Francuska scena polityczna wchodzi w fazę wczesnej kampanijnej układanki, choć do wyborów prezydenckich zostało jeszcze sporo czasu. Gabriel Attal, były premier i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy obozu Emmanuela Macrona, oficjalnie ogłosił start w wyścigu o Pałac Elizejski w 2027 r.

- Gabriel Attal ogłosił start w wyborach prezydenckich 2027 r.
- Attal wcześniej pełnił funkcje ministra edukacji i premiera w obozie prezydenta Emmanuela Macrona.
Gabriel Attal wchodzi do wyścigu o Pałac Elizejski
Były premier Francji Gabriel Attal ogłosił, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta w wyborach zaplanowanych na 2027 r. Polityk, który wcześniej pełnił funkcję ministra edukacji, a następnie stanął na czele rządu w obozie centrowym prezydenta Emmanuela Macrona, potwierdził swoje ambicje podczas spotkania z mieszkańcami niewielkiej miejscowości Mur-de-Barrez na południu kraju.
Jak podkreślił, jego decyzja wynika z przywiązania do kraju i chęci jego odnowy.
Deklaracja Attala nie była zaskoczeniem dla francuskich komentatorów politycznych. Od miesięcy polityk stopniowo budował własną rozpoznawalność, oddzielając się wizerunkowo od rządu i Pałacu Elizejskiego.
W kwietniu opublikował autobiografię, która miała pomóc mu dotrzeć bezpośrednio do wyborców i wzmocnić jego osobisty profil. Następnie rozpoczął serię spotkań autorskich, które w praktyce pełniły również funkcję nieformalnych konsultacji z wyborcami.
W maju uzyskał poparcie macierzystej partii Renaissance, w której pełni funkcję sekretarza generalnego. Co istotne, sam moment ogłoszenia kandydatury został przez niego starannie wyreżyserowany – bez dużej konferencji prasowej czy telewizyjnego wywiadu, lecz w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami.
Wewnętrzna rywalizacja w obozie Macrona
Wejście Attala do wyścigu nie oznacza jednak spokojnej drogi do nominacji. W obrębie środowiska związanego z Macronem narasta bowiem konkurencja o przywództwo po zakończeniu jego kadencji.
Najpoważniejszym rywalem Attala pozostaje inny były premier – Édouard Philippe, reprezentujący bardziej centroprawicowy profil polityczny. Według sondaży to właśnie Philippe ma obecnie większe szanse na zwycięstwo w ewentualnej drugiej turze wyborów prezydenckich.
Nieoficjalnie mówi się, że na początku 2027 r. obaj politycy mogą stanąć przed koniecznością politycznego rozstrzygnięcia i uzgodnienia, który z nich pozostanie w wyścigu. Taki scenariusz pokazuje, jak bardzo rozdrobnione stało się centrum francuskiej sceny politycznej.
Sondaże i wyzwanie dla Attala
Dla Gabriela Attala największym problemem może okazać się nie tylko wewnętrzna konkurencja, ale także percepcja jego politycznej tożsamości. Były premier wciąż bywa postrzegany jako część systemu zbudowanego przez Macrona, co, w kontekście spadających notowań obecnego prezydenta po rozwiązaniu parlamentu w 2024 r., może działać obciążająco.
W tle pozostaje także rywalizacja z przedstawicielami skrajnej prawicy. W prognozach drugiej tury wyborów pojawiają się nazwiska takie jak Marine Le Pen oraz Jordan Bardella, którzy według części badań mogliby zmierzyć się z kandydatem centrum.
Wybory 2027 jako test dla francuskiego centrum
Wybory prezydenckie we Francji odbędą się wiosną 2027 r., a kadencja Emmanuela Macrona zakończy się 13 maja tego samego roku. Oznacza to, że już teraz rozpoczął się nieformalny etap walki o polityczne dziedzictwo obecnego prezydenta.
Dla Attala stawka jest szczególnie wysoka – nie chodzi wyłącznie o sam start w wyborach, ale o próbę zdefiniowania nowego pokolenia politycznego centrum we Francji. Jego kampania będzie testem tego, czy wyborcy są gotowi na kontynuację, czy raczej na wyraźne odejście od dotychczasowej linii obozu Macrona.