. „Tusku, ty będziesz następny” – napisał kandydat PiS na premiera.
W podobnym tonie wypowiedział się Mariusz Błaszczak. „To bolesna porażka Koalicji Obywatelskiej i kolejny dowód, że społeczeństwo budzi się przeciwko władzy oderwanej od rzeczywistości. Donald Tusk powinien dziś uważnie patrzeć na to, co wydarzyło się w tym mieście” – napisał.
„Teraz trzeba to wygrać, żeby układy znów nie przetrwały z nową twarzą jakiegoś figuranta sitwy, która oplotła to piękne miasto!” – podkreślił Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Wreszcie głos zabrał także Jarosław Kaczyński. „Krakowskie referendum to dowód na to, że nie można i nie da się obywatelom zamknąć ust! Kwintesencją demokracji jest głos obywateli, którego należy słuchać i szanować. Ta władza niszczy i kwestionuje wszystko, co demokratyczne! Dlatego Krakowianie pokazali im czerwoną kartkę” – napisał.
Sondaż: Miszalski odwołany
Z s0ndażu exit poll przygotowanego dla Polsat News przez Ogólnopolską Grupę Badawczą wynika, że frekwencja wyniosła 33,4 proc., przy progu ważności dla odwołania prezydenta 26,98 proc., a dla odwołania rady miasta 30,59 proc.
Według OGB 97,8 proc. głosujących było za odwołaniem prezydenta; 96,0 proc. za odwołaniem rady miasta.
Jak podaje Polsat News, margines błędu w sondażach typu exit poll wynosi zazwyczaj około 2 punktów procentowych.

Krakowianie od godz. 7 rano, w 453 lokalach, mogli zagłosować za odwołaniem lub przeciwko odwołaniu Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta oraz za lub przeciwko odwołaniu rady miasta.
Prezydent i rada miasta do odwołania. Miażdżące wyniki exit poll w Krakowie
Miszalski w ostatnich tygodniach mówił dziennikarzom, że zdaje sobie sprawę z popełnionych błędów. Zgłaszał też kolejne korekty w polityce miasta. Wśród nich były np. likwidacja premii dla członków zarządów spółek miejskich i obniżenie wynagrodzenia dla członków rad nadzorczych tych spółek.
Miszalski podkreślał również, że to nie on, a poprzednia władza odpowiada za wysokość tych premii i wynagrodzeń. Zapowiedział także m.in. zmianę zasad strefy czystego transportu.
W przeszłości w Krakowie była już inicjatywa referendum odwołującego włodarza miasta – w 2016 r. przeciwnicy chcieli odwołać z urzędu Jacka Majchrowskiego. Do głosowania nie doszło, ponieważ inicjatorowi akcji – Łukaszowi Gibale i jego zwolennikom – nie udało zebrać się wystarczającej liczby podpisów pod wnioskiem o organizację referendum.