
Donald Trump zapowiada, że może zdecydować się na dalsze niszczenie Iranu, choć jednocześnie pojawiają się sygnały o możliwym powrocie Teheranu do rozmów nuklearnych. Tymczasem papież Leon XIV rozpoczyna najdłuższą podróż swojego pontyfikatu. Z Egiptu napłynęły informacje o śmierci dwóch oficerów podczas operacji przy granicy z Sudanem, a w Serbii przełożono inaugurację bałkańskiego oddziału konserwatywnej konferencji CPAC.
- Na granicy Egiptu i Sudanu narastają napięcia wokół nielegalnego wydobycia złota. W operacji egipskiej armii zginęło dwóch oficerów, a zatrzymano 691 osób.
- Obóz Aleksandara Vucicia ponosi kolejne konsekwencje wyborczej porażki. Amerykańscy konserwatyści przełożyli inaugurację bałkańskiego oddziału CPAC w Belgradzie.
- Leon XIV odwiedzi trzy kraje Ameryki Południowej. Szczególne znaczenie będzie miała wizyta w Peru, gdzie papież spędził ponad 20 lat jako misjonarz i biskup.
- Trump grozi dalszym niszczeniem Iranu, ale dyplomacja nie została zamknięta. Teheran analizuje propozycje mediatorów dotyczące przyszłości programu nuklearnego.
Dwóch egipskich oficerów, w tym wysoki rangą funkcjonariusz straży granicznej, zginęło podczas operacji wojskowej wymierzonej w nielegalne wydobycie złota przy granicy z Sudanem – poinformowała w czwartek wieczorem agencja Reutera, powołując się na rzecznika egipskiej armii.
Setki zatrzymanych podejrzanych
Podczas działań zatrzymano 151 Egipcjan i 540 cudzoziemców. Wojsko nie ujawniło, kiedy ani w jakich okolicznościach zginęli oficerowie. Operację przeciwko nielegalnym kopalniom złota na Pustyni Wschodniej armia prowadzi od czerwca. Jej celem jest wzmocnienie kontroli nad terytorium i ochrona zasobów naturalnych.
Działania są koordynowane z władzami Sudanu. Oba państwa wymieniają informacje dotyczące bezpieczeństwa granicy, na której od miesięcy narastają napięcia związane z nielegalnym wydobyciem kruszcu.
Egipska straż graniczna oskarża sudańskich górników o przekraczanie słabo oznaczonej granicy. Znaczna część złota jest przemycana do Egiptu, między innymi przez sporny region Halaib.
Problem ma również wymiar związany z wojną domową w Sudanie, trwającą od kwietnia 2023 r. Według portalu Sudan Tribune w niewielkich kopalniach pracuje ponad 2 mln osób, a ich wydobycie odpowiada za ponad 80 proc. krajowej produkcji złota. Kruszec stanowi istotne źródło finansowania walczących stron, w tym paramilitarnych Sił Szybkiego Wsparcia (RSF). Jest łatwy w transporcie, a po przetopieniu trudny do zidentyfikowania.
W październiku agencja AFP informowała o co najmniej 72 ofiarach śmiertelnych i 28 rannych w nalocie na kopalnię złota w Sudanie, niedaleko granicy z Egiptem. Sudańska organizacja Prawnicy Stanu Wyjątkowego oskarżyła o przeprowadzenie ataku egipskie lotnictwo. Kair nie odniósł się do tych zarzutów.
Serbia. CPAC przekłada inaugurację po porażce obozu Vucicia
Amerykańscy konserwatyści przełożyli planowane otwarcie bałkańskiego oddziału Conservative Political Action Conference (CPAC) w Belgradzie. Wydarzenie miało odbyć się 18 listopada, a jego gospodarzem i głównym mówcą miał być były prezydent Serbii Aleksandar Vucić. O decyzji poinformował w czwartek serbski dziennik „Danas”.
Serbia po politycznym trzęsieniu ziemi. Studenci pokonali Vučicia. „Nastroje prorosyjskie”
Dyrektor CPAC Matt Schlapp przekazał, że konferencja odbędzie się dopiero w przyszłym r. Przyznał, że organizatorzy zbyt ambitnie założyli, iż uda się przygotować wydarzenie już w listopadzie. Wyraził jednocześnie nadzieję, że przyszłoroczna konferencja będzie znaczącym wydarzeniem.
CPAC to coroczna konferencja organizowana w Stanach Zjednoczonych od lat 70. XX w. W ostatnich latach zdominowali ją zwolennicy Donalda Trumpa. Spotkania odbywają się również poza USA, między innymi w Budapeszcie. Ostatnie wydarzenie na Węgrzech zorganizowano w marcu 2026 r. – miesiąc przed wyborczą porażką Viktora Orbana, który po 16 latach sprawowania funkcji premiera ustąpił ze stanowiska.
Według „Danasa” przełożenie konferencji w Belgradzie jest jedynym przypadkiem odwołania międzynarodowego wydarzenia od czasu wyborczej porażki obozu Vuczicia. W wyborach parlamentarnych 25 października były prezydent, ubiegający się o stanowisko premiera, przegrał z Listą Studencką. To grupa niezależnych kandydatów wspieranych przez serbskich studentów, którzy od blisko dwóch lat organizowali protesty przeciwko władzy.
