Reklama
Reklama

Pogoda na weekend. Temperaturowy rollercoaster

Najbliższe dni przyniosą prawdziwy pogodowy rollercoaster. Najpierw czeka nas niemal letni weekend z temperaturami przekraczającymi 25 st. C, a chwilę później nadejdzie gwałtowne ochłodzenie. W drugiej połowie przyszłego tygodnia miejscami w ciągu dnia termometry pokażą zaledwie około 10-12 st C.

Thermometer,With,Daffodils,Flowers,,Blue,Sky,And,Sun,,Measure,The
Pogoda na weekend 23-24 maja (fot. Shutterstock)
  • Prognozy wskazują, że weekend będzie wyjątkowo ciepły, a w wielu regionach temperatura przekroczy 25 st. C.
  • Ma to być najgorętszy okres od początku roku. Na zachodzie kraju słupki rtęci mogą sięgnąć nawet 28 stopni, a lokalnie możliwy będzie pierwszy upał.
  •  W kolejnych dniach aura zacznie się jednak zmieniać – pojawią się opady deszczu, burze oraz silniejszy wiatr, a temperatury wyraźnie spadną.
  • Najzimniej zrobi się w północnej części kraju oraz w rejonach podgórskich, gdzie maksymalnie będzie około 10-12 st/ C.

Gorący weekend

W ostatnim czasie mieszkańcy zachodniej i południowej Europy mierzyli się z falą gorąca. W Hiszpanii, Portugalii czy na południu Francji temperatury przekraczały 30 stopni, miejscami dochodząc nawet do 35. W najbliższych dniach cieplejsze powietrze dotrze również do Polski, choć długo z nami nie pozostanie.

 

Najcieplej zrobi się w weekend. Według prognoz IMGW, aura bardziej będzie przypominać środek lata niż końcówkę wiosny.

Reklama
Reklama

Prognoza pogody na sobotę/ IMGW (fot. Inne)

Katastrofalne prognozy na lato. „Prawdziwe wyzwania przychodzą w lipcu i sierpniu”

W sobotę niemal w całym kraju temperatura przekroczy 20 st. C. Chłodniej będzie jedynie na Półwyspie Helskim i w kotlinach karpackich, gdzie spodziewane jest 17-19 stopni. W centrum kraju termometry pokażą około 23 st. C, natomiast na zachodzie nawet 26-27.

 

Reklama
Reklama

Jeszcze cieplejsza okaże się niedziela. W większości Polski temperatura wyniesie od 22 do 25 st. C, a na Ziemi Lubuskiej może wzrosnąć do 28 st. C. Lokalnie niewykluczony jest nawet pierwszy w tym roku upał. Tak wysokich temperatur w Polsce nie notowano od początku roku.

Pogoda w niedzielę będzie jednak bardziej dynamiczna niż dzień wcześniej. O ile w sobotę słabe opady mogą pojawić się głównie nad morzem, to w niedzielę deszcz i lokalne burze wystąpią już w wielu regionach kraju.

Reklama
Reklama

Ciepło, coraz zimniej

Początek nowego tygodnia nadal będzie ciepły. W poniedziałek i wtorek temperatura utrzyma się przeważnie w granicach 21-26 st. C. We wtorek aura ma być bardziej słoneczna i sucha, choć nad morzem da się we znaki silniejszy wiatr osiągający w porywach do 60 km/h.

Środa – idzie niepogoda

Wyraźna zmiana nadejdzie w środę. Do Polski zacznie napływać chłodne powietrze z północnego wschodu, co spowoduje gwałtowny spadek temperatur. W wielu miejscach zrobi się pochmurnie i deszczowo, możliwe będą także burze.

Najchłodniej będzie na północy kraju, gdzie temperatura w ciągu dnia może nie przekroczyć 11-12 st. C. W centrum prognozowanych jest około 15 stopni, a na południowym zachodzie maksymalnie 18. Dodatkowo odczucie chłodu spotęguje silniejszy wiatr, a podczas burz porywy mogą dochodzić do 60 km/h.

Jeszcze chłodniej może być w czwartek. Tego dnia dominować mają chmury, opady deszczu oraz lokalne burze. W większości regionów temperatura wyniesie jedynie 13-17 st. C, natomiast nad morzem i w rejonach podgórskich możliwe będzie zaledwie 10-12 stopni.

Reklama
Reklama

Aura na koniec przyszłego tygodnia

Pod koniec przyszłego tygodnia aura powinna się stopniowo poprawiać. Nadal będzie jednak chłodno, choć na zachodzie kraju temperatury mogą ponownie wzrosnąć do około 20-21 stopni. Niewykluczone, że kolejny weekend znów okaże się znacznie cieplejszy i ponownie zbliżymy się do granicy upału.

Źródło: Zero.pl
Tagi: pogoda
Reklama
Reklama