
Nowe informacje o jednym z najważniejszych wątków afery Zondacrypto. Zbigniew Ziobro miał sam zabiegać o finansowanie swojej fundacji przez szefa upadłej giełdy kryptowalut Przemysława Krala. Ważną rolę w tej sprawie odegrał były agent CBA Artur Chodziński. Kulisy tej sprawy opisują dziennikarze Wirtualnej Polski i TVN24.pl.
- Jesienią 2025 r. na konto Fundacji Instytut Polski Suwerennej wpłynęło 450 tys. zł. Były to trzy przelewy z kancelarii adwokackiej Przemysława Krala.
- Zbigniew Ziobro miał sam zabiegać o finansowanie fundacji po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość odmówiło zgody na jej własną zbiórkę.
- Pieniędzy od Zondacrypto ma już nie być na koncie fundacji.
Premier Donald Tusk ujawnił w piątek w Sejmie fragmenty wyjaśnień kluczowego świadka w śledztwie w sprawie afery Zondacrypto. W protokole znalazła się m.in. relacja o obietnicy Zbigniewa Ziobry. – Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował – czytał Tusk.
Reporterzy Wirtualnej Polski i TVN24.pl ustalili, jak wyglądały kulisy darowizny 450 tys. zł, którą fundacji Zbigniewa Ziobry miał przekazać szef upadłej giełdy kryptowalut.
Tusk ujawnił fragmenty zeznań w sprawie Zondacrypto. Padło nazwisko Ziobry
„Darowizna na cele statutowe”
Jesienią 2025 r. z rachunku kancelarii adwokackiej Krala wyszły trzy przelewy na Fundację Instytut Polski Suwerennej. Łączna kwota wyniosła 450 tys. zł. Tytuł operacji brzmiał „darowizna na cele statutowe”.
Zbigniew Ziobro, ukrywający się aktualnie w Stanach Zjednoczonych, przyznał w korespondencji z dziennikarzami, że zwrócił się o wsparcie do Krala. Stało się to – jak napisał – po tym, gdy władze PiS nie zgodziły się na samodzielną zbiórkę fundacji, a on sam odstąpił od sprzedaży domu w Jeruzalu pod Skierniewicami.
Pośrednikiem w kontakcie z Kralem miał być Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA. W pierwszej rozmowie z dziennikarzami przekazał im, co powiedział Ziobrze: „Panie ministrze, ja panu powiem od początku do końca, jak jest, a pan podejmie decyzję”. Miał wówczas przedstawić Ziobrze przeszłość Krala.
Kilka tygodni później Chodziński miał wycofać się z tych słów.
Ziobro miał nie wiedzieć o kłopotach Zondacrypto
Sam Zbigniew Ziobro twierdzi, że w latach 2015–2023, gdy był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, „nie posiadał wiedzy o postępowaniach dotyczących Przemysława Krala, BitBay, Zondacrypto ani związanych z nimi osób czy spółek” a rynek kryptowalut był dla niego obszarem nieznanym.
Dziennikarze zauważają jednak, że podległe Ziobrze jednostki prowadziły sprawy związane z giełdą i osobami z jej otoczenia. Kral od lat miał zarzuty w sprawie próby wręczenia łapówki.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto nabiera tempa. Troje podejrzanych w areszcie
Fundacja Ziobry i 500 zł funduszu założycielskiego
Artur Chodziński potwierdził natomiast dziennikarzom, że korespondował z żoną Zbigniewa Ziobry Patrycją Kotecką m.in. w sprawie konta. W komunikatorze podpisał zrzut słowami „Małżonka naszego rozmówcy”. Kotecka-Ziobro oświadczyła, że nie przypomina sobie konkretnej wiadomości, ale „nie może jednak z góry tego wykluczyć”.
Fundacja Instytut Polski Suwerennej powstała 4 kwietnia 2025 r. Fundusz założycielski wynosi 500 zł. Siedziba to lokal przy ulicy Zgierskiej 40 w Łodzi, biuro spółki powiązanej z lokalnym działaczem PiS. Fundacja nic za niego nie płaci. Pracowników nie zatrudnia. Domena strony została zarejestrowana 12 stycznia 2026 r., dwa miesiące po otrzymaniu przelewów.
Pieniędzy od Krala w fundacji ma już nie być. Chodziński powiedział dziennikarzom: „Wiem, że (Ziobro – red.) chciał oddać, ale już nie za bardzo miał z czego”. Były minister sprawiedliwości miał zadeklarować zwrot pieniędzy ze sprzedaży swojego domu. W rozmowie z dziennikarzami nie podał jednak terminu spłaty.