Leon XIV rusza w najdłuższą podróż pontyfikatu
W piątek rano papież Leon XIV rozpoczyna 11-dniową podróż apostolską do Urugwaju, Argentyny i Peru. To najdłuższa zagraniczna wyprawa od początku jego pontyfikatu. Rozpoczyna ją niecały miesiąc po operacji usunięcia nowotworu płuca.
Trasa obejmuje trzy państwa o odmiennej sytuacji politycznej i religijnej. Pierwszym przystankiem będzie Urugwaj, uznawany za najbardziej zsekularyzowany kraj Ameryki Południowej. Około połowy jego mieszkańców nie utożsamia się z żadną religią, a katolicy stanowią 45 proc. ludności. Urugwaj ogłosił się konstytucyjnym państwem świeckim w 1917 r.
Papież Leon XIV przyjedzie do Polski? Pojawiła się data
Jedynym papieżem, który dotąd odwiedził ten kraj, był Jan Paweł II. Był tam dwukrotnie – w 1987 i 1988 r. Leon XIV ma spotkać się z prezydentem Yamandu Orsim, przedstawicielami władz i duchowieństwem. Odprawi również msze w Paysandu oraz w narodowym sanktuarium maryjnym w mieście Florida.
Od 8 do 11 listopada papież będzie przebywał w Argentynie, ojczyźnie Franciszka. Jego poprzednik nie odwiedził kraju podczas 12 lat pontyfikatu. Wizyta Leona XIV jest więc postrzegana jako symboliczne zakończenie 39-letniego oczekiwania Argentyńczyków na papieża. Ostatni raz Jan Paweł II przyjechał tam w 1987 r.
W programie znalazły się spotkania z prezydentem Javierem Mileiem, przedstawicielami władz, ludźmi pracy i przywódcami religijnymi. Papież odwiedzi także Cordobę i sanktuarium Matki Bożej w Lujan. W Argentynie mieszka liczna Polonia, której przedstawiciele mają uczestniczyć w uroczystościach.
Ostatnim etapem będzie Peru, gdzie Leon XIV spędził ponad 20 lat jako misjonarz i biskup. Ma również obywatelstwo tego kraju. W Limie spotka się z prezydent Keiko Fujimori, przedstawicielami władz i społeczeństwa oraz młodzieżą. Odwiedzi też Chiclayo, gdzie przez osiem lat pełnił funkcję biskupa, a także Cuzco i Pucallpę w peruwiańskiej Amazonii.
W trakcie pielgrzymki papież ma spotkać się z ofiarami nadużyć seksualnych w Kościele. Według nieoficjalnych informacji takie spotkania zaplanowano w Argentynie i Peru. Do Rzymu Leon XIV wróci 17 listopada.
Trump grozi Iranowi. „Być może będę musiał to zrobić”
Donald Trump powiedział w czwartek, że Stany Zjednoczone mogą zdecydować się na dalsze niszczenie Iranu. Prezydent USA zaznaczył, że wolałby uniknąć takiego scenariusza, ale nie wykluczył kolejnych działań militarnych.
– W Iranie jesteśmy od siedmiu miesięcy i kontrolujemy wszystko, co chcieliśmy kontrolować. Teraz podejmiemy decyzję: czy chcemy pójść dalej i po prostu przypieczętować sprawę, tak aby coś takiego już nigdy się nie powtórzyło? – mówił dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
Trump ocenił, że odbudowa Iranu może zająć 25 lat. – Wolałbym, jeśli to możliwe, nie niszczyć pozostałej części kraju, ale być może będę musiał to zrobić. Wkrótce się przekonacie – dodał.
Prezydent USA ponownie pochwalił szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, mówiąc, że ten „wykonuje wspaniałą pracę”. Wcześniej przyznał, że część osób, z którymi rozmawia, zachęca go do zdymisjonowania szefa resortu obrony. Trump zadeklarował jednak, że zamierza pozostawić go na stanowisku.
Równolegle pojawiają się sygnały o możliwym powrocie do rozmów dotyczących irańskiego programu nuklearnego. Dziennik „New York Times” podał w czwartek, że Teheran analizuje konkretne propozycje przedstawione przez mediatorów. Mogą one przesądzić o przyszłości programu i stać się przełomem w wysiłkach na rzecz zakończenia konfliktu z USA.
W tym tygodniu szef irańskich służb bezpieczeństwa Mohsen Rezaei oświadczył, że Iran nie podejmie rozmów nuklearnych, dopóki Stany Zjednoczone nie zaakceptują żądań Teheranu. Według „New York Timesa” w zakulisowych rozmowach wykazał jednak większą otwartość na dyskusję.
Urzędnicy cytowani przez dziennik ocenili, że gotowość Iranu do ponownego podjęcia negocjacji może świadczyć o częściowej skuteczności mediacji prowadzonych przez Katar. Ich celem jest niedopuszczenie do powrotu pełnoskalowej wojny. Jednym z najważniejszych punktów spornych pozostaje przyszłość irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu.
Może Cię zainteresować: