Reklama
Reklama
Reklama

Politycy podzieleni po decyzji prezydenta. „Nie zrozumiał tej ustawy”

Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawy o prawach pacjenta znanej jako „lex szarlatan”. Decyzja podzieliła sejmową Komisję Zdrowia i wywołała ostrą reakcję Rzecznika Praw Pacjenta, który mówi o „nacisku środowisk pseudomedycznych”.

Karol Nawrocki
Prezydent skieruje do TK ustawę o Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. lex szarlatan.. (fot. Piotr Nowak / PAP)
  • Prezydent uważa, że ustawa w jednym worku traktuje groźnych oszustów i legalnie działające firmy zielarskie oraz medycynę komplementarną, i zapowiada własny projekt nowelizacji Kodeksu karnego.
  • Posłowie koalicji rządzącej i Rzecznik Praw Pacjenta krytykują decyzję, mówiąc o „ogromnej krzywdzie” dla pacjentów, natomiast część polityków PiS i Rozwoju Plus popiera stanowisko prezydenta.
  • Kontrowersje wzbudza też wizyta w Pałacu Prezydenckim Jerzego Zięby, propagatora pseudomedycyny skazanego za zniesławienie lekarzy.

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję, aby skierować do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, tzw. lex szarlatan.

Decyzja głowy państwa wywołała skrajne reakcje. Politycy z obozu prawicowego poparli Karola Nawrockiego. Po drugiej stronie stanęli politycy koalicji rządzącej, Rzecznik Praw Pacjenta i Patryk Słowik z Zero.pl.

Ustawa „lex szarlatan”. Jest decyzja prezydenta

Reklama
Reklama

Posłanka KO o decyzji prezydenta: Mam wrażenie, że nie zrozumiał tej ustawy

Iwona Kozłowska, posłanka Koalicji Obywatelskiej i członkini Komisji Zdrowia w rozmowie z Zero.pl skrytykowała decyzję Karola Nawrockiego.

Jestem zdziwiona postawą pana prezydenta. Mam wrażenie, że nie zrozumiał tej ustawy. Pewnie nie zrozumiał także, że swoją decyzją wyrządza pacjentom ogromną krzywdę. W ustawie nie ma żadnych zapisów niekonstytucyjnych i dziwi mnie skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. Dla dobra pacjentów prezydent Karol Nawrocki powinien ją jak najszybciej podpisać.

Janusz Cieszyński o Jerzym Ziębie: To zły człowiek

Jej kolega z Komisji Zdrowia, poseł Janusz Cieszyński (Rozwój Plus), były wiceminister zdrowia, wyraził odmienne zdanie.

– Znam bardzo dobrze historię ustawy „lex szarlatan”. Kiedy trafiła do Sejmu była kompletnym bublem. Potem dzięki współpracy z przewodniczącą Martą Golbik udało się ją poprawić, ale wciąż miałem przekonanie, że daleko jej do ideału – powiedział redakcji.

Cieszyński dodał, że był świadkiem „zmiażdżenia tego projektu od strony prawnej” przez prawników Kancelarii Prezydenta RP. Poseł jest członkiem rady zdrowia prezydenta Nawrockiego.

– Mogę zaręczyć, że to właśnie argumenty prawne zaważyły na rekomendacji, którą dostał pan prezydent. Projekt, który przedstawił prezydent nie ma tych wad i mam nadzieję, że nie trafi do sejmowej zamrażarki – dodał polityk.

Reklama
Reklama

Janusz Cieszyński skomentował również wizytę Jerzego Zięby w Pałacu Prezydenckim. Zięba, propagator pseudomedycyny skazany za zniesławienie i znieważenie lekarzy, był wśród osób składających w kancelarii prezydenta petycję o odrzucenie ustawy.

– Jestem stuprocentowo pewny, że Jerzy Zięba nie miał najmniejszego wpływu na tę decyzję. To zły człowiek i dzięki przepisom z prezydenckiego projektu pojawiłaby się szansa na to, że wyląduje w więzieniu – podsumował Cieszyński.

„Zamysł był dobry”

Wiceprzewodnicząca Komisji Zdrowia, Katarzyna Sójka z Prawa i Sprawiedliwości, również miała zastrzeżenia do „lex szarlatan”.

– Zamysł był dobry. Potrzebne są regulacje dające narzędzia do karania oszustów, którzy żerują na nadziei pacjentów i na tym zarabiają – powiedziała posłanka.

Reklama
Reklama

Skrytykowała zapisy ustawy, które w jednym szeregu stawiają oszustów i zielarzy.

– Ta ustawa wrzuciła do jednego worka i tych, którzy absolutnie muszą być ścigani i karani oraz takich, którzy stosują różnego rodzaju terapie, jak np. ziołolecznictwo, naturoterapię czy hirudoterapię. To rozwiązanie dawało zbyt dużą uznaniowość Rzecznikowi Praw Pacjenta. Intencje RPP są dobre – chce karać oszustów. Ustawa nie precyzuje czym jest pseudomedycyna, nie ma katalogu takich zabiegów. Jest nieprecyzyjna i daje możliwości do karania wszystkich, którzy stosują alternatywne terapie, również tych, które nie szkodzą – wyjaśniła Katarzyna Sójka.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości zgodziła się z decyzją prezydenta o niepodpisaniu ustawy.

– Jestem przekonana, że będziemy dalej pracować nad rozwiązaniem tego problemu. Prezydent zapowiedział własną propozycję. Parlamentarzyści również będą pracować na rozwiązaniem, które nie bazuje na uznaniowości RPP – podsumowała.

Słowik komentuje: Zła decyzja

„Zła decyzja prezydenta. Ta ustawa nie jest idealna, ale jest krokiem w dobrym kierunku i byłaby ważnym sygnałem” – ocenił Patryk Słowik z Zero.pl.

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec w mediach społecznościowych również nie zgodził się z decyzją Karola Nawrockiego.

Reklama
Reklama

Z głębokim smutkiem i niezrozumieniem przyjmuję decyzję Prezydenta RP o odrzuceniu nowelizacji ustawy, która miała wzmocnić ochronę pacjentów przed niebezpiecznymi praktykami pseudomedycznymi. Żałuję, że w batalii o bezpieczeństwo pacjentów pomimo dobrej i merytorycznej współpracy posłów z Komisji Zdrowia Sejmu oraz Senatu, apeli bardzo wielu osób ze świata medycyny, środowisk naukowych, organizacji pacjentów, dziennikarzy – silniejszy okazał się nacisk środowisk pseudomedycznych” – napisał.

Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie „lex szarlatan”

Karol Nawrocki stwierdził, że „do jednej grupy, tzw. szarlatanów, rząd zakwalifikował realnie zagrażających, szkodzących zdrowiu szaleńców oraz tysiące polskich firm i osób, zajmujących się zielarstwem, zdrowym odżywianiem czy medycyną komplementarną”.

– Dlatego ogłaszam dzisiaj moją własną inicjatywę legislacyjną przeciw szarlatanom. Przygotowałem projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który jest realnym, skutecznym i przede wszystkim bezpiecznym dla demokracji rozwiązaniem problemu szarlatanów – dodał.

Reklama
Reklama