Konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości nie słabnie. W walce o wpływy ścierają się różne frakcje skupione wokół swoich liderów. Przemysław Czarnek został skrytykowany przez Jarosława Kaczyńskiego, Jacek Sasin promuje nowego kandydata na premiera, a Mateusz Morawiecki publikuje oświadczenie.

- Czarnek chciał, by Polska wymusiła w UE i NATO wstrzymanie finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy do czasu zmiany jej polityki wobec Polski; Kaczyński zapowiedział wyjaśnienia w tej sprawie.
- Wewnątrz partii trwa spór o kandydata na premiera – Jacek Sasin promuje Tobiasza Bocheńskiego, a pozycja Przemysława Czarnka słabnie.
- Partia zakazuje funkcjonowania stowarzyszeń, w reakcji Mateusz Morawiecki opublikował oświadczenie.
Tarcia w PiS nie słabną. Przemysław Czarnek znalazł się pod ostrzałem za swoje słowa na antenie TV Republika. Kandydat na premiera stwierdził, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję w Unii Europejskiej i NATO, by wymusić na Kijowie zmianę polityki wobec Warszawy. Polityk wprost mówił o potrzebie wstrzymania finansowania zbrojeń i odbudowy Ukrainy, dopóki kraj ten nie „wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.
Jarosław Kaczyński w odpowiedzi napisał na X, że jego ugrupowanie zawsze stało na stanowisku, że pomoc militarna dla Ukrainy – także ta realizowana przez Unię Europejską – jest bezwzględnie potrzebna z punktu widzenia polskiej racji stanu i bezpieczeństwa. Zapowiedział jednocześnie, że wypowiedź Czarnka zostanie wyjaśniona przez kierownictwo partii.
Prawo i Sprawiedliwość. Walka o kandydata na premiera
Jak przekazał „Super Expressowi” informator zbliżony do kierownictwa partii, Jacek Sasin aktywnie forsuje kandydaturę Tobiasza Bocheńskiego. Jednocześnie pozycja Przemysława Czarnka w ostatnich dniach osłabła, choć on sam wciąż zabiega u prezesa o utrzymanie swojej kandydatury.
– Jacek Sasin forsuje Tobiasza Bocheńskiego na kandydata na premiera z PiS. Akcje Przemka Czarnka w ostatnich dniach spadły chociaż walczy u prezesa, aby pozostać tym kandydatem. Pytanie, czy prezes ulegnie podszeptom Sasina, czy też nie. Bocheński bardzo by chciał zostać kandydatem na premiera – przekazał informator.
Zwolennicy zmiany sugerują, że postawienie na Bocheńskiego mogłoby pomóc PiS dotrzeć do bardziej umiarkowanego elektoratu i złagodzić napięcia w partii. Ostateczna decyzja będzie należeć do Jarosława Kaczyńskiego.
Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego „Rozwój Plus”
Kolejną osią sporu wewnętrznego jest działalność poza oficjalnymi strukturami partii. Kaczyński zaapelował publicznie o spójność i dyscyplinę, a kierownictwo ugrupowania wprowadziło zaostrzone zasady dotyczące członkostwa w stowarzyszeniach – z terminem dostosowania się wyznaczonym na 23 lipca.
Jedną z takich organizacji jest stowarzyszenie „Rozwój Plus” byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Polityk we wtorek opublikował oświadczenie wideo, na którym zachwalał czasy, w których kierował Radą Ministrów.
– Rządy Zjednoczonej Prawicy zmieniły Polskę – powiedział na nagraniu. Dodał, że nie pozwoli, aby „osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji”.
– Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce – podsumował były premier.
Wideo opatrzył również komentarzem: „Silna prawica nie boi się różnych środowisk, różnych temperamentów i ciężkiej pracy programowej – bo wygrywa wtedy, gdy potrafi łączyć, a nie dzielić. Dziś naszym zadaniem jest jedno: odzyskać zaufanie Polaków, wygrać wybory i znów zbudować ambitną, bezpieczną i silną Polskę”.