
Włoski kucharz pracujący w australijskim Brisbane odmówił przygotowania pizzy z ananasem, uznając to za obrazę swojej kultury. Niedługo później został zwolniony, a sprawa trafiła do komisji zajmującej się sporami pracowniczymi.
- Włoski kucharz stracił pracę w australijskiej restauracji po konflikcie z kierownictwem dotyczącym m.in. pizzy z ananasem.
- Mężczyzna odmówił dodania ananasa do pizzy, twierdząc, że byłoby to obrazą jego kultury.
- Kucharz próbował podważyć decyzję o zwolnieniu.
Spór o ananasa na pizzy zakończył się utratą pracy przez włoskiego kucharza Davide Tamburellę, zatrudnionego w restauracji La Costa w Brisbane w Australii. Mężczyzna odmówił wykonania polecenia przełożonego, który chciał, aby przygotował dla klientów pizzę z szynką i ananasem. Dla Włocha takie połączenie było nie do zaakceptowania.
Jak informuje BBC, sprawa wyszła na jaw po tym, jak Tamburella próbował zakwestionować swoje zwolnienie przed australijską Fair Work Commission, instytucją zajmującą się sporami pracowniczymi.
Klient zamówił pizzę z ananasem. Kucharz odmówił
Do jednego z konfliktów doszło przy okazji organizacji większego przyjęcia w restauracji La Costa. Jak przekazał dziennikowi „The Guardian” zarządzający lokalem Elliot Ingram, klient, który miał zapłacić za wydarzenie ponad 15 tys. dolarów australijskich, poprosił o przygotowanie pizzy z szynką i ananasem.
Kucharz nie zamierzał jednak spełnić tego życzenia. Tłumaczył, że dodawanie ananasa do tradycyjnego włoskiego dania stanowi obrazę jego kultury.
Nie był to pierwszy taki przypadek. Z informacji przedstawionych podczas postępowania wynika, że Tamburella trzykrotnie w ciągu czterech lat odmówił przygotowania pizzy z ananasem.
Wcześniej miał nawet zasugerować przełożonemu, aby sprawdził, jak duże znaczenie dla Włochów ma niedodawanie tego owocu do pizzy. Uważał również, że nie musi wykonywać poleceń kierownictwa, jeżeli są one sprzeczne z jego przekonaniami kulturowymi.
Sam Ingram przyznawał, że pizza z ananasem nie należy do jego ulubionych potraw. Podkreślał jednak, że prowadzenie restauracji wymaga uwzględniania oczekiwań klientów.
Nie tylko ananas. Restauracja miała więcej zastrzeżeń
Spór o składniki pizzy nie był jedynym problemem, jaki kierownictwo restauracji zgłaszało wobec kucharza.
Na początku maja 2026 r. odbyło się spotkanie dotyczące jego pracy. Wśród przedstawionych zastrzeżeń znalazły się używanie wulgarnego języka, sposób komunikowania się ze współpracownikami oraz eskalowanie napięć w miejscu pracy.
W dokumentach opisano również zdarzenie z 24 kwietnia. Tamburella uderzył wówczas prawą ręką w metalową poręcz, wskutek czego doznał złamań.
20 maja 2026 r., około dwóch tygodni po spotkaniu z przełożonym, kucharz został zwolniony.
Ingram w rozmowie z „Daily Mail” podkreślał, że sprawa była bardziej skomplikowana, niż mogłoby wynikać z samego sporu o dodatek do pizzy.
Tamburella miał natomiast podejrzenia, że decyzja o zakończeniu zatrudnienia mogła być częściowo związana z odniesionym przez niego urazem. Pracodawca zaprzeczał, aby kontuzja miała wpływ na zwolnienie.
Kucharz zakwestionował zwolnienie. Komisja odrzuciła wniosek
Po utracie pracy Włoch zwrócił się do australijskiej Fair Work Commission, zarzucając pracodawcy naruszenie przepisów chroniących pracowników przed zwolnieniem z niedozwolonych przyczyn.
Sprawa zakończyła się jednak nie po jego myśli.
W decyzji z 3 listopada 2026 r. komisja odrzuciła wniosek Tamburelli, ponieważ został złożony po ustawowym terminie. Zgodnie z australijskimi przepisami pracownik ma zasadniczo 21 dni na wniesienie takiej sprawy. Kucharz zrobił to dopiero w lipcu.
Komisja nie dopatrzyła się również wyjątkowych okoliczności uzasadniających przedłużenie terminu.
Nie oznacza to jednak, że uznano zwolnienie za zgodne z prawem. Komisja nie rozstrzygnęła merytorycznie zarzutów kucharza, ponieważ jego wniosek został złożony zbyt późno.
Zwolnienie pokrzyżowało również jego plany
Utrata zatrudnienia miała dla Tamburelli konsekwencje wykraczające poza samą pracę w restauracji.
Jak opisuje „The Guardian”, Włoch od ponad trzech lat uczestniczył w procedurze ubiegania się o australijski stały pobyt w ramach programu wizowego wymagającego wsparcia pracodawcy.
Zwolnienie oznaczało konieczność wycofania tego wsparcia. Według Ingrama restauracja zwlekała z formalnym powiadomieniem odpowiednich instytucji tak długo, jak pozwalało na to prawo, licząc, że procedura wizowa zakończy się wcześniej. Tak się jednak nie stało.
Sama restauracja La Costa zakończyła działalność w lipcu 2026 r., po wygaśnięciu umowy najmu.
Tamburella znalazł natomiast nową pracę. Według informacji z jego profilu na LinkedIn został szefem kuchni w innej włoskiej restauracji w Brisbane